Przecież nikt nie napisał gdzie to ma

Ja o tym pisze celowo żeby żaden ku....s który moze tu byc i obczajać co zaje...ć, nie niszczył mi zamka lub szyby i stacyjki z durną nadzieją ze moze mieć mojego rexa. Obejść w kilkanaście sec. mozna każde alarmy i złamać mechaniczne blokady ale znajdz nawet mając 15min. gdzie jest odcięty kabel czy ukryty włącznik.
Mało tego ,to jeśli nawet ukradną samochód np. na lawecie. Można go znaleść samemu lub pomóc zazwyczaj bezradnej policji. Wystarczy (mając jeszcze auto) kupić stary ale działający tel. komórkowy z aktywną kartą. Nawet nie dojadą do dziupli ze skradzionym autem...