Strona 1 z 1
alternator - problem

Napisane:
2011-07-10, 19:31
przez rogalike
Witam
Sprawa wyglada tak... rex stał jakies 2 tyg pod domem, nie byl odpalany ani nic. Dzis rano nie chcial zapalic, w ogole nie lapal. Podjechal kumpel, podpielismy kable rozruchowe, zalapal ale odrazu zgasl, jeszcze raz sprobowalismy i napotkalem sie na taki problem. Pasek od alternatora zaczal sie palic i dymic - krecil sie w miejscu na alternatorze... podjechalem do kumpla do warsztatu, licze sie z tym ze trzeba bedzie wymienic alternator i pasek ale gdy zakrecilem alternatorem przy pomocy klucza to jakby sie odblokowal i miare sie kreci (da rade sama reka) moje pytanie brzmi czemu cos takiego sie stalo? czy cos tam wpadlo do srodka, czy alternator to trup? Jezeli mozecie to powiedzcie mi jak wyjac alternator w ed9 d16a9... nie mam pomyslu, pod ssacym ciezko go przeprowadzic, od spodu nie da rady a pompe hamulcowa to strach odkrecac. Prosze o pomoc! z góry dziekuje

Napisane:
2011-07-10, 19:40
przez Dibeisi
Dlaczego strach ? Po prostu potem bardzo się namęczysz przy odpowietrzaniu

Co do alternatora jak mogło coś tam wpaśc jak stał 2 tyg nie ruszany? Obstawiam łożysko lub korozje elektrochemiczną z przewaga łożysk


Napisane:
2011-07-10, 19:47
przez swiezy69nu
hehe dwa dni temu miałem to samo

tylko że moja stała chyba z 3 miesiace i odpaliła od strzała i też patrze a tu dym

miałem to samo. i żabką pokręciłem alternatorem ciezko było ale poszło i teraz juz smiga bez problemów

mysle ze bedzie działął


Napisane:
2011-07-10, 19:53
przez rogalike
aha czyli poprostu ruszyles go i sie odblokował nie? moze poprostu sie zastał czy cos... moj tez sie niby odblokował i normalnie mozna nim juz krecic tylko pasek musze zmienic bo sie zjaral xD

Napisane:
2011-07-10, 21:04
przez dj-napster
Mi strasznie piszczy pasek przy odpaleniu, jak dodam gazu to piszczenie ustaje.
Gdy włączę światła na niskich obrotach to zaczyna piszczeć, sprawdzałem pasek i wygląd dobrze i jest dość naciągnięty.
Czy trzeba po prostu naciągnąć mocniej pasek czy może alternator wysiada i daje obciążenie?

Napisane:
2011-07-10, 21:26
przez Dibeisi
dj-napster,
Często Ci piszczy ? czy przy takiej pogodzie?

Napisane:
2011-07-10, 22:17
przez dj-napster
Dibeisi napisał(a):dj-napster,
Często Ci piszczy ? czy przy takiej pogodzie?
Zaczął piszczeć ostatnio a wcześniej była cisza bez względu na pogodę.
Gdy na biegu jałowym włączę światła to obroty spadają do niższych i zaczyna piszczeć ale nie zawsze.

Napisane:
2011-07-10, 22:20
przez Dibeisi
Byc może akumulator jest słaby + dodatkowo dajesz obciążenie i alternator musi wyrobic czyli ma większy opór i się ślizga.Tak mi sie wydaje...
alternator

Napisane:
2011-07-10, 23:28
przez grzesiek84
a moze łożysko masz dojechane a tym alternatorze ,wymontuj go i spróbuj ręką jak sie obraca


Napisane:
2011-07-11, 14:36
przez bont
dj-napster, możliwe że masz zurzuty pasek, poprostu klin już nie jest taki jak powinien i nawet jak jest dość napięty to ślizga.Ale najpierw tak jak grzesiek84, proponuje zedemij tylko pasek i sprwdz ręką jak sie obraca, nie powinien mieć praktycznie żadnego większego oporu przy kręceniu ręką, jeśli będzie chodził lekko to wymień pasek na nowy.

Napisane:
2011-07-11, 15:39
przez NAZGUL
Dibeisi napisał(a):Dlaczego strach ? Po prostu potem bardzo się namęczysz przy odpowietrzaniu

Co do alternatora jak mogło coś tam wpaśc jak stał 2 tyg nie ruszany? Obstawiam łożysko lub korozje elektrochemiczną z przewaga łożysk

pierwsze slysze że przy odkręcaniu pompy od serwa odpowietrza się układ hamulcowy!!
kolo odkręć pompke od serwa (dwie nakrętki) , odchyl ją z czuciem do góry i altek spokojnie przelezie - raptem 3 tygodnie temu wymieniałem altka pod blokiem i zajęło mi to 30minut i jednego żywca
pasek sobie wymień bo jest tani
pozdro
[ Dodano: 2011-07-11, 15:42 ]rogalike napisał(a):aha czyli poprostu ruszyles go i sie odblokował nie? moze poprostu sie zastał czy cos... moj tez sie niby odblokował i normalnie mozna nim juz krecic tylko pasek musze zmienic bo sie zjaral xD
sprawdź miernikiem to się dowiesz czy altek OK i ładuje
jak ci się coś dzieje zawsze lepiej go wyjąć i obadać o co kaman

Napisane:
2011-07-11, 16:43
przez Dibeisi
NAZGUL, Miałem co innego na myśli

Napisane:
2011-07-17, 11:43
przez rogalike
wydało! alternator ładuje:) podłączyłem go pod wiertarkę, rozruszał się trochę, początkowo jedynie kluczem dawało rade, teraz kręci się ręka bez oporu, dałem nowy pasek i wszystko jest cacy:) pozdro i dzięki za pomoc.
p.s. pamiętajcie żeby od czasu do czasu odpalać swoje fury bo potem wychodzą takie głupoty;)

Napisane:
2011-07-18, 14:52
przez dj-napster
Ja sobie wymieniłem pasek na nowy, bez paska kółko alternatora obracało się lekko czyli jest sprawny.
Po założeniu paska lekko zapiszczało przy odpalaniu, trochę napiąłem pasek i było już dobrze, jednak pojeździłem i znowu przy odpalaniu jest półsekundowy pisk...
czyli albo trzeba mocniej naciągnąć albo kółko alternatora jest już wyjechane. Nie chce za mocno napinać paska żeby nie obciążał łożyska