Strona 1 z 1

Potrzebna Pomoc ! Brak ładowania !

PostNapisane: 2010-11-30, 00:36
przez Bolsik
Sprawa wygląda tak że jakiś czas temu przekładałem z Ptasiorem silnik do drugiej budy (d16z5) po jakimś czasie rozładował się akumulator, okazało się że za mocno dokręciłem kabel + na aleternatorze ( w takim sensie że ukręciłem gwint) i kabel stykał co dwie trzy dziury :) i akumulator był ładowany tylko momentami całe szczęście udało się przykręcić jeszcze raz na tym samym gwincie kabelek i było w porządku ładował się jak trzeba nie było żadnych problemów niestety od paru dni znowu zaczęło się wszystko od nowa ;/ z doświadczenia sprawdziłem odrazu kabel + na alternatorze ale nawet poruszanie nim nic nie zmienia ;/ na jałowych obrotach światła świecą niby normalnie ale jak się doda gazu widać że dostają więcej napięcia (świecą jaśniej) odpaliłem normalnie przejechałem ~10 km z 45 min stał na jałowych obrotach postawiłem na miejsce parkingowe zgasiłem i dla pewności odpaliłem zobaczyć czy rano bez problemu odjadę a tu zonk ledwo silnik się przekręcił na rozruszniku ;/ żadna lampka od ładowania się nie zapala, nic nie słychać nic się nie pali co to może być ?? za co mam się brać ;/ ciężko siedzieć w tą pogodę i szukać przyczyny ;/

PostNapisane: 2010-11-30, 01:09
przez ppiotrek
Może po prostu alternator wysiadł? Weź podładuj aku, potem weź miernik i zmierz napięcie na włączonym silniku. Powinno być ok 14,4 +/- 0,2 v.

PostNapisane: 2010-11-30, 17:21
przez pusty24
a ja stawiam na aku ;)

PostNapisane: 2010-11-30, 20:57
przez Bolsik
pusty24 napisał(a):a ja stawiam na aku ;)


nie no [latwa kobieta] padłem ... dzieki wielkie za tą wypowiedź ale wydaje mi się że to nie forum calibry ;/

PostNapisane: 2010-11-30, 21:05
przez pusty24
myssle ze pomoglem :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2:
a tak powaga to zmierz ile ładuje powinno byc w oklicy 14,7V i sprawdz jak szczotki chodzą ;)

PostNapisane: 2011-05-02, 11:50
przez czakejro
Podpinam się pod temat. Objawy następujące: Wczoraj wracając do domu opadła mi wskazówka poziomu paliwa kompletnie do minimum, cała była pod czerwoną kreską ale że miałem 100m do domu to olałem sprawę dojechałem, postawiłem samochód, zobaczyłem czy nic nie cieknie, nie ciekło więc poszedłem do domu. Dzisiaj chce odpalić furę kontrolki się zapalają, chce przekręcić zapłon to tylko pyknięcie przekaźnika i to wsio zero rekacji ale poziom paliwa na zapłonie ale nie zapalonym silniku wrócił do normy, odpaliłem z popychu, przejechałem się ok 3km sprawdzić czy wszystko jest ok i niestety wskazówka znowu opadła do zera tylko jak zapaliłem samochód, dziwnie przerywał na wolnych obrotach wszystko wskazywałoby na brak ładowania i jazdę na samym aku, zgasiłem furę na dojeździe do domu jak się jeszcze toczyła i chcąc zapalić z kluczyka już widziałem że kontrolki się słabiej świecą... Kontrolka od ładowania nie pali się. Od czego zacząć szukanie czy od razu wykręcać alternator?

PostNapisane: 2011-05-02, 12:26
przez Kokor
Czakejro. Najpierw sprawdź czy wszystkie kable są podłączone do alternatora może któryś się odpioł