Strona 1 z 2

auto wariuje przy hamowaniu, nie mam juz pomyslow!

PostNapisane: 2010-04-23, 22:06
przez wrobellos
sprawa wyglada tak:
zaczelo sie od zapiecoznego zacisku na tyle - zdjalem oba i dale do regeneracji(tloczki gumki), zalozylem odpowietrzylem i pojechalem w trase, po 100km pedal zmiekl i zauwazylem wyciek z tylnego zacisku, wrocilem do domu bez hamulcy, na recznym...
zjebal.em goscia ktory to robil kupilem komplet gumek i po walkach zlozylem sam i juz nie leci, ale jako ze plyn wylecial to odpowietrzylem caly uklad zgodnie z manualem(na krzyz) i klasycznie tez czyli od najdalszego do najblizszego zacisku(zadych efektow). pedal juz jest twardy jak trzeba, ale teraz auto szaleje przy hamowaniu - lata po calej drodze(zblokowane kola-siwy dym) raz nawet mnie bokiem postawilo rpzy testach... przelalismy juz przez uklad 2 litry plynu, odpowierzalimy roznymi sposobami, i nadal to samo,przed remontem tylu hamulce idealnie rowno braly(seryjny dobry zawias jescze)...
nie wiem czy to ma jakies powiazanie ale w aucie sa zalozeone calkowicie wyjebane amorki(tymczasowo na 2 tyg zamontowalem w oczekiwaniu na nowe) daje pomogl za madre rady! ludziom ktorzy nie maja pojecia a chca blysnac tez dziekuje,

[ Dodano: 2010-04-23, 22:09 ]
a zeby nie bylo - na te chwile nowy plyn(dot4), nowe klocki 4 kola, nowe gumki, nowe tloczki(przod pol roku temu), korektor sily wydaje sie byc sprawny bo cisnienie na tyl jest bardzo duze - mam porownanie z mlodego autem gdzie plyn sobie poprostu leci, a u mnie sika jak szalony ;)

PostNapisane: 2010-04-23, 22:11
przez pusty24
jak ci kola skakaja po drodze jak zabki na wiosne ,to jak auo ma nie wariowac :szok:

PostNapisane: 2010-04-23, 22:12
przez Ptasior
Padnięte amortyzatory na pewno potęgują efekt ale samą przyczyną chyba nie są. Auto szaleje nawet przy lekkim hamowaniu? Może tarcza krzywa.

PostNapisane: 2010-04-23, 22:13
przez wrobellos
pusty24, wlasnie te amorki tak wymyslilem przed chwila, ale testuje na nowej drodze wiec nie ma na czym skakac

PostNapisane: 2010-04-23, 22:15
przez Ptasior
wrobellos napisał(a):pusty24, wlasnie te amorki tak wymyslilem przed chwila, ale testuje na nowej drodze wiec nie ma na czym skakac

Jak miałem wyjebane amory w matizie na przodzie to przy samym hamowaniu silnikiem uciekał na bok (na równej drodze) :)

PostNapisane: 2010-04-23, 22:15
przez wrobellos
Ptasior, tarcze sa ok, to nie jest takie bicie jak przy hamowniuz 200 do 0, bo to znam :razz: tu poprostu jest efekt jak przy zaciagnietym recznym niemalze, przy lekkim jest ok, tkaie cyrki sa tylko przy awaryjnym

PostNapisane: 2010-04-23, 22:16
przez synek
a reczny lapie elegancko na dwa kola?

PostNapisane: 2010-04-23, 22:18
przez wrobellos
rowno na 2 kola na 3cim ząbku blokuje

PostNapisane: 2010-04-23, 22:18
przez kirek55
Możliwe że tarcze są krzywe po przegrzaniu, może na myjni byłeś po trasie i zalałeś tarcze wodą :)

hmm nie moge usunąć posta bo już jest odpowiedż

PostNapisane: 2010-04-23, 22:18
przez Ptasior
Jak przy awaryjnym hamowaniu no to podziękuj nie tłumiącym amortyzatorom. Jak masz możliwość tu wrzuć jakieś sprawne (dużo z tym roboty nie ma) i przy braku innych działań korygujących powinna być poprawa.

PostNapisane: 2010-04-23, 22:24
przez wrobellos
jutro postaram sie zasadzic stary seryjny zawias i zobaczymy

PostNapisane: 2010-04-24, 00:23
przez peleus
a ten korektor sily hamowania? moze po prostu za mocno łapią tylne kola względem przednich?

PostNapisane: 2010-04-24, 05:35
przez wrobellos
peleus, wczesniej (pare dni temu) bylo wszystko ok, tylko jeden zapieczony tloczek na tyle... i stary zawias

PostNapisane: 2010-04-24, 08:41
przez Boro
Włoz jakis dobry zawias a bedzie dobrze ;) jezeli pedal masz dobry kola chwytaja Ci wszystkie rowno i pozniej nie blokuje to raczej masz wszystko dobrze calkowicie wyjebane zawieszenie daje takie efekty :diabeleknie: a tak sie nie jezdzi :wrrr:

Teraz masz dobre hamulce i rowno biara to przez ten zawias cie bedzie miotac po calej drodze

PostNapisane: 2010-04-24, 09:09
przez M!R@S
może przez ten korektor (wynalazek) są cyrki i tył zamocno łapie i rzuca ci tyłem... nie bez powodu w samochodach zawsze przod jest silniejszy, bo tak jak i w autach, łatwiej zapanować napedem na przodzie.