klopot z lakierem
Witam, w listopadzie dalem do malowania tylni zderzak z racji drobnego spotkania w jednym z hipermarketow z pania za kolkiem ( jej wina
). Zderzak bardzo ladnie pomalowano i cacy. ..... nadeszly dni dlugiej i srogiej zimy...
....pewnego pieknego dnia ( dzisiaj ) wyszlo slonce i postanowilem umyc autko. Co sie okazalo , ze jak mylem mialem dziwne wrazenie ze autko myje a pozostaje jakby dziwny ( kurz/pyl) ktory nie chce zejsc. Autko umyte , pelne slonce a tu widac ze wyraznie nie blyszczy sie jak kiedys. Pomyslalem sobie ze pewnie przed tak dlugi czas stania kurz sie go chwycil i teraz nie chce zejsc.. ale jednak po chwili wydalo mi sie to jednak mniej prawdopodobne.......nowy trop , na 99% wlasciwy mowi mi ze panowie "fachowcy" z lakierni musieli obok malowac jakies inne autko, mojego niezabezpieczyli i na nim ladowaly drobinki jakiegos drobniutenkiego lakieru/farby ( z szybami wlaczanie - ktore non stop wygladaja na zakurzone - mimo uzycia najlepszych mozliwych plynow do mycia szyb). uffff , ale wstep , teraz pytanie:
czym usunac z mojego lakieru bez jego uszkodzenia "nowy nabytek" ???
zauwazylem ze pasta/mleczko po mocnym "polerowaniu" daje w miare rade - ale robota katorznicza - jest moze jakis preparat czy cus co usunie te drobinki innego lakieru przy okazji nie niszczac mojego???
z gory dzieki za pomoc.... bo poki co solka nie shine tak jak always shine`owala
). Zderzak bardzo ladnie pomalowano i cacy. ..... nadeszly dni dlugiej i srogiej zimy...
....pewnego pieknego dnia ( dzisiaj ) wyszlo slonce i postanowilem umyc autko. Co sie okazalo , ze jak mylem mialem dziwne wrazenie ze autko myje a pozostaje jakby dziwny ( kurz/pyl) ktory nie chce zejsc. Autko umyte , pelne slonce a tu widac ze wyraznie nie blyszczy sie jak kiedys. Pomyslalem sobie ze pewnie przed tak dlugi czas stania kurz sie go chwycil i teraz nie chce zejsc.. ale jednak po chwili wydalo mi sie to jednak mniej prawdopodobne.......nowy trop , na 99% wlasciwy mowi mi ze panowie "fachowcy" z lakierni musieli obok malowac jakies inne autko, mojego niezabezpieczyli i na nim ladowaly drobinki jakiegos drobniutenkiego lakieru/farby ( z szybami wlaczanie - ktore non stop wygladaja na zakurzone - mimo uzycia najlepszych mozliwych plynow do mycia szyb). uffff , ale wstep , teraz pytanie:
czym usunac z mojego lakieru bez jego uszkodzenia "nowy nabytek" ???
zauwazylem ze pasta/mleczko po mocnym "polerowaniu" daje w miare rade - ale robota katorznicza - jest moze jakis preparat czy cus co usunie te drobinki innego lakieru przy okazji nie niszczac mojego???
z gory dzieki za pomoc.... bo poki co solka nie shine tak jak always shine`owala

rozumiem ze na moj cudowny lakier mam wjechac papierem sciernym??, chyba nie mam jaj do tego - chyba ze ten papier to co innego niz mi sie kojarzy
sprobuje jak piszecie