Strona 1 z 1

Tylna belka PROBLEM

PostNapisane: 2014-04-02, 18:02
przez kubatops
Witam. Problem polega na tym że tylna belka jest w znacznym stopniu pęknięta auto prowadzi sie ok nie znosi ani nic nie puka i stuka ale mam dylemat co zrobić gdyż przy wymianie tzn( wycięciu i wspawaniu nowej) obawiam się że może to naruszyć geometrie auta w przypadku gdy była by ona odkręcana nie było by problemu natomiast drugą opcją jest zaspawanie tego pęknięcia co również wydaję mi się że jest nie zabardzo gdyż jest to element pracujący i niechce robić fuszery. Doradźcie co zrobić w tym przypadku. Z góry dzięki za podpowiedzi i porady.

PostNapisane: 2014-04-02, 18:49
przez Maniek93
Co to za auto? bo w opisie ed9, a tam belki nie ma..

PostNapisane: 2014-04-02, 18:57
przez Daniel's
spawając jakieś elementy podwozia nie narusza się geometrii oczywiście jak robi to ktoś kto się tym zajmuję czyli ludzie budujący auto do sportu.
ale może faktycznie napisz co to za pojazd

PostNapisane: 2014-04-02, 20:54
przez kubatops
CRX ED9 1990r
jest belka z tym ze ona jest wmontowana na stałe niestety. Dokładnie znajduje się pomiedzy bakiem paliwa a miejscem na koło zapasowe.

PostNapisane: 2014-04-02, 20:59
przez Maniek93
Chodzi Ci o mocowanie wahaczy? chcesz wymieniać same uszy? czy całość?
o ile to pierwsze jeszcze bym się odważył spawać, to drugie wg mnie buda na złom.. Ale może niech się nadworni blacharze wypowiedzą..

PostNapisane: 2014-04-02, 21:01
przez Matti5d
To nie jest żadna belka, tylko integralny element płyty podłogowej. Skoro pękło tam, to nic z tym nie zrobisz, bo strach jeździć takim przystankiem.

PostNapisane: 2014-04-02, 21:17
przez Demolek
albo spawasz, możesz dać jeszczę rozpórkę i jeździsz ze świadomością że buda to lipa, albo szukaj nowej budy, adix tanio za swoją chce, osobiście kiedyś miałem taką sytuację w c4g i spawałem, nic się nie działo złego, ale teraz bym tak nie zrobił bo bym się wkurzał że mam ulepa ;)

PostNapisane: 2014-04-02, 21:32
przez kubatops
Pozwoliłem sobie posłużyć sie czyimś prywatnym zdj z innego forum żeby dokładnie wam pokazać jak wygląda to w moim przypadku. Czerwoną linią zaznaczyłem mniej więcej jak i w którym miejscu znajduje się to pęknięcie.
Obrazek

PostNapisane: 2014-04-02, 22:43
przez Vincent
Pękło , bo jest korozja? Jeżeli jest zdrowa blacha , to spawanie i wzmocnienie . Czyli dorobienie większego elementu i wspawanie . Jak jest korozja i ona jest przyczyną pęknięcia ,to zmiana budy , bo i tak będzie się łamać .

PostNapisane: 2014-04-02, 23:52
przez foxbox
Jeśli element nie jest przerdzewiały, to spawaj. nie widzę w tym nic ulepowego ani skomplikowanego. szkoda zlomować kolejną budę rexa, bo jest ich coraz mniej.

PostNapisane: 2014-04-03, 10:25
przez sebas
Weź to zespawaj i jeździj dalej. Nic złego się nie stanie. Wymienić całość się da jeśli zrobi to ogarnięty blacharz ale to bez sensu. Ludzie jeżdżą większymi ulepami i nawet nie mają o tym pojęcia.

Dla pewności wrzuć sobie jeszcze najwyżej jakąś rozpórkę tam :)

Praktycznie każdy Swift GTI ma rzeźbione, spawane mocowania przednich wahaczy i ludzie tym jeżdżą również w sporcie i nic nikomu się nie dzieje ;)

PostNapisane: 2014-04-03, 10:44
przez kubatops
Zgodze sie z foxbox-em. (Powinna byc jakas organizacja dla tego zanikajacego gatunku :)
No rdzy troche jest, jak bede mial okazje to w ten weekend zrobie zdj jak to wyglada u mnie i sprobuje troche to z tej rdzy oczyscic moze nie jest calkowicie przezarta. Po oczyszczeniu gdy pojawi sie blacha rowniez cykne fotke to sami ocenicie jak to wdg was wyglada. Dzieki wszystkim za porady i odrazu przy okazji niema ktos tej rozporki? Jak dobrze rozumiem chodzi wam o tylna dolna tak? ;) Pozdrawiam

PostNapisane: 2014-04-03, 11:07
przez sebas
Taką rozpórkę możesz samemu zrobić bez problemu... tam żadnej filozofii nie ma ;)

PostNapisane: 2014-04-03, 11:09
przez Dymek
Ja bym przejechał się dla pewności na warsztat gdzie mają ramę do naciągania, niech sprawdzą czy się punkty kontrolnie nie poprzesuwały tam gdzie jest pęknięcie, jak nie to spokojnie spawaj nic się nie martw "Bedzie Pan Zadowolony"