Sol - siła hamowania tył
Mam problem z hamulcami tył. Otóż na przedniej osi mam kosmiczne 5912N lewy i 5650N prawy (różnica 4%) więc żylety takie, że mucha nie siada. Tył mam bębny, nowe szczęki, nowy płyn. Ręczny jest ok. 2000N więc też siekiera. Tylko za cholerę nie mogę dać sobie rady z nożnym na tyle. 650N lewa i prawa (różnica 0%).
Szczęki mają 1000km zrobione, ale ręczny żyleta więc to nie ich wina. Tłoczki nie są ani trochę pozapiekane, wyglądają ok, pracują normalnie. Bębny też są w całkiem niezłym stanie. Wymieniałem płyn w całym układzie, czyściłem korektor, cholera wie co mam jeszcze z nimi zrobić. Jakieś pomysły? Może być korektor uszkodzony?
Szczęki mają 1000km zrobione, ale ręczny żyleta więc to nie ich wina. Tłoczki nie są ani trochę pozapiekane, wyglądają ok, pracują normalnie. Bębny też są w całkiem niezłym stanie. Wymieniałem płyn w całym układzie, czyściłem korektor, cholera wie co mam jeszcze z nimi zrobić. Jakieś pomysły? Może być korektor uszkodzony?
U mnie z przodu przy ok. 2200N z rolek wyskoczył 
100% sprawny