Problem z elektryka w ed9 !
siemka ludziki. - wiem ze dlugi post ale przeczytajcie do konca
przechodzac do sedna sprawy:
cos mi sie dzieje niedobrego z elektryka w aucie. mianowicie:
sytuacja 1.
jezdzilem sobie, mialem alarm+c.z (wlasnorecznie zalozony-instalka byla poprawiona bo wczesniej bylo zle
) no i pewnego dnia siedzialem sobie w aucie na parkingu sluchalem radia i mialem wlaczony nawiew. gdy przyszlo do odpalenia wszystko powylaczalem i chcac odpalic ... KUPA ! kontrolki ledwo sie palily przy tym alarm zaczal wariowac, silowniki zaczely klekotac i wogole. musialem odlaczyc centralke i odpalic auto z kabli (od lancii
)
sytuacja 2. (jakies 2 miechy pozniej a w pomiedzyczasie wsio oki )
juz bez alarmu jezdzilem sobie caly dzien wszystko elegancko i wogole. zatrzymalem sie na chwile. zostawilem auto i gdzies po 15-20 min chcialem ponownie odpalic i kupa !! znowu
nie chcial zapalic ! slychac bylo ze z 1 lub 2 sie kreci a potem cisza i nic poza takim cyklicznym cichutkim pykaniem.....no i znowu musialem odpalac z kabli (tym razem od bmw
)
dodam ze w obu sytuacjach mogla miec wplyw pogoda. bylo strasznie mokro bo
padalo przez caly dzien (moze wilgoc powoduje ze cos "niestyka" ?? )
chlopaki poradzcie co moze byc przyczyna ?
akumulator pojdzie do wymiany tak czy siak bo moze miec wplyw ale to chyba jeszcze cos.
swiece byly niedawno wymieniane. moze to kable ? aparat zaplonowy? alternator?
POMOCY !
przechodzac do sedna sprawy:
cos mi sie dzieje niedobrego z elektryka w aucie. mianowicie:
sytuacja 1.
jezdzilem sobie, mialem alarm+c.z (wlasnorecznie zalozony-instalka byla poprawiona bo wczesniej bylo zle
) no i pewnego dnia siedzialem sobie w aucie na parkingu sluchalem radia i mialem wlaczony nawiew. gdy przyszlo do odpalenia wszystko powylaczalem i chcac odpalic ... KUPA ! kontrolki ledwo sie palily przy tym alarm zaczal wariowac, silowniki zaczely klekotac i wogole. musialem odlaczyc centralke i odpalic auto z kabli (od lancii
)
sytuacja 2. (jakies 2 miechy pozniej a w pomiedzyczasie wsio oki )
juz bez alarmu jezdzilem sobie caly dzien wszystko elegancko i wogole. zatrzymalem sie na chwile. zostawilem auto i gdzies po 15-20 min chcialem ponownie odpalic i kupa !! znowu
nie chcial zapalic ! slychac bylo ze z 1 lub 2 sie kreci a potem cisza i nic poza takim cyklicznym cichutkim pykaniem.....no i znowu musialem odpalac z kabli (tym razem od bmw
)
dodam ze w obu sytuacjach mogla miec wplyw pogoda. bylo strasznie mokro bo
padalo przez caly dzien (moze wilgoc powoduje ze cos "niestyka" ?? )
chlopaki poradzcie co moze byc przyczyna ?
akumulator pojdzie do wymiany tak czy siak bo moze miec wplyw ale to chyba jeszcze cos.
swiece byly niedawno wymieniane. moze to kable ? aparat zaplonowy? alternator?
POMOCY !


to zwykla wtyczka