Strona 1 z 1

Problem z elektryką

PostNapisane: 2009-03-14, 20:01
przez kaczorzgr
Witam. Mam problem z edkiem d16a9. Zakładałem w tym tyg nowe zawieszenie na przód + rozpórkę i w tym celu poodkręcałem skrzynkę bezpieczników i mocowanie kostek z kielicha. 1 dnia było wszystko ok ale wczoraj jadąc na zajęcia zauważyłem za na pare sekund zapaliła sie kontrolka ładowania. po 4-5h wsiadłem do samochodu i akumulator byl zupełnie rozładowany. Pojechałem do pracy kontrolka się nie paliła po 5h odpaliłem bez problemu. wieczorem kontrolka zapaliła się przy dohamowaniu przed skrzyżowaniem i później co jakiś czas się zapałała. Myślałem że to coś z klemami w sumie poruszenie (+) powodowało zgaśniecie kontrolki.
Domyślam się że przy majstrowaniu przy skrzynce albo przy kablach coś mogło się wypiąc, obluzować.
Wymieniłem dzisiaj klemy bo tamte były już kiepskie, dolałem elektrolitu do aku. Było wszystko ok i nagle brak ładowania. Poruszałem kablami jest ładowanie. Co to może być?
Wykluczam raczej alternator bo przy nim nie majstrowałem a trochę dziwny zbieg okoliczności żeby coś w nim sie nagle rozkraczyło i ruszanie kablami powodowało że ładowanie wraca.
Zdemontowałem dolot, sprawdziłem czy nic nie ma luźnego, podładowałem jakieś 5 min aku, odpaliłem i kontrolka już się nie pali.
Proszę o jakieś sugestie..
aa no i jeszcze obrotomierz nie działa jak nie ma ładowania
Regulator? ( forum/viewtopic.php?t=29283 )

PostNapisane: 2009-03-15, 00:37
przez nadola
Zacznij od skrzyneczki bezpieczników co ja wykręciłeś. Jest do niej przykręcone 5 kabli, sprawdź najpierw grupę dwóch kabli jest na nich ładowanie i prąd z aku, potem te pozostałe.
Z rok temu też nagle zapaliła mi się kontrolka ładowania, przeczyściłem klemy i myślałem że się uda bo kontrolka zgasła, jednak po około 30min. jazdy znowu się zapaliła. Oczywiście wymiana szczotek wyeliminowała problem.
Piszesz że nic nie grzebałeś przy alternatorze, a jednak faktycznie może być zbieg okoliczności że akurat teraz szczotki dały o sobie znać. No chyba że już je wymieniałeś, albo alter. masz w miarę nowy.
Najlepiej sprawdź jakie masz napięcie ładowania. Przy obciążeniu nie powinno spaść poniżej 13.5V, bez obciążenia zakres powinien być około 13.9-15.1V. Jak masz poniżej to wiadomo alternator już ma dosyć, powyżej regulator do niczego. W manualu masz ładnie napisane jak go dokładnie sprawdzić.

PostNapisane: 2009-03-15, 01:03
przez pirul
Może masy nie ma, jeśli odkręciłeś kabel masowy z baterii od kielicha i nie wyczyściłeś pod spodem tylko przykręciłeś z powrotem to może brakować i dlatego nie ma ładowania.

PostNapisane: 2009-03-15, 11:34
przez kaczorzgr
ładowanie przy włączonych światłach mam 14.35-48V. Wczoraj z tatą sprawdziliśmy. On mówi, że to szczotki. Dzisiaj jeszcze wszystko odkręcę i przykręcę jeszcze raz a jak nie pomoże to wyjmuję alternator i wymieniam szczotki. Dzięki Panowie

[ Dodano: 2009-03-15, 10:37 ]
tylko czy brak ładowania z alternatora powoduje brak wskazań obrotomierza? w vw mialem sygnal do obrotomierza z alternatora(chyba w passacie). Tu w schemacie nie widzę żadnej kontrolki. Tylko jeden kabel idący do kontrolki ładowania ale o obrotomierzu nic nie znalazłem.
Dałem pomógł :)

PostNapisane: 2009-03-15, 12:19
przez rafisz
obrotek sterowany jest sygnalem z aparatu zaplonowego, moze rzeczywiscie masa ci gdzies nie kontaktuje

PostNapisane: 2009-03-15, 12:22
przez nadola
Faktycznie dziwne z tym obrotomierzem. Jak zajrzysz na schemat strona 16-56 images_2ndgen/manual_II_pliki/16-45.pdf to zobaczysz, że sygnał jest brany nie z alternatora tylko z modułu zapłonowego 16-46 images_2ndgen/manual_II_pliki/16-45.pdf.
Sprawdź najpierw niebieski kabel wsuwany w module zapłonowym , zdejmiesz kopułkę i napewno go zobaczysz.
Oblukaj bezpiecznik nr 14, jest wspólny dla zasilania zegarów i kontrolki ładowania images_2ndgen/manual_II_pliki/16-55.pdf, tylko że z drugiej strony jak by strzelił byś nie miał zasilnia zegarów i by się nie paliła kontrolka ładowania.
Sprawdź też masę jak pirul pisał. Jak masz z nią problemy to też mogą się różne cuda dziać

PostNapisane: 2009-03-15, 13:18
przez kaczorzgr
bezpiecznik sprawdzony, po wyjęciu wszystko gaśnie.
Myślę że ostatnie pytanie przed wyjęciem alternatora
czy z blaszki ( taki wspornik kostki) zaznaczony na zdjęciu na czerwono jest brana masa? Jest ona skręcana z kielichem śrubą. Wcześniej nie przykręciłem jej na swoje miejsce.
Obrazek
Zdjęcie poglądowe. Chodzi o taką okrągłą kostkę przy samym kielichu
Teraz nie mam problemów z brakiem ładowania a nie chce żeby się nagle zatrzymała na drodze.

[ Dodano: 2009-03-15, 12:23 ]
Obrazek

PostNapisane: 2009-03-15, 13:37
przez nadola
Nie stamtąd nie jest brana masa. To jest tylko metalowy wspornik kostki. Masa do zegarów jest brana z punktu G401 czyli słupek lewy pod kierownicą obok otwierania maski, masa alternatora jest brana bezpośrednio z bloku silnika.

PostNapisane: 2009-03-15, 13:40
przez kaczorzgr
ok dzięki. w takim razie wyjmuje alternator. nawet jeżeli to nie szczotki to na przyszłość będzie odświeżony.