Strona 1 z 2

DOT4 czy DOT5.1

PostNapisane: 2013-12-18, 19:49
przez vit
Pytanie proste ,jest sens lac ten 5.1 do starych hamulców -chociaż po regeneracji- czy nie ? Jakie macie za i przeciw?

PostNapisane: 2013-12-18, 20:13
przez Ptasior
Myślę że warto, bo 5.1 zapewnia lepsze właściwości niż zwykłe DOT 4 głównie przez to, że zawiera dodatkowo silikon. Ale tu powstaje problem, ponieważ nie można go mieszać z czwórkami - musisz opróżnić do zera cały układ hamulcowy i dopiero wtedy zalewać i odpowietrzać.

Natomiast w kwestii osiągów lepsze są płyny typu RBF, które mimo bycia DOT 4 zapewniają jeszcze lepsze parametry. Sam lałem kiedyś Ferodo 5.1 a potem Millers RBF 300+ i lepiej oceniam ten drugi.

PostNapisane: 2013-12-18, 20:15
przez wrobellos
wlej markowy dot 4 i tyle, 5.1 strasnie wode ciagnie i trzeba czesciej zmieniac

PostNapisane: 2013-12-18, 22:26
przez M!R@S
nowe corvetty leją dot3 i jest ok :P :D

PostNapisane: 2013-12-18, 23:22
przez Sebastian_O
Chyba pomyliłeś DOT5 z DOT 5.1
Silikon zawiera DOT5 i nie można go mieszać... DOT 5.1 to taka lepsza wersja DOT4...

PostNapisane: 2013-12-19, 11:14
przez vit
Sebastian_O napisał(a):DOT 5.1 to taka lepsza wersja DOT4...


własnie też tak słyszałem ,w dodatku np ferodo to moze będzie ciut lepiej :razz:

PostNapisane: 2013-12-19, 12:19
przez Dymek
Dot-4 jest do około 270 a dot-5.1 do 300+ stopni, ot cała różnica, jaka powinna użytkownika interesować.

PostNapisane: 2013-12-22, 21:47
przez Grochu_666
a RBF Motula jest DOTem 4 i w wersji 660 wrzy dopiero w 312 (325 roznie podaja) st. :)

Moim zdaniem lepiej wlac wyczynowy DOT4 niz zwykly 5.1...

PostNapisane: 2013-12-22, 22:24
przez koniu
Grochu_666 napisał(a):a RBF Motula jest DOTem 4 i w wersji 660 wrzy dopiero w 312 (325 roznie podaja) st. :)

Moim zdaniem lepiej wlac wyczynowy DOT4 niz zwykly 5.1...



Tylko wyczynowy trzeba zmieniać co kilka tys km.

PostNapisane: 2013-12-22, 23:52
przez atom1
pytani ejest jedno czy ktorykolwiek z was zagotowal kiedys plyn hamulcowy??

(moze ktorys rajdowiec ale i tak niebardzo w to wierze :: -)

PostNapisane: 2013-12-23, 00:42
przez robraf
z tego co wiem Pangałuszka zagotowal

PostNapisane: 2013-12-23, 01:13
przez sebas
Ja zagotowałem ale tylko na torze podczas hamowania lewą nogą na heblu 262/bęben i kilkuletnim płynie. Przy nowym dot4 oraz 282/260 nie udało mi się :)

PostNapisane: 2013-12-23, 09:46
przez Dymek
Mam teraz jakiś ATE niby do 285 czy jakoś tak , i nie udało mi się nigdy... prędzej dwa razy klocki dały sobie spokój z hamowaniem. Ale to były TRW więc nie dziwne.

PostNapisane: 2013-12-23, 21:55
przez Iron man
Właśnie to mnie zawsze fascynuje, że na codzień praktycznie nikt nie zagotował zwykłego płynu hamulcowego, a są warciaci, którzy zalewają np Motula RBF660. Pozostaje pytanie po co, chyba tylko po to, żeby w opisie auta na forum ładnie wyglądało.
Ja np w tym sezonie upalałem w rajdówce jakiś zwykły śmieciowy DOT4 kupiony na stacji benzynowej. Startowałem na R888 na trackdayu w Białej Podlaskiej. Odcinek prawie 5 km z tego co pamiętam, jeżdżony XX razy i nie udało mi się zamęczyć hebli. Na innej imprezie raz tylko się udało to zrobić na odcinku, ale to stanowczo przegiąłem z używaniem lewej nogi i na następnym odcinku problemu już nie było.
Także można spokojnie wlać sobie zwykły tani DOT4, a zaoszczędzony hajs przeznaczyć na przyjemniejsze rzeczy ;)

PostNapisane: 2013-12-23, 22:17
przez Sebastian_O
Być może niektórym wydaje się że "lepszy" płyn = lepsze hamulce...
Swoją drogą "zwykły" DOT5.1 też nie jest drogi, więc jeśli ktoś chce - niech ma...
Jeśli będzie się dzięki temu lepiej czuł to dlaczego mu zabraniać :)