Strona 1 z 1

Hamulce strajkuja

PostNapisane: 2013-05-04, 08:28
przez shinu
Witam.

na poczatku roku byly zakladane nowe klocki i tarcze, hamulce zyletka i autko prawie, ze deba stawalo w miejscu. Okolo 2tyg temu zauwazylem, ze hamulce gorzej zaczely dzialac. "wada" sie nie pogłębiała także bez większych ruchów się obeszło, a ze tez przynajmniej dalo sie po ludzku wyhamowac to totalnie o tym zapomniałem. Do dzis. Hanka postanowila sie wypiac i zamiast zwolnic, jechac dalej w najlepsze i przyprawic mnie o maly zawal serca na skrzyzowaniu, Dopiero po wdepnieciu ile sil w bucie autko sie zatrzymalo. korzystajac z chwili przerwy na czerwonym swiatelku popompowalem pedal i uslyszalem przy kazdym wdepnieciu dzwiek podobny do uchodzącego powietrza. Po zjechaniu ze świateł hamulec coś tam działał, ale, ze tak powiem totalnie stracił jaja. oby dwa.

Dodam, ze pedal nie siedzi w glebie, tylko ladnie trzyma poziom i nie czuć, żeby inaczej chodził.

Edit:
UKLAD HAMULCOWY-TRW
forum/viewtopic.php?t=57004&postdays=0&postorder=asc&start=0

PostNapisane: 2013-05-04, 09:40
przez orowiok
serwo ci padło albo pompa

PostNapisane: 2013-05-04, 09:43
przez Vincent
Na początek posadż kogoś za kierownicą ,niech pompuje na odpalonym silniku ,a Ty zobacz skąd dochodzi syczenie pod maską.Może to być przewód przy serwie ,lub samo serwo.

PostNapisane: 2013-05-04, 11:03
przez shinu
pompa dziala, na zgaszonym silniku pedal sztywnieje i nie schodzi pod naciskiem.
niestety na odpalonym ciezko bylo cos uslyszec, ale przez chwile jak pedal chodzil po zgaszeniu dalo rade uslyszec syczenie w okolicach serwo, (zakladam, ze jest nim ta dyskowata pucha polaczona z zbiorniczkiem plynu). O dziwo jak go tak podpompowalem przez chyba 5 minut przy probie dojscia skad co i jak, zaczal lepiej hamowac. ale tak czy siak syczenie nie ustalo

PostNapisane: 2013-05-04, 11:43
przez sebas
pewnie masz dziurawe serwo do wymiany, ono często rdzewieje, albo od dołu albo przy łączeniu z pompą

PostNapisane: 2013-05-04, 12:54
przez Johan
na bank serwo miałem tak samo, syczało po zgaszeniu silnika

PostNapisane: 2013-05-04, 15:19
przez sebas
a jakbyś potrzebował serwa to u mnie leży w bdb stanie ;) jest z solki ale będzie pasowało p&p

PostNapisane: 2013-05-04, 16:54
przez shinu
Johan napisał(a):na bank serwo miałem tak samo, syczało po zgaszeniu silnika


jak zgasze silnik nic nie syczy, tylko jak pedal naciskam.

utwierdza mnie to w przekonaniu ze dycha za 22 letnie auto to zdecydowanie za duzo:P
Sprobuje to dziadostwo wyciagnac z auta na dniach i moze to tylko uszczelka ewentualnie jakis wezyk poszedl. Przeszukujac czelusci internetu wyczytalem jeszcze, ze moze to byc zapowietrzony uklad, niemniej jednak w takim wypadku po 20 wcisnieciu pedala syczenie by ustalo

PostNapisane: 2013-05-04, 17:01
przez Adamus84
Może sprawdź tłoczk!! Kiedyś miałem podobny problem olałem go bo niby wszystko wróciło do normy ale po kilku miesiącach tarcze nabierały innego "wyglądu" więc zrobiłem inspekcje i okazało sie że tylne tłoczki były zapieczone. Wymieniłem i za pierwszym razem jak zahamowałem myślałem że mi sworznie przesunie :rotfl2:

PostNapisane: 2013-05-09, 00:58
przez iri
jak ja miałem zapieczone to tez z całej siły musiałem naciskac zeby cos zachamować
mała regeneracja tłoczków jest bardzo prosta, gunki już mozna kupic za 15zl, tłoczki jak maja wżery zbyt duże to juz drożej