.....no na pewno przepalać tak jak piszesz 1-2 razy w tygodniu.
To akurat nie jest dobry pomysł.Można tym narobić więcej szkody niż pożytku.
Tak samo jak z motocyklem. Jak się ma odpalić na 10-15minut to lepiej zdemontować akumulator i ładować regularnie co 3-4 tygodnie i trzymać w temp. pokojowej a już tłumaczę o co chodzi...
1. Świece-są przystosowane do pracy w odpowiedniej temperaturze która jest wymagana do ich oczyszczenia z nagaru i która nie jest do osiągnięcia w silniku pracującym na jałowym bez obciążenia
2. Wilgoć- wydech który odpalając na chwilę silnik gromadzi w sobie masę pary wodnej która w normalnych warunkach odparowywuje dopiero jak się dobrze przebutuje albo dłużej pojeździ a tak wcześniej wspomniana para wodna osadzająca się w wydechu doprowadza do jego szybkiej korozji.
3.Smarowanie Jak wiadomo silnik przy odpaleniu chociażby nie wiem co zawsze naj więcej dostaje po dup... bo przez ułaki sekund pracuje na sucho za nim złapie ciśnienie oleju i zostanie on równomiernie rozprowadzony- skoro mu to szkodzi(co jest nie uniknione i żadne magnateci i inne gadziorstwo nie ma znaczenia) to po co to robić??
Tu też wychodzi od razu sprawa pałowania maszyny na zimnym silniku.
Jest jeszcze sporo takich spraw o których warto pamięać.Jednak ja uważam że w miarę możłiwośći lepiej autem jeździć żeby nie zastały się hamulce, nie zapiekały tulejki w zawieszeniu itp. itd. Dobrze zakonserwować i jeździć bo zimowy postój może wręcz zaszkodzić a nie pomóc o ile nie stosuje się zabiegów jak w muzeum i trzyma pojazd w pomieszczeniu o stałej temp. w okolicach 18-20stopni.