Strona 1 z 1
niegasnąca lampka oświetlenia kabiny

Napisane:
2011-06-05, 11:57
przez bont
miał ktoś podobny problem? tak jak by krańcówki w drzwiach nie działały i były cały czas zwarte, ale tam wszystko jest ok:/
jak ustawie na lampce na off to gaśnie ale nie gaśnie przy zamkniętycz drzwiach.
przypuszczam że gdzieś dostaje zwarcie na mase tylko nie mam pojęcie gdzie szukać??
lampkę też już wykręcałem i tam tez wszystko gra.
gdzie szukać rozwiązania?może to przez któryś spalomy bezpiecznik?

Napisane:
2011-06-05, 12:00
przez Pinio
ten bezpiecznik jest tez od radia i podajże "titka" ale jak by się spalił to by raczej nie działało. To chyba wina lampki albo tych czujników przy drzwiach.

Napisane:
2011-06-05, 12:07
przez Zylka23oln
Zapewne to te czujniki. Przy zamkniętych drzwiach mogą się nie rozwierać.

Napisane:
2011-06-05, 12:20
przez Pinio
możesz tez sprawdzić te czujniki na podstawie załączonych świateł od strony kierowcy gdy otwierasz to powinno piszczeć ze światła włączone a jak nie piszczy tzn ze to czujnik.
Ja tak miałem zastosowałem WD-40, rozruszałem i działa.

Napisane:
2011-06-05, 12:28
przez bont
problem w tym że te krańcówki jak są zabrudzone nie stykają i wtedy lampka nie świeci a ja mam odwrotnie :/ pozatym jak rękami je wciskam to nic sie nie zmienia.
Do ciekawości sprawdziłem to coPinio, zaproponował i piszczek od świateł działa prawidłowo, tylko problem z lampką.

Napisane:
2011-06-05, 12:40
przez Zylka23oln
Rozbierz i przeczyść te czujniki. One chyba działają tak że przy zamkniętych drzwiach czujnik się zwiera i wyłącza światło. Jak nie łączy to lampka świeci bo myśli że drzwi są otwarte.

Napisane:
2011-06-05, 13:17
przez nadola
W rexie światło kabiny włączane jest z tego co pamiętam tylko krańcówką drzwi pasażera. Jest to całkowicie inaczej rozwiązane np w c4g gdzie obie krańcówki włączają światło.
Sprawdź czy przypadkiem nie masz tak że przy zamkniętych drzwiach krańcówka pasażera się nie przesuwa do końca i dlatego światło świeci.
Najprościej otwórz drzwi pasażera i poruszaj krańcówką, światło powinno zgasnąć. Jak sposób zadziała to naklej coś o odpowiedniej grubości na plastikową część krańcówki tam gdzie styka się z drzwiami i po problemie


Napisane:
2011-06-05, 13:36
przez bont
Zylka23oln, otóż własnie odwrotnie. gdy drzwi zamykamy krańcówka sie rozwiera i przerywa obwód, przy otwartych zwiera z masą i świeci.
Tak czy siak krańcówki sprawdzone i są ok, jakieś pomysły jeszcze ?

Napisane:
2011-06-05, 13:49
przez sebas
Urwał się gdzieś kabel od krańcówki, dotyka do masy i robi zwarcie (świeci cały czas).

Napisane:
2011-06-05, 13:54
przez bont
sebas, wiesz może którędy ten przwód idzie pod deską rozdzielczą ,gdzie jest wpięty itp,albo jaki ma kolor?

Napisane:
2011-06-05, 15:09
przez Ptasior
bont napisał(a):sebas, wiesz może którędy ten przwód idzie pod deską rozdzielczą ,gdzie jest wpięty itp,albo jaki ma kolor?
On idzie prosto do lampki w podsufitce bo podaje przy otwartych drzwiach masę (która jest sterująca).

Napisane:
2011-06-05, 15:51
przez Mibars
Pewnie jest tak, jak Sebas napisał, gdzieś styka do masy, zapewne w okolicy lampki, skoro czujnik drzwi działa jak należy. Zdejmij plastik ten z tyłu podsufitki i miłego szukania


Napisane:
2011-06-05, 16:11
przez sławekBB
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale ten kabelek jest puszczony w osłonie od lampki do drzwi kierowcy, a potem od drzwi kierowcy z wiązką pod dywanem do drzwi pasażera.
Można za pomocą miernika zmierzyć przejście pomiędzy lampką, a krańcówkami w drzwiach, tylko przy całkiem wyciągniętych, tak aby nie dotykały karoserii. W ten sposób powinieneś dojść do tego gdzie jest przerwa.

Napisane:
2011-06-07, 15:59
przez Bolsik
wykręcałeś tą krańcówkę ? sprawdzałeś jak wygląda od środka ?

może się tylko odczepił pin ... a tak jak
sławekBB, idzie od jednych do drugich drzwi pod dywanem za fotelami

Napisane:
2011-06-07, 17:20
przez bont
dziękówa wszystkim za pomysły i podopwiedzi gdzie szukać tych nieszczęsnych drówcików.
udało sie w kończu opanować temat, nie podrzebnie rozebrałm prug i tył podsufitówki ale też nic sie nie stało, bo mega roboty z tym nie ma.
A problme tkwił w przcisniętym przewodzie pod skrzynką bezpieczników pod kierownicą:/ pewnie po ostatniej naprawie:(