Strona 1 z 2

nie pali sie lampka ladowania

PostNapisane: 2007-06-12, 22:25
przez atom1
wiec mam taki glupi problem nie pali mi sie ta lampeczka na desce od ladowania(nawet jak przekrece kluczyk a nie zapalam) :P akumulatorek ten, i teraz tak.. wiem napewno ze sie palila, akumulator mam nowy ma "prund" ok 12v, po zapaleniu alternator laduje nawet weicej niz powinien bo 14.25 jak zapalam swiatla to nie spada bla bla,
1.wiec co glupia zaroweczka sie spalila jak odpalalem go z starego
akumulatora+rozruchowy
2. cos z alternatorem :)

PostNapisane: 2007-06-12, 23:01
przez rafisz
sprawdz na poczatek zarowke

PostNapisane: 2007-06-12, 23:02
przez Sauron
posłuchaj rafisza!! pierw żarówka ale jak masz doładowanie to napewno ona!! co innego jak bys niee miał!!

PostNapisane: 2007-06-13, 17:44
przez atom1
no i zarowka dobra.. zostaje wyciagac alternator :|?
tak w ogole to skad wychodzi sygnal do tej zaroweczki?? gdzies napewno z alternatora :D? bo ja na elektryce to zielony kompletnie :]

PostNapisane: 2007-06-13, 18:13
przez kukus
tak jak Ci karolku pisalem zamiast skladac to FSOOOO to poszukalbys o stabilizatorze napiecia a najlepiej napisal do merfeigo ktory wie wszystko i troche wiecej :)

PostNapisane: 2007-06-13, 19:06
przez rafisz
masz tu schemat wszystko na nim jest narysowane klik

PostNapisane: 2007-06-13, 20:05
przez atom1
no juz wiem osb ponoc spalila sie jedna z diod albo cus takiego :) a to przez to ze mialem zepsuty aku i go tym rozruchowym meczylem a on wiecej pradu ma czy cos :( ble! tak to jest jak sie chce przyoszczedzic, jutro bede go wyciagal.. tylko czy on wyjdize bez problemu i rozkrecania polowy silnika??

PostNapisane: 2007-06-13, 21:11
przez gruby126p1
atom1 napisał(a):ponoc spalila sie jedna z diod albo cus takiego

to bys mial slabsze ladowanie a nie 14.25, wedlug mnie jezeli nie zaroweczka to moze jej styk, lub gdzies kabelek nie laczy, raczej alternator jest sprawny.

jak chcesz wyciagnac alternator to odkrec sama pompe hamulcowa od serwa i delikatnie odegnij ja do gory, odlacz jeszcze kosteczke od kolektora z boku. Odkrec alternator i ci normalnie wyjdzie do gory.
(jak bedziesz odkrecal pompe to nie wystrasz sie jak zasyczy, bo zejdzie powietrze z serwa) ;)

PostNapisane: 2007-06-13, 21:16
przez kukus
ha mowilem mowilem mowilem haaaaaaaahaaaaaaaa
a Karol ze nie bo On dolem alternator wyjmie!!
Ale tak to jest jak cale zycie naprawia sie syrenki FSM :rotfl2:

PostNapisane: 2007-06-13, 21:34
przez Magnum
Jeżeli żaróweczka wogóle nie świeci to napewno nie z powodu ze nie ma ładowania. Ona powinna świecic przy braku ładowania czyli np. gdy silnik jest zgaszony. Stawiam na brak styku. Ładowanie masz dobre, z tego co pamietam powinno ono być w zakresie 13,8V do 14,4V.

PostNapisane: 2007-06-13, 22:13
przez atom1
ja wiem.. styku styku- bylo dobrze lampion sie palil przed zapalaniem jak czekalem na cykniecie przekkaznika a teraz kupa nie ma lampiona, a dolem nie wyjdzie alternator?

PostNapisane: 2007-06-13, 23:18
przez gruby126p1
dolem nie wyjdzie chyba ze chcesz odkrecac belke z przekladnia itp itd

PostNapisane: 2007-06-13, 23:57
przez rafisz
jak odkrecisz to mocowanie alternatora to wyjdzie(dolem), a tak na marginesie sprawdz polaczenia

PostNapisane: 2007-06-14, 20:00
przez atom1
no i sie stalo sie, dzisiaj pojechalem na kanal odpialem wtyczki- ojciec posprawdzal probowka i ciach- kontrolka jak dotyka do kostki ladnie sie zapala wiec cos nie halo z alternatorem postanowilem go wyjac :)
i tak recepra na wyjecie alternatora:
1- odpiac kostkę i przewod na kluczyk 10+
2. odkrecic nakretke od napinania paska (juz 2 honda i idzie strasznie topornie az dorobilem sobie taki klucz na mala 12 oczkowa i do tego plaskownik i dociskalem lyzka az poszla- od razu proponuje zastapic nakretką na klucz 13)
2. zejsc do kanalu (ja nie umiem nic bez niego robic) zdjac oslone plastikowa co jest tutaj przy drążku ta boczna
3. odkrecic dolną srube od alternatora- klucz 14 ja odkrecalem od strony przodu samochodu :)

i tutaj opcje sa rozne- przez pompe do gory nie robilem postanowilem dolem wyciagnac i tak:
4. odkrecilem filtr oleju bo zapieral ze nie dalo sie manewrowac
5. odkrecilem lape trzymajaca poloske na 3 sruby ta
6 dobrze manewrowac i pojdzie
uff udalo sie!!!

tylko nie wim co z tym filtrem teraz, ale go nie zmasakrowalem wiec mysle ze mozna go zalozyc???

teraz ostatnie pytanie ... czy oplaca sie naprwaiac ten alternator czy lepiej kupic uzywany i dac sobie spokoj- bo juz mi ojciec powiedzial ze do japoncow drogie czesci.. ale jutro jeszcze ma go przebadac co padlo

i teraz naprawde ostatnie pytanie czy alternator w ed9 i ee8 jest taki sam bo to znacznie ulatwiloby mi poszukiwania w razie czego

PostNapisane: 2007-06-14, 21:13
przez kamilos
lepiej gora to wyjmowac. ja ostatnio zmienialem alternator to zajelo mi to z 30 minut. po odkreceniu pompy nic sie nie stanie i latwo robic z gory :ok:

co do filtra to jakos mam przekonanie ze zaklada sie zawsze nowy. filtr to groszowa sprawa, jakies 15zl w intercarsie (japonski), a wiec moze nie warto ryzykowac?