Strona 1 z 1

brak kontrolki ladowania akumulatora

PostNapisane: 2008-04-29, 18:40
przez Klost
Do dzis zdarzalo mi sie to sporadycznie. Mianowicie po przekreceniu kluczyka nie swieci sie kontrolka ladowania akumulatora. Auto pali normalnie, nie gasnie po jezdzie ok 30min w korkach i zarowka tez nie jest spalona.

Spotkal sie ktos z czyms takim?

PostNapisane: 2008-04-29, 18:47
przez stoper6
Ja mialem cos podobnego. Przwód masowy mi sie oberwal od silnika czy tam alternatora.

PostNapisane: 2008-04-29, 20:55
przez Klost
Kable wszystkie sa ok. Zastanawia mnie czy taki objaw moga dawac szczotki. Jak teraz sprawdzalem ladowanie to jest nedznie. Obroty ~1000rpm i 12.5V, po przegazowaniu max 13.5V z wlaczona dmuchawa na 2 stopien.
Cos sie dziwnie malo zrobilo :nieok:

PostNapisane: 2008-04-29, 23:14
przez rafisz
jak jestes 100% pewny ze to zadne zlacze to wyciagaj alternator i sprawdz na poczatek szczotki

PostNapisane: 2008-04-30, 10:14
przez MarTfYdOg
jakby co to mostek prostowniczy i regulator napiecia mam nowe na sprzedaz

PostNapisane: 2008-04-30, 14:48
przez phill5
Zacznijmy od tego że alternator to nie jest silnik od odkurzacza, :diabeleknie: więc samemu bez przyrządów zbyt wiele nie stwierdzisz. :zaskoczony:
Jeżeli to tylko szczotki to naprawa się opłaca,ale jak cały mostek do wymiany to elektryk zawołał mi 170+robota,więc 250 :szok: to już kwestia gustu czy się opłaca.
Ja kupiłem za 150 drugi i z bańki. :D

PostNapisane: 2008-04-30, 14:59
przez Klost
No i dzis sie calkiem posypal. Niskie obroty, wlaczone swiatla, ogrzewanie tylnej szyby, dmuchawa na max i pokazuje 11.8V. Po solidnym przegazowaniu skacze do max 13V. Jak wylacze odbiorniki na niskich obrotach jest 12.4V czyli tyle co na samym akumulatorze :(

Po 2h walki, zlamanym kluczu i 2 odciskach stwierdzam ze mam dosc. Nie orientuje sie ktos moze gdzie w Krakowie jest jakis dobry spec od alternatorow?

[ Dodano: 2008-05-02, 18:41 ]
Odkrecilem cholere jedna po 3h rzucania kurwami ;) Szczotki 4mm wiec z deka malo i to chyba bedzie winowajca.
Mam jeszcze jedno pytanie. Alternator jest uwalony smarem z oslony przegubu co mi poszla na jesieni. Czy jest mozliwosc umycia tego dziada? Zastanawialem sie nad jakas nafta do mycia silnikow ale troche sie boje ze posypia mi sie lozyska albo szlag trafi elektronike. Myl go ktos kiedys?