buchi86 napisał(a):Gdy zamknę drzwi to lampka w środku (zamieniłem na LED) nie gaśnie tylko delikatnie świeci a napięcie wynosi około 4v.
Tak to już z LEDami bywa mają nieliniową charakterystykę napięciową. Dioda będzie się lekko świecić nawet jak prąd przepuścisz przez swoje palce. Powód: Gdzieś masz upływ prądu od przewodu krańcówki drzwi, bądź bezpośrednio do masy w lampce (nie jest delikatnie wilgotna?). Rozwiązanie: Jakiś rezystor równolegle do LEDów, który będzie ściągał te mili, bądź nawet mikroampery na siebie (z tego, co zauważyłem, to diody zaczynają się jarzyć już przy ok. 500 mikroamperach, to jest 0,0005A)
buchi86 napisał(a): gdy otworzę drzwi kierowcy to tylko świeci nieznacznie mocniej ale nie tak jak powinna.
Kiepskie połączenie między krańcówką drzwi, a lampką. Możesz sobie sprawdzić rezystancję tego połaczenia multimetrem, jak będzie więcej, niż parę omów, to masz gdzieś zaśniedziały styk, czy coś w tym guście.
buchi86 napisał(a):Mam jeszcze podpięty alarm ale przejrzałem wszystkie styki i wydaje się wszystko być w porządku (jedyna różnica jest taka że gdy odepnę alarm od instalacji to dioda przygasa jeszcze nieco bardziej, ale podpięty przez alarm czujnik otwarcia bagażnika i pokrywy silnika działają prawidłowo - czyli tak jak czujnik drzwi pasażera).
To jest trop! Powiedz mi: Czy przed instalacją tych LEDów lampka rozświetlała ci się jednakowo po otwarciu drzwi pasażera i kierowcy? Może gdzieś tkwi jakas dioda (taka zwykła, prostownicza) w instalacji?
Alarm "bada" otwarcie drzwi przez sprawdzenie, czy pojawia się masa w obwodzie krańcówek drzwi. Do tego celu musi sam utrzymywać napięcie w obwodzie, np. w sytuacji, gdy lampka jest wyłączona (jak lampka jest ustawiona na "drzwi" to w przewodzie krańcówki ciągle jest +12V i zasilać go dodatkowo nie trzeba).
Jak ustawisz lampkę na "wyłączona", to się nie świeci zupełnie? Rozumiem, ze ta zmiana w jasności jest wtedy, dy lampka jest na "drzwi", a ty odpinasz zasilanie (bezpiecznik?) alarmu?