nie mam 18 lat i pryszczy na twarzy i zakomplesionego ego.
Chyba nie załapałeś, tym bardziej, jak czytam twój kolejny post. "Chamowania"
aderro napisał(a):Chodzi o to źe tył w rexie jest bardzo lekki zwłaszcza jak jest wybebeszony a tylnia klapa z laminatu i cienka plexa za szybe to obawiam sie źe jak przed zakrętem czy lekko w zakręcie będe chciał przychamować to żeby tył lekko łapał żeby buba nie uciekała za bardzo
Tył w reksie masz domyślnie
bardzo słaby, na tyle, że nawet bez żadnych przeróbek diagności czepiają się, że nie
hamuje. Większość stara się zadziałać w odwrotną stronę - wzmocnić tył, bo z tylnych tarcz ledwo zlizywana jest rdza
aderro napisał(a):czy mógł byś bardziej wnikliwie opisać jaka sprężynaka w korektorze siły chamowania jest odpowiedzialna za hamowanie osi tylniej
Ta największa, po środku pomiędzy połówkami. Im twardsza/ma większe napięcie wstępne, tym tył mocniej hamuje. W momencie, gdy się pod wpływem ciśnienia ugina zatykane są dopływy płynu na tył. Stosunkowo łatwo zwiększyć jej siłę (są korektory z grubszą sprężyną, plus dokładanie podkładek również działa), w drugą stronę będzie raczej ciężko - trzeba by znaleźć słabszą sprężynę, można by się pokusić o jakąś podkładkę - separator zwiększającą odstęp pomiędzy połówkami korektora, ale to musiało by być wykonane porządnie (wycięta z blachy?) - Jak korektor się rozpadnie, to tracisz hamulce przód i tył....
S
chemat masz tutaj:
forum/viewtopic.php?p=511004Reg
ulacji nie ma domyślnie żadnej, gdyż korektor jest z założenia nierozbieralny, trzeba rozkręcać i samemu majstrować. Możliwe, że korektor z MB6 jest bardziej restrykcyjny, tam siedzi 260 z tyłu przy 282 z przodu
aderro napisał(a):regulacja ręczna przez jakiś prosty zaworek z pokrętłem to przerost formy nad treścią
Takie coś nie ma prawa działać, w układzie hamulcowym masz minimalne przepływy pod wysokim ciśnieniem, albo będzie hamować (odkręcony), albo nie (zakręcony). Sama dziurka w korektorze hamowania idąca na tył ma jakieś pół milimetra średnicy.