Strona 1 z 1

gaśnie po godzinie jazdy i nie odpala

PostNapisane: 2008-05-15, 23:27
przez K_iju
Witam.posiadam del sola 1.6 vtec.Samochód odpala normalnie,jeżdzi też normalnie,nie ma problemów,dopóki pojeżdze gdzieś ok godziny,wtedy nagle zaczyna się dławić,szarpać,obroty schodzą do zera i gaśnie.kręcenie póżniej nic nie daje,jak zapali to na sekunde i zgaśnie się dławiąc.trzeba poczekać aż ostygnie i wtedy zapala od strzała.Temperatura silnika w normie,komputer błędów nie pokazuje. Coś nie wytrzymuje termicznie i się rozłącza po nagrzaniu.Jakieś pomysły lub sugestie?bo niewiem gdzie zacząc szukać usterki.Pozdrawiam!!

PostNapisane: 2008-05-16, 02:18
przez kruku85
przekaznik pompy paliwa. poszukaj bylo wiele razy na forum

PostNapisane: 2008-05-16, 09:38
przez K_iju
dziś go podmienie,a zapomniałem dodać że mam problem z obrotomierzem bo szaleje mi po całej długości,jeżeli to ma związek z tym gaśnięciem.

PostNapisane: 2008-05-16, 13:18
przez romcio
Gazu w tym aucie nie masz ?

PostNapisane: 2008-05-16, 13:29
przez black-eddy
K_iju napisał(a):dziś go podmienie,a zapomniałem dodać że mam problem z obrotomierzem bo szaleje mi po całej długości,jeżeli to ma związek z tym gaśnięciem.


moze byc wina aparatu jak obrotomierz wariuje

PostNapisane: 2008-05-16, 13:38
przez K_iju
podlutowanie przekażnika nie pomogło.teraz własnie mi się studzi bym mógł go odpalić.

Jest gaz od roku w aucie ale nie jeżdzone na nim prawie wcale,ale przełączyłem gdy mi się dusił i nie było poprawy

usterka obrotomierza ma wiele wspólnego z tym gaśnieciem bo jak się zaczyna dławić i przerywać to obrotomierz wtedy wariuje po maxie więc radzicie aparat zapłonowy?koszt to nie mały bo 450zł,a żebym był pewnien że to to na 100% to ok

PostNapisane: 2008-05-16, 15:44
przez M!R@S
hmmm. Sprawdz aparat zapłonowy, świece, i przewody na wstępie bo może go myłeś albo wilgoc dostac sie do kopulki i zawilgotniala i sie dusi

PostNapisane: 2008-05-16, 15:55
przez K_iju
czysciłem go z tego względu właśnie że mi przerywał,ale to papierem ściernym delikatnie scierałem osad bo były zaśniedziałe styki w kopułce.świece są nowe a kable też są ok.wiec pozostaje podmienić aparat zapłonowy,czy jest jakiś sposób na sprawdzenie tego starego?

PostNapisane: 2008-05-16, 16:36
przez romcio
Watpie, zeby to byly swiece albo przewody, skoro gasnie po zagrzaniu.
U mnie, ale to na gazie .. masa mechanikow sie przewinela.. zmieniali reduktory, komputery..
Wymienili mi prawie cala instalacje.
Przyczyna byl elektrozawor, tak zapackany w srodku, ze jak sie zagrzal ... to z brudu sie zacinal i nie puszczal gazu.
Jesli na benzynie sa problemy, poszukaj tak jak mowia w aparacie zaplonowym

PostNapisane: 2008-05-16, 16:45
przez M!R@S
a jak dodasz gazu to niegaśnie ??. Może silnik krokowy... mozesz sprawdzic.

PostNapisane: 2008-05-16, 17:08
przez K_iju
Za to kocham te hondy!!!!rozebrałem kopułkę,wyjełem palec,powyjmowałem wtyczki od modułu i zobaczywszy że nic tam ciekawego nie znalazłem złożyłem do kupy spowrotem.A tu po odpaleniu obrotomierz jak należy,nawet się nie zaksztusi no a o zgaśnięciu nawet nie myśli bo do przodu go rwie!
Dziękować wszystkim zainteresowanym za pomoc i zaoszczędzenie trochę kaski,a co najważniejsze o przywrócenie radochy z jazdy!!Serdecznie Pozdrawiam!