Strona 1 z 1

mrygająca kontrolka ładowania :(

PostNapisane: 2010-04-17, 16:42
przez Robert3178
Witam!! Sprawa przedstawia sie tak. Odpalam auto wszystko pięknie, ruszam i gdy obroty wzrosną do 4000rpm zapala sie kontrolka ładowania, po czym gdy obroty zejdą kontrolka zaczyna mrygać następnie gasnie, to samo jest przy przyspieszaniu, i zaznacze ze na duzych obrotach nie raz gaśnie nie raz sie pali badz mryga. a czasem wogole sie nie zapala
Czy szukać przyczyny w alternatorze czy moze to jakies inne ustrojstwo???

PostNapisane: 2010-04-17, 17:15
przez Sauron
alternator wg mnie zmieniałes go ja mialem tak jak zmieniałem i z poczatku powyzej 4500 obr zapalala sie kontrolka okazalo sie ze altelnator wtedy ladowam mi 17V nie wiem jak to mozliwe ale wszystko sie poprawiło odrazu

PostNapisane: 2010-04-18, 13:09
przez rafisz
Robert3178, musisz wytargac alternator, rozebrac i na poczatek sprawdzic stan szczotek i pierscieni z nimi wspolpracujacymi, te objawy co opisujesz to klasyczny "koniec zywota" ktoregokolwiek z tych elementow - a najprawdopodobniej obydwu

PostNapisane: 2010-04-18, 13:16
przez Jaca
Moim zdaniem nie baw sie nawet w wymienianie szczotek tylko kupuj alternator, drogi wcale nie ejst i problemow mniej z tymi wymianami, zreszta przy wyjeciu alternatora bedziesz troche musial sie napracowac tak czy inaczej :)

PostNapisane: 2010-04-18, 13:24
przez rafisz
no tak, tylko jaka masz pewnosc ze ten "nowy" alternator bedzie hulal bezawaryjnie przez ten powiedzmy rok, kosz regeneracji takiego alternatora u nas w Rzeszowie to okolo 150 pln i daja gwarancje na wszystkie wymienione elementy, ja nawet bym sie nie zastanawial tylko regenerowal, a jezeli sie ma dwie sprawne rece to sam mozesz naprawic za jakies 50 pln, moim zdaniem niewarto bawic sie w drugie stare badziewie, no chyba ze jestes w 100% pewny tego "nowego" co kupujesz...

PostNapisane: 2010-05-27, 20:38
przez Air_Adi
Mam ten sam problem, jak odpiąłem zieloną wtyczkę z alternatora ładowanie wróciło do "normy" z tym że to tylko odpięcie na chwilę. Mam drugi sprawny alternator tylko że z pękniętą obudową. Czy da rade coś z niego wyjąć żeby ten nie pęknięty działał? I czy dużo z tym pracy?

PostNapisane: 2010-05-27, 22:27
przez Klost
U mnie tak sie sypal alternator. Nie radze kupowac uzywanego bo za 3 miechy mozesz miec to samo. Ja dalem do naprawy specjalistom i do dzis (2.5 roku) nic sie z niem nie dzieje. Kosztowalo mni to dokladnie 240zl bo ostatnio znalazlem gwarancje a wymienili uklad prostowniczy, sczotki i uzwojenie.

PostNapisane: 2012-07-08, 18:48
przez mateuszx47
Siema
Mam podobny problem kontrolka zapaliła sie podczas jazdy, mrugała, zgasła i znowu sie zapalila. Zgasiłem auto odpaliło normalnie, jechałem bez swiateł i radia.
Czy to bedzie Alternator??

PostNapisane: 2012-07-08, 19:59
przez rafisz
Czy to bedzie Alternator??

tak, nawet na 100% ;) , a konkretnie - prawdopodobnie konczą sie szczotki, przy wymianie warto (z reguly nawet trzeba) wymienic pierscien po ktorym sie slizgaja