Strona 1 z 1

zwarcie akumulator/immobilizer

PostNapisane: 2008-12-12, 00:04
przez beety
witam,moze tak w skrocie: mam pytanko czy ktos sie spotkał z pobonym przypadkiem/błedem ludzkim :cry:

ostatnio tato wyciagał mi aku z auta /podłączył ale odwrotnie... zapioł klemy i po frytkach zrobił zwarcie wywaliło bezp ten duzy od ecu
podejrzewam tez ze alternator poszedł ,prad juz jest bezpiecznik ecu tez jest akumulator tez oki sprawdzałam..najgorsze jest to ze nie nie odpale auta immobilaizer nie reaguje,po przekreceniu kluczyka awaryjne wariują i lampka od komputera takze.
dioda immo swieci na czerwono miga ale gdy przykladam nic,a bez odbokowania immo przecierz nie odpale nawet zeby sprawdzic czy alternator chodzi bez wyciagania.

wiem ze bez elektryka sie nie obędzie i regeneracji alternatora ale moze ktos cos doradzi.. :( chodzi mi o ten immo jak go wywalic?znalesc wogole do czego jest podłączony rozrusznik, zaplon pompa.nie mam pojecia jak sie do tego zabrac pytam bo elektryk dopiero w poniedziałek ma czas zagladnąc. :nieok:

takze dzieki z gory za kazdą radę

PostNapisane: 2008-12-13, 00:01
przez rafisz
hmmm wszystko zalezy od tego jak ktos to zamontowal (znaczy ten immobilizer i takie tam), i zalezy ile masz obwodow "zabezpieczonych", tzn czy ten imo przerywa zasilanie rozrusznika, zaplonu czy pompy paliwa, musisz pod deska rozdzielcza (prawdopodobnie tam beda) szukac przecietych przewodow i bocznikowanych przekaznikami, jak znajdziesz to poprostu odlacz przekaznik i polacz ze soba przeciete przewody - w ten sposob powrocisz do fabrycznej konfiguracji, jakie to przewody to juz ci tu pisal nie bede, jak cos pisz na PW

PostNapisane: 2008-12-13, 00:14
przez beety
spoko na szczescie nie popaliło nic, alternator oki.
tak tez zrobiłam popatrzyłam jakie kolorki idą od immo doszłam do takiej skrzyneczki czarnej pod deską rozdzielczą ,chcialam zrobic dokladnie jak piszesz ale najpierw przeczyscilam tą wtyczke do ktorej szły przewody rownierz od immob.byl tam jeszcze taka jedna mala ktora była wypieta wpiełam,przetarłam papierkiem sciernym immob tam gdzie przytykam bo było takie zasniedziałe jekis wiec myslam ze to nie laczy.

:ok: ogolnie zajeło mi to 10 min rozkrecic znalesc kable i naprawic i naprawaiłam! jestem mega szczesliwa bo zrobilam to sama a tato siedział 2 dni i nie mogł znalesc przyczyny.
ogolnie to uratował mnie ten ecu ze automatycznie wywaliło bo mogłoby popalic elektryke :rotfl:

p.s jednak obeszło sie bez elektryka i zaoszczedzilam pare zł

PostNapisane: 2008-12-13, 00:22
przez rafisz
to ja ci jeszcze zaproponuje zabezpiecznie tych stykow/polaczen wazelina techniczna - zeby za jakis czas nie trzeba bylo znowu czyscic tego bo cos nie kontakci, no moze oprocz stykow w przekaznikach :)