Strona 1 z 1

Niestabilne obroty/gaśniącie po odłączeniu akumulatora

PostNapisane: 2009-01-13, 15:54
przez adamuss
Witam!
Problem dotyczy Solki SOHC, 94r. Po każdorazowym odłączeniu akumulatora pojawia się problem ze stabilizacją obrotów. Na zimnym silniku jest ok, natomiast po delikatnym rozgrzaniu (już po przejechaniu niecałego kilometra) obroty spadają na jałowym do około 400, a czasem niżej i wtedy auto gaśnie. Szczególnie dokuczliwe to jest przy dojeżdżaniu do świateł i skrzyżowań. Dzieje się tak przez kolejne 50-80km jazdy mieszanej (miasto, trasa) po czym wszystko wraca do normy - znika problem z gaśnięciem, a obroty na jałowym trzymają około 700-800.
Lampka kontrolna silnika gaśnie zaraz po przekręceniu kluczyka i więcej się nie zapala, nie ma też objawów typowych dla przycinania się silniczka krokowego (problem pojawia się TYLKO po zaniku napięcia w instalacji i ustępuje po 1 lub 2 dniach, czyli po przejechaniu wspomnianych kilkudziesięciu km), nie wiąże się to także ze słabszymi osiągami czy większym spalaniem.
Ma ktoś jakieś pomysły o co chodzi?

PostNapisane: 2009-01-13, 22:33
przez Juster
hmm kiedys slyszalem ze poluzowana klema od aku moze powodowac podobne objawy...nie jestem elektrykiem, wiec ciezko mi sie odniesc do tego ale na ktoryms forum Hondy ktos taka teze wysunal zwiazana z falowaniem obrotoww malym zakresie.

ale tak jak pisze to tylko przypuszczenie...

Re: Niestabilne obroty/gaśniącie po odłączeniu akumulatora

PostNapisane: 2009-01-14, 07:44
przez Scott
[quote="adamuss"] (problem pojawia się TYLKO po zaniku napięcia w instalacji i ustępuje po 1 lub 2 dniach, czyli po przejechaniu wspomnianych kilkudziesięciu km),..
tzn. ze jak odepniesz klemy i podłączysz to zaczyna wariowac, zrobisz te 80 km i jest git i na drugi dzien tez jest ok?? czy dalej to samo??

PostNapisane: 2009-01-14, 09:31
przez adamuss
Tak, odpinam klemy - obroty wariują. A po przejechaniu kilkudziesięciu km wszystko wraca do normy.
Mi do głowy przychodzą dwie rzeczy:
- moduł od alarmu
- sterownik silnika
ale nie wiem czy te przypuszczenia są słuszne i o co konkretnie chodzi.

PostNapisane: 2009-01-14, 11:51
przez Michal_Gdansk
NIE ODPINA SIE AKU PRZY PRACUJACYM SILNIKU!!! Pojda diody w alternatorze!!! (chyba ze ja zle rozumuje co napisal adamuss,


Ja bym zaczal od sprawdzenia masy silnika, gdzies powinienes miec gruba stalowa linke laczaca silnik z karoseria.

PostNapisane: 2009-01-14, 13:03
przez adamuss
Źle zrozumiałeś. Chodzi o odpięcie aku na zgaszonym silniku (wyjęcie do ładowania, odpięcie klem podczas dłuższego postoju w garażu itp).
Jeżeli byłby to luźny/skorodowany przewód masowy czy klema, to myślę, że problemy pojawiałyby się nieregularnie, a nie tylko po odłączeniu klem. No i usterka nie ustępowałaby samoistnie.

PostNapisane: 2009-01-14, 13:26
przez Michal_Gdansk
ja bym to raczej sprawdzil, moze styk jest zabrudzony, po jakims czasie sie przeplukuje, nie wiem, gdybam...

PostNapisane: 2009-01-14, 18:31
przez Scott
Może swiece.....
przy dłuższym postoju podłączasz aku odpalasz, silnik pracuje na ssaniu dostaje bogatą mieszanke, świeca nie przepala dobrze i ja podlewa dopiero po jakimś dystansie sie przepala i jest git...
ale to samo powinno sie robić na dłuższym postoju z podpiętym aku...jezeli tak nie bedzie to cos ze sterowaniem

PostNapisane: 2009-04-09, 10:28
przez adamuss
No i problem się rozwiązał. Sprawcą kłopotów okazał się SILNICZEK KROKOWY.
Objawy faktycznie były typowe dla krokowca, a zmyliło mnie to okresowe występowanie, ściśle związane ze spadkiem/zanikiem napięcia w instalacji.