Strona 1 z 2

Ahh te rozstawy śrub... :(

PostNapisane: 2013-10-01, 18:16
przez Nowak
Witam
Mam pytanie, które dręczy mnie już długi czas, i każdy mówi inaczej... W jak wiadomo w Hondzie CRX jest rozstaw 4x100. Mam fajne felgi lecz zrozstawem 4x98, i teraz pytanie, czy mogę je założyć do rexa? I teraz pytanie, czy można? Jedni mówią, że nie, inni że na luzie bo jest dopuszczalna różnica 2mm... i chvj wie co i jak teraz ;/ Przykłądałem je go REX'a, pasują normalnie, śrubki także spoko pasują, nie ma tak że jedną przykręce a druga nie chce iść. No ale cholera wie co teraz :( Proszę, pomóżcie.

PostNapisane: 2013-10-01, 18:28
przez Pawieł
Wstawiasz pływające nakrętki i z bani ;)

tutaj znalazłem pierwszy lepszy link o tym, i o pływających śrubach...
http://www.felgibenetpol.pl/srubyinakre ... plywajace/

minimalnie układa się ona pod felgę...

PostNapisane: 2013-10-01, 18:54
przez Nowak
za sztukę 30zł?! ;/

PostNapisane: 2013-10-01, 21:47
przez pirul
Nieee to jakaś chora cena na tej stronie

http://allegro.pl/listing/listing.php?o ... aj%C4%85ce

Warunkiem jest zamontowanie pierścieni centrujących o ile masz różnicę między otworem centralnym, a piastą bo wtedy bez nich nie osadzisz koła stabilnie (równo), będzie walić podczas jazdy i koła będą się przesuwać pod nakrętkami pływającymi.

PostNapisane: 2013-10-01, 23:27
przez Nowak
A więc temat do ogarnięcia na luzie ? Nie mam się czym przejmować mówicie ? ;)

PostNapisane: 2013-10-02, 23:03
przez Baca
Ciężka sprawa trochę. Jeśli felga nie ma tego pierścienia centrującego ją na środku koła, to teoretycznie nie można, bo jak krzywo przykręcisz koło to będziesz jeździł jak gdybyś miał jajka i np. łożyska się rozlecą. Z drugiej strony 2mm to mało i być może nawet nic nie odczujesz. Ja osobiście w ogóle bym się nie zastanawiał i choćby z ciekawości sprawdził nawet na seryjnych nakrętkach czy nie telepie. Zrób jak chłopaki piszą - nakrętki pływające i pewnie da radę (widzę, że 100zł komplet, no ale nie ma nic za darmo, może używane).

PostNapisane: 2013-10-02, 23:25
przez pirul
2mm na całym rozstawie, więc tak naprawdę każda nakrętka kompensuje zaledwie 1mm różnicy :)

PostNapisane: 2013-10-02, 23:29
przez Abaddon
jak mierzyłem 4x98 to łapało na normalnych nakrętkach.

PostNapisane: 2013-10-02, 23:33
przez pirul
Złapać złapie tylko te nakrętki będą trzymać felgę połową swojego stożka, druga połowa będzie odstawać o milimetr od gniazda w feldze bo szpilka nie jest na środku otworu. Nie chcesz jeździć na takim setupie...

PostNapisane: 2013-10-03, 00:01
przez Baca
pirul napisał(a):Nie chcesz jeździć na takim setupie...

no ale właściwie to co się może stać?
- jak kminię to chyba przede wszystkim łatwiej o wygięcie szpilki na jakichś wybojach
- poza tym rysuje się felga niby
- no i chyba nie dokręcisz koła zbyt mocno bo się szpile wygną, wszystko będzie naprężone,
no sporo minusów się zbiera czyli fajans jak to mówią czyli co najwyżej z tymi nakrętkami pływającymi kombinuj

PostNapisane: 2013-10-05, 21:51
przez sebas
jezdzilem 2 lata z oz f1 4×98 bez pierscieni centrujacych z oem nakretkami hondy i nic zlego sie nie dzialo. nawet nie bilo. caly trick polegal na rownomiernym przykreceniu nakretek

PostNapisane: 2013-10-05, 22:42
przez pirul
W takim razie gratuluję odwagi. Tak siedzi zwykła nakrętka jak założysz felgi 4x98 do auta 4x100, nie jesteś w stanie tego zniwelować choćbyś nie wiem jak równomiernie dokręcał, bo nie chodzi o bicie, chodzi o to, że połowa nakrętki w ogóle nie trzyma ci felgi...

Obrazek

PostNapisane: 2013-10-05, 23:39
przez badam
szpila sie ugina

ale tak sebas, jestes hardcorem

PostNapisane: 2013-10-06, 00:32
przez sebas
To nie tak ;) kupilem je na allegro jako 4x100. na feldze rozstaw nie byl napisany wiec zalozylem pasowaly i tak jezdzilem az oddalem je do proszkowego lakierowania i dopiero w wulkanizacji spec zmierzyl im rozstaw przyrzadem i wyszlo ze brakuje 2mm ;) pierscienia centrujacego nie dalo sie dokupic a dorabiac mi sie nie chcialo i tak kolejny rok przejezdzilem az sprzedalem... pisze tylko ze nie ma problemu... ja jezdzilem po torze, startowalem w superoesach i kol nie pogubilem. Felgi byly tak pancerne ze przy uderzeniu w kraweznik skrzywil sie wahacz a felga byla prosta

PostNapisane: 2013-10-06, 22:37
przez ww.wojtas
: pirul tu chodzi o ścinanie a nie o" trzymanie" : :nieok: