Nie świecą się kontrolki, nie odpala
Reks ma focha. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce nie zapalają się kontrolki i auto nie odpala. Ostatnio się tak zdarzyło, że nie zapalały się, potem wsiadłem przekręciłem kluczyk i się zapaliły, auto odpaliło i normalnie jechało. Dzisiaj znowu to samo.
Ostatnio tez jak odpaliłem rano to obrotek się zawiesił. Wyłączyłem odpaliłem jeszcze raz i było ok.
Aku jest ok, bo zapalaja się światła. Przeczyściłem wielostyk i nic to nie dało. Czy oprócz samej stacyjki może to być coś innego?
Macie jakieś pomysły?
Ostatnio tez jak odpaliłem rano to obrotek się zawiesił. Wyłączyłem odpaliłem jeszcze raz i było ok.
Aku jest ok, bo zapalaja się światła. Przeczyściłem wielostyk i nic to nie dało. Czy oprócz samej stacyjki może to być coś innego?
Macie jakieś pomysły?

i też z nienacka, najgorsze że to było prawie 400 km od domu, nastepnego dnia już wogóle nie mogłem odpalać