nie pali sie lampka ladowania
wiec mam taki glupi problem nie pali mi sie ta lampeczka na desce od ladowania(nawet jak przekrece kluczyk a nie zapalam)
akumulatorek ten, i teraz tak.. wiem napewno ze sie palila, akumulator mam nowy ma "prund" ok 12v, po zapaleniu alternator laduje nawet weicej niz powinien bo 14.25 jak zapalam swiatla to nie spada bla bla,
1.wiec co glupia zaroweczka sie spalila jak odpalalem go z starego
akumulatora+rozruchowy
2. cos z alternatorem
akumulatorek ten, i teraz tak.. wiem napewno ze sie palila, akumulator mam nowy ma "prund" ok 12v, po zapaleniu alternator laduje nawet weicej niz powinien bo 14.25 jak zapalam swiatla to nie spada bla bla,
1.wiec co glupia zaroweczka sie spalila jak odpalalem go z starego
akumulatora+rozruchowy
2. cos z alternatorem

? bo ja na elektryce to zielony kompletnie :]
ble! tak to jest jak sie chce przyoszczedzic, jutro bede go wyciagal.. tylko czy on wyjdize bez problemu i rozkrecania polowy silnika??
