Strona 1 z 1
błąd nr 0

Napisane:
2009-04-02, 00:33
przez bialy
Panowie kolega ma problem, autko stało kilka miesięcy teraz gdy chce odpalić check engine nie gaśnie. (rozrusznik kręci, auto nie odpala).
Sprawdziliśmy komputer okazało się, że dioda nie mruga, czyli błąd ECU (szybka podmiana kompów to samo).
Domyślam się, że gdzieś brakuje porostu masy (zaśniedziała) i teraz pytanie, czy ktoś ogarniał już taki problem i go rozwiązał. ewentualnie czy ktoś rozkminia tą kostkę co jest narysowana w manualu, bo albo patrzę na złe kostki w samochodzie , albo nie rozkminiam pinów i nie jestem wstanie sprawdzić co dokładnie padło

Napisane:
2009-04-02, 00:44
przez pirul
Dla pewności zadam wyświechtane pytanie

cyka wam pompa paliwa? bo to co piszesz pasuje do padniętego przekaźnika pompy

Napisane:
2009-04-02, 00:59
przez bialy
przekaźnik faktycznie nie cyka, jutro zrobię podmiankę i zobaczymy, dzięki za info.
btw. wydawało mi się, że mimo przekaźnika komp powinien mrugnąć 1 raz po przekręceniu kluczyka.

Napisane:
2009-04-02, 01:47
przez pirul
Jeśli pompa nie ładuje check nie zgaśnie, zauważ, że gaśnie w momencie odcięcia przekaźnika ('cyk' i gaśnie), dlatego nie możecie uruchomić auta. Przelutujcie przekaźnik i po problemie

Napisane:
2009-04-02, 09:23
przez atom1
dobrze pisze ostatnio mialem ten sam przypadek, czek nie gasl przekaznik nie dzialal, na dodatek komp w ogole nie mryga na powitanie

juz sie przestraszylem ze cos mu dolega ale nie..wymienilem przekaznik i wszystko wrocilo do normy- sprawdz sobie ze bez przekaznika komp w ogole nie zyje

Napisane:
2009-04-02, 22:58
przez bialy
Dzięki panowie, wszystko hula, naprawdę nie spodziewał bym się, że to wina przekaźnika. Sądziłem, że to przekaźnik nie działa przez ecu

( co najlepsze pół roku temu był zmieniany przekaźnik)

Napisane:
2009-04-02, 22:59
przez atom1
bywa, u mnie tez ostatnio padl, najlepsze jest to ze i cykal i wszystko..a jednak swirowal i to ostro- 1 raz w mojej kadencji mialem takie jazdy zegasl mi normalnie w trasie przez przekaznik.. po czym po chwili znow zaskoczyl

Napisane:
2009-04-02, 23:26
przez pirul
ja u siebie miałem tylko problemy z odpaleniem "na ciepło" co jakiś czas, nigdy mi w trasie nie zgasł, no ale przelutowałem dziada tak z dwa lata temu i do dzisiaj się sytuacja nigdy nie powtórzyła.
Fajnie, że już wszystko działa


Napisane:
2009-04-03, 01:51
przez Niuton
pirul napisał(a):ja u siebie miałem tylko problemy z odpaleniem "na ciepło" co jakiś czas, nigdy mi w trasie nie zgasł, no ale przelutowałem dziada tak z dwa lata temu i do dzisiaj się sytuacja nigdy nie powtórzyła.
u mnie to samo, gasł na ciepłym silniku, i później nie chciał odpalać przez kilka minut, pomogło przelutowanie

Napisane:
2009-04-03, 03:33
przez woli
też miałem to samo...... przelutowane, i chodzi do dzis
