Strona 1 z 1

cofniete przednie kolo.. co dalej? Pomocy :(

PostNapisane: 2010-05-29, 09:51
przez oooo :O
Jak w temacie... Auto po małym dzwonie i wszystko jest ok pyzatym ze koło jest cofnięte...
Co zrobić by przywrocic do takiego stanu jak bylo wczesniej? zmiana wahacza czy moze trzeba naciagac na ramie? :(

PostNapisane: 2010-05-29, 10:19
przez synek
ja chyba byl zaczal od wahacza i drazka reakcyjnego i przeszukaj forum bo byl nie raz taki temat

[ Dodano: 2010-05-29, 10:20 ]
forum/viewtopic.php?t=37128&highlight=cofniete
forum/viewtopic.php?t=19570&highlight=cofniete tak na szybkiego

PostNapisane: 2010-05-29, 10:48
przez oooo :O
a jesli to rama? da sie to naciagnac, jaki jest tego koszt? :(

PostNapisane: 2010-05-29, 10:55
przez Malcolm Feth
mialem podobny problem kiedys, okazalo sie ze lekko rama jest wygieta i trzebabylo naciagnac. Roznica wynosila jakies 2-2.5 cm wzgledem kola po drugiej stronie.
Kosztowalo mnie to chyba 200-300zl i problem z glowy.

PostNapisane: 2010-05-29, 11:00
przez spurek
Krzywy wahacz dolny, poluzowana śruba od drążka reakcyjnego (- ale to przy jeździe by strasznie hałasowało podczas przyśpieszania i hamowania), albo sanki (rama) lub belka przednia jest krzywa (mało prawdopodobne) . Obstawiam wahacz dolny to jest najbardziej prawdopodobne.

PostNapisane: 2010-05-29, 11:03
przez MDDragon
Jak już jest temat chciałem się dopytać, bo mam identyczny problem, cofnięte koło, i przy hamowaniu strasznie telepie i kierownica goni, także większe szybkości odpadają, to wina czego najprawdopodobniej?

PostNapisane: 2010-05-29, 11:05
przez synek
MDDragon jak telepie to tarcze pokrzywione

PostNapisane: 2010-05-29, 11:25
przez mr073k
ja bym obstawil na bude, u siebie mialem lewe kolo cofniete, i zaczepilem linke do belki i ciagnolem do tylu i nic, za wahacz i nic, wiec chyba pozostaje wypracowanie budy. ma juz swoje lata i nie ma co sie dziwic ze sie skrzywila gdzies lub ze podluznice sie rozeszly

PostNapisane: 2010-05-29, 12:53
przez spurek
zakładam ze mamy auto bezwypadkowe (bo na dzwonionym aucie to nic nie będzie proste) podłużnica się nie wydłuży i nie skróci, no bo jak?? Za prawidłowe umiejscowienie koła odpowiada drążek reakcyjny- i on narażony jest na wydłużanie (jeżeli tak to można nazwać)- ne ma się co czarować ze auto ma takiego kopa ze koło przesunie się do przodu przy dodawaniu gazu- siła napędowa jest zbyt mała żeby uszkodzić drążek, wygiąć belkę, czy podłużnice wydłużyć :) Koło leci do tyłu przy hamowaniu- i na drążek działa ogromna siła- cała masa auta rozkłada się wtedy na dwa drążki reakcyjne. Ale do rzeczy- wahacz dolny podparty jest w 2 miejscach (sanki, drążek). Jeżeli masz przesunięte koło to albo masz krzywe mocowanie wahacz do sanek, nawet niewielki skrzywienie będzie skutkowało przesuniętym kołem. Jest jeszcze jedna banalna rzecz- możesz mieć wytrzepaną tuleję główną wahacza dolnego- tą co mocuje wahacz do sanek. Pomiędzy wahaczem, a mocowaniem sanek jest jakieś 4-5mm luzu który "wypełnia" tuleja- jeżeli masz ją zerwaną to wahacz nie jest idealnie po środku mocowania co da ci właśnie efekt przesuniętego koła.

Z doświadczenia. kasowałem kiedyś rexa tak ze koło prawe było 20cm wyciągnięte do przodu- belka przednia była cała, drążek reakcyjny cały, wahacz dolny prosty (no może minimalnie zgięty) , podłużnica była cała :rotfl2: tylko ze oderwała się od ściany grodziowej tak że można było pięść włożyć pomiędzy podłogę a podłużnicę.

PostNapisane: 2010-05-30, 15:09
przez Jaca
mialem kiedys podobną przygode z krawężnikiem, wystarczyła wizyta u blacharza i chyba jakies 300zl za wymiane belki i naciągniecie i byla malina, ;) Mysle ze nie masz o co sie bać ;)