Strona 1 z 1

Wylał się amorek i co zrobić ?

PostNapisane: 2010-05-25, 23:12
przez Ketiw
Witam, rano wyjezdzam z garazu i widze ślad oleju na ziemi z tyłu, podchodze do auta a tam po amorku cieknie olej :nieok: teraz moje pytanie. Kupić nowe amorki czy pakować się w jakaś tania używke ? Jezeli nowe to jakie ? :cry: No i czy moge z tym tak jezdzic jakis czas bo mi auto potrzebne :razz:

PostNapisane: 2010-05-25, 23:24
przez wrobellos
jezdzic mozesz tylko nie za szybko i omijaj dziury, no wiadomo staraj sie jak najszybciej wymienic

PostNapisane: 2010-05-26, 07:37
przez Thomson
kup i wymien, ale nie na to lajno co poprzednio (chcialoby sie rzec "a nie mowilem??") nie pamietam jakie obnizenie tam masz, ale pewnie ok -40 wiec zainwestuj w uzywane markowe amory... u chinczyka czesto mozesz wyrwac np KYB w zajebistym stanie za maly pieniadz... co prawda dalej zostaja gowniane springi...

PostNapisane: 2010-05-26, 09:23
przez Ketiw
Thomson napisał(a):kup i wymien, ale nie na to lajno co poprzednio (chcialoby sie rzec "a nie mowilem??") nie pamietam jakie obnizenie tam masz, ale pewnie ok -40 wiec zainwestuj w uzywane markowe amory... u chinczyka czesto mozesz wyrwac np KYB w zajebistym stanie za maly pieniadz... co prawda dalej zostaja gowniane springi...

nie, nie wylały sie ta-technixy, sprzedałem je zanim jeszcze zdążyłem na nich pojezdzic :D seryjny amor mi się wylał na sprezynie z ta-technixa. Jezdzilo mi sie na tym bardzo fajnie :ok: Może lepiej kupić nowe Kayaby EXCEL-G ? koszt 350 zł za dwie sztuki mysle nie duży :)