Strona 1 z 1

ALTERNATOR?? czy na pewno??

PostNapisane: 2008-11-25, 21:33
przez spurek
Witam. :poklony: Od jakiegoś czasu zabierałem się za wymianę paska klinowego. Niestety problem w moim aucie polega na tym, że nie mam zbytnio dojścia do paska w moim rex'ie, gdyż mam instalację gazową. pasek kwiczał, kwiczał i przestał. Jednak wraz z ustaniem kwiczenia padło ładowanie. Pomyślałem że pasek się. Pasek jest. Naciągnąłem go z trudem ale udało się. Niestety zrobiło sie już na tyle ciemno, że nie widzę czy obraca się kółko od alternatora. Tu przejdę do sedna. Świeci mi się kontrolka od akumulatora, jednak jak przycisnę mocniej gaz kontrolka gaśnie. Pewnie doszedł bym do tego sam co się stało, gdybym nie robił auta na ulicy i nie padałby śnieg. Zdążyłem tylko sprawdzić ,że nie mam ładowania na niskich obrotach, przy wyższych nie sprawdzałem, bo nie było jak :(
Może ktoś mi powiedzieć czy to że nie ma ładowania to objaw :
1-uszkodzonego alternatora-przepalone uzwojenie, lub przestrzelona dioda; 2.tego że się ślizga pasek po alternatorze-ale wtedy dlaczego gaśnie kontrolka od ładowania?. 3. Najbardziej banalne może bezpiecznik jakiś (np No.31, lub No.32)
Jest jeszcze jedna wskazówka-nie chodził początkowo m in. obrotomierz na załączonych światłach, potem już nawet na wył nie chciał chodzić-podejrzewam za niskie napięcie akumulatora, które spadało z każdą chwilą.

Po co to wszystko opisałem?? A właśnie po to że auto nadal stoi na ulicy dość daleko od domu. Jutro jadę z akumulatorem i mam nadzieję że uda mi się na nim dojechać do domu. Może ktoś maił podobny przypadek i mi pomoże. Liczę na was :)

PostNapisane: 2008-11-25, 22:34
przez vit
Objawy jakie opisujesz wskazują na alternator a raczej zuzyte szczotki lub przebicie własnie na uzwojeniu do jego obudowy-bezpieczniki to nie moga byc gdyż wiadomo jesli bezp zadziała to tylko raz - tylko wtych przypadkach dzieje sie tak ze raz ładowanie jest a raz nie ma

PostNapisane: 2008-11-25, 23:03
przez Muody
jak nie ładuje na wolnych obrotach a ładuje na wyższych to regulator napięcia. ale z koleji kiedy regualtor sie wysypuje nie pamiętam czy odpala sie kontrolka.

PostNapisane: 2008-11-25, 23:44
przez rafisz
moze byc padniete jedno i/lub drugie, jedyny sposob zeby sie przekonac to wyciagnac alternator z auta i go sprawdzic, stan szczotek, no i miernik w lapke celem sprawdzenia diod i uzwojen

PostNapisane: 2008-11-26, 02:58
przez Muody
a alternator nawet przy nackaniu od instalki zdejmiesz. tylko weź klucze płaskie z grzechotką bo sie zachetasz ;>

PostNapisane: 2008-11-27, 14:21
przez spurek
dzieki Panowie za odpowiedź. Wykręciłem alternator-padł regulator napięcia. Muody dla Ciebie "pomógł" . Dzieki :)