Strona 1 z 2

Aparat zapłonowy B16

PostNapisane: 2007-08-13, 19:17
przez atom1
Witam witam z piernikowa niestety z problemem otoż:
wyjechalem sobie nad morze i w drodze zatrzymalem sie na chwile z wlaczonym silnikiem i procz pieknie klekajacych kasownikow uslyszalem piszczenie myszy otworzylem maske i okazalo sie ze piszczy w aparacie

po dojechaniu na miejsce rozebralem aparat wyjalem z glowicy i co sie okazalo... ten walek w aparacie sei zapiekl i ledwo reka mozna bylo go obrocic, postanowilem rozkrecic aparatr ale urwalem jedna srubke i napsikalem tylko WD40 na ten waleczek, po kilku min puscilo i slicznie zaczal sie krecic ale dostal luzu jakies 3mm w kazda strone ( tak powinno byc czy nie bo nigdy wczesniej tam nie zagladalem ale wydaje mi sie ze tak byc nie moze!)

no i super po 3 dniach sobie chce wrocic do domu przejechalem 20 km jak cos zaczelo trzeszczec jak pila lancuchowa okazalo sie ze aparat sie wysral zaczelo grzechowac obroty skacza jak cholera i silnik tez podskakuje, no to co mi pozostalo na hol.. i 200 km na holu przejechalem az zlapali nas zomowcy(tu oddzielna historia ktora bedzie wyjasniona) i dostalismy mandat za to ze crx byl na lince!! i nie mial wlaczaonego silnika bez ktorego hamulce nie dzialaja!! za to 250 zl sie beklo i brak daleszego holowania, wiec zdeterminowany po godzinie czekania na pomoc lub sztywny hol odpalilem auto - jakos zadygala nie mialem wolnych obrotow i od razu czeka wywalilo i tryb awaryjny ze tylko do 3000 mnie puszczala, przejechalem tak ostatnie 35 km (w aparacie cos gruchnelo przelamalo sie i teraz charczy) skasowalem blad odpalilem i obroty sa wszystko niby ok tylko chrupi dalej i co z tym robic?

jedyna mysl jaka mi przychodzi to kupic uzywany aparat z zepsuta cewka a dobrym walkiem i przelozyc cewke i zakladac, tylko teraz czy idzie to samemu przelozyc bo nigdy nie rozbieralem aparatu ???

albo czy ktos wie jak zamocowany jest ten walek na lozysku czy tulejce i czy to idzie wymienic/? bo auto poki co jezdzi ale napewno nie za dlugo a poki nie bede mial czesci albo jakiejs rady to nei chce rozbierac ponownie aparatu

no to tyle sie rozpisalem ale teskni mi sie za forum o dostep do netu mam ograniczony :)

w sprzedam tez pewnie zostawie slad ze kupie aparat bo to chyba najrozsadniejsze wyjscie?

PostNapisane: 2007-08-13, 20:00
przez rafisz
prawdopodobnie lozysko ci polecialo, naprawic sie to da tylko nie wiem jakie sa koszty takiej operacji, jak sie da kupic lozysko z jakiegos zamiennika to najdrozej nie bedzie, ale jak z ASO to sam wiesz...

PostNapisane: 2007-08-13, 20:23
przez freerider.crx
uuu masz to co ja mialem, zatarte łożysko w aparacie zapłonowym. zrób to jak najszybciej bo u mnie w zwiazku z tym ze takie tarcie tam wystąpiło wytwarzala sie wysoka temp. i potopilo mi cewki!!! dałem je do przewiniecia, gośc wzioł 150zł. łożysko dostaniesz bez problemu. ja kupilem drugi aparat i z dwóch jeden złozylem.pozdr

PostNapisane: 2007-08-13, 20:30
przez Vajzel
łożysko razem z wymiana mnie kosztowalo 80zl

PostNapisane: 2007-08-13, 21:15
przez atom1
no mi juz podejrzewam ze ten walek chodzi lekko ale trzeszczy i kurde najbardziej boje sie tych srub ktore sie zapiekly w aluminium i ich nie odkrece :( a rozwiercic ich tu nie moge bo nie mam sprzetu, tak czy siak jezdzic na tym nie mozna?

PostNapisane: 2007-08-13, 21:54
przez xi0nc
Mam aparat po regeneracji 0 luzow stan idealny 300km po regeneracji . 450zl ;)

PostNapisane: 2007-08-13, 22:52
przez Vajzel
atom nie bardzo ja przelecialem na przytartm lozysku 30km i po wymianie okazalo sie ze rozrzad do wymiany

PostNapisane: 2007-08-14, 10:29
przez freerider.crx
nie jezdzij na tym bo balaganu sobie narobisz, a te sruby w aluminium tez mi sie pourywały, trzeba rozwiercac

PostNapisane: 2007-08-14, 20:23
przez atom1
udalo sie na szczescie dwie pozostale poszly w miare gladko wykrecilem juz oske i zdjalem ten trybik teraz nie moge wyjac lozyska z oski bo nie mam czym prosze o patent bo sciagacza nie mam ale jade wlasnie do warsztatu dice :P i moze tam sie uda a potem pozostaje tylko dobrac lozysko, ktos ma wymiar i powie gdzie lub od czego kupic bo nie szukalem jeszcze:)

a to stare to tragedia i nawet kulki jednej nie bylo :P ciekawe gdzie sie wkrecila

PostNapisane: 2007-08-15, 11:13
przez freerider.crx
jedz ze starym łożyskiem do sklepu i ci dobiorą, ja bez problemu dostalem.

PostNapisane: 2007-08-15, 14:45
przez lukas.elk
atom1 napisał(a):moge wyjac lozyska z oski bo nie mam czym prosze o patent

Kumpel zpiłował je pilnikiem :rotfl:

PostNapisane: 2007-08-16, 23:15
przez Dice
No ale pilnikiem w tym wypadku nie da rady nic zrobic..... bylem we wiekszosci warsztatatow w mojej okolicy i pod zadna prasą ani przy pomocy żadnego ściągacza nie da rady tego ustrojstwa zdjać :blee: :blee: :blee: wiec nie jest tak łatwo łożysko pożądznie sie zapiekłoooo!!!! wiec to tylko tyle jak narazie co mogłem zrobić... przykro mi Atom!!!

PostNapisane: 2007-08-17, 04:48
przez lukas.elk
Dice napisał(a):No ale pilnikiem w tym wypadku nie da rady nic zrobic.....

Dlaczego? U kumpla w d15b2 bylo tez normalnie zapieczone tak jak zawsze a jednak je zpiłował ;)

PostNapisane: 2007-08-18, 10:07
przez Dice
cięzko by było poniewaz łatwo uszkodzic czesci na osce a one raczej nie moga byc naruszone...

PostNapisane: 2007-08-19, 15:08
przez lukas.elk
Dice napisał(a):cięzko by było poniewaz łatwo uszkodzic czesci na osce a one raczej nie moga byc naruszone...

Uwierz mi da sie to zrobic bez uszczerbku dla oski i elementów na niej ;)