Grzanie palnikiem
Od dawna stosuje grzanie palnikiem na wszystkie zapieczone i zardzewiałe śruby, bo to wg. mnie najszybszy i najlepszy sposób na odkręcenie czegoś, co normalnie byśmy ukręcili/obrobili itp. itd.
Teraz będę się bawił przy hamulcach i mam w związku z tym pytanie czy nic się nie stanie ? Może i lamersko pytam, ale chcę mieć pewność. Chciałem podgrzać odpowietrzniki, bo się często ukręcają; tak samo końcówki przewodów (wyciągam cały zawias do lakierowania). Chodzi mi o to czy płyn się nie zapali, nie zagotuje i czegoś nie uszkodzi ?
To samo tyczy się sworzni wahaczy (dół i góra); wiadomo nie będę grać po gumie
, ale czy smar z środka pod wpływem zwiększonej temperatury nie wypłynie i sworzeń do zmiany ?
PS. Tylko mi nie mówcie, że po co grzać, że wszystko łatwo idzie ... bo NIE idzie; już to przerabiałem
Teraz będę się bawił przy hamulcach i mam w związku z tym pytanie czy nic się nie stanie ? Może i lamersko pytam, ale chcę mieć pewność. Chciałem podgrzać odpowietrzniki, bo się często ukręcają; tak samo końcówki przewodów (wyciągam cały zawias do lakierowania). Chodzi mi o to czy płyn się nie zapali, nie zagotuje i czegoś nie uszkodzi ?
To samo tyczy się sworzni wahaczy (dół i góra); wiadomo nie będę grać po gumie
, ale czy smar z środka pod wpływem zwiększonej temperatury nie wypłynie i sworzeń do zmiany ?
PS. Tylko mi nie mówcie, że po co grzać, że wszystko łatwo idzie ... bo NIE idzie; już to przerabiałem


