Strona 1 z 3

Spala alternator za alternatorem...

PostNapisane: 2010-05-06, 14:46
przez Dawca44
Odpalam rano auto, ruszam, czuję że śmierdzi spalenizną. Myślałem że może rozrusznik złapało, zgasiłem, zapalam, po chwili zapaliła się kontrolka ładowania, ale jak przegazowałem, to zgasła, później znowu się delikatnie zapalała (mrugała). Pasek klinowy jest napięty, rolka alternatora się kręci. Co może być przyczyną? Dodam, że silnik idzie choćby lekko świszcząc - gwiżdżąc. Dzięki z góry za pomocne sugestie :poklony:

PostNapisane: 2010-05-06, 16:27
przez Mibars
Regulator napięcia - zjarała się dioda?

Hmm u mnie silnik też jakby gwiżdze cały czas, ale problemów nie sprawia, nie szukałem przyczyny :)

Re: Śmierdzi spalenizną i zapala się kontrolka ładowania...

PostNapisane: 2010-05-06, 20:42
przez Paco
Dawca44 napisał(a):Dodam, że silnik idzie choćby lekko świszcząc - gwiżdżąc. Dzięki z góry za pomocne sugestie :poklony:

łozysko altka sie zatarło?

PostNapisane: 2010-05-06, 21:17
przez leczero
ja tak mialem identycznie prawie kupilem dobry alternator i dla zasady nowy pasek klinowy i jest ok okazalo sie ze stary alter mial dosc nieznam sie zabardzo ale wizualnie to nawet mial popekana obudowe poprostu sie skonczyl. takze czeka cie zakup tych dwoch rzeczy raczej :)

PostNapisane: 2010-05-07, 17:07
przez Dawca44
tam pasek jak jest dobry to nie trza nowego Ale niestety altek chyba faktycznie do wymiany będzie. Dzisiaj zjadę do domu to sobie miernikiem pomierzę ładowanie i zobaczymy...
Paco napisał/a:
łozysko altka sie zatarło?


Dokładnie o tym samym myślałem.

EDIT: No i dupa, zmierzyłem ładowanie, wynik ~11.8V więc alternator chyba powiedział <papa>

PostNapisane: 2010-05-09, 21:51
przez atom1
moze nie altek a regulator napiecia- co wychodzi na jedno bo calego kupisz taniej:D

PostNapisane: 2010-05-09, 23:30
przez spurek
....a zwiększa ci się napięcie jak rosną obroty?? Jak tak to padł regulator napięcia, jak nie to diody( albo już jedno i drugie :rotfl: ) - i raczej diody bym obstawiał bo one strasznie śmierdzą jak się uszkadzają, no chyba że coś nowego podłączałeś przeciążyłeś go to dodaj jeszcze uzwojenie.
Tak jak pisze Atomowy, kup używkę a tamten rozbierz, diody kosztują grosze :)

PostNapisane: 2010-05-10, 09:24
przez Dawca44
Dzięki panowie, na razie altek jest u elektryków, zobaczę co powiedzą i ile za niego zawołają. Jak zbyt dużo to sikam na to i kupię używkę, na razie przejąłem 206-tkę od dziadka bo se nową furę sprawił, więc jeździć mam czym :D :rotfl:

PostNapisane: 2010-05-10, 13:16
przez vrus
wyjdzie cie ze 180 za zregenerowany pewnie, bynajmniej ja takie ceny mialem

PostNapisane: 2010-05-10, 14:59
przez NAZGUL
mnie tak świszczało i śmierdziało jak się łożysko wysrało ale w aparacie zapłonowym

PostNapisane: 2010-05-10, 21:49
przez spurek
u mnie jak się zatarło łożysko w zapłonowym to maiłem dźwięk przez chwilę jakbym miał m62 :d hehe, a palec od temp. się dosłownie ukręcił :szok: ośka zrobiła się fioletowa.

PostNapisane: 2010-05-13, 11:49
przez Dawca44
Wymieniłem wczoraj altek na jakiś używany, mierzę ładowanie, wynik 14.45, mówię wypas, gra :) (Aku ładował się 4 dni). Pojeździłem trochę, nic się nie działo, dzisiaj wracam od laski, ujechałem ok 500m, znów śmierdzi, dojechałem do domu, w sumie ok 2km, mierzę ładowanie, wynik 12.4. Załamka, chyba znowu zjarało altka. Ale dlaczego go tak pali?

Elektrycy powiedzieli że w poprzednim się spalił stojan...

Pomożecie?

PostNapisane: 2010-05-13, 12:20
przez spurek
jak zjarałeś stojan masz przeciążony alternator. Przyczyna, gdzieś masz zwarcie- które powinno wywalić bezpiecznik (ten 50A, czy 60A), chyba ze masz bo jakoś ominiętego, albo po prostu za duży pobór prądu, co by tez wywalało bezpiecznik. jak wróce do chaty to ci zerkne w manuala i napiszę co pomierzyć. Tylko mi napisz PW żebym nie zapomniał

PostNapisane: 2010-05-13, 13:15
przez Dawca44
Fakt, miałem skopcony bezpiecznik 60A, ale myślałem, że to przez to że przy wyciąganiu alternatora i odkręcaniu tego przewodu na śrubkę, zetknąłem klucz z masą. I chyba mam rację, bo nie dało się zapłonu włączyć, a wcześniej choć altek był zjarany to normalnie zapalałem i jeździłem, teraz z resztą też. Za duży pobór... dzisiaj włączyłem tylko światła i dmuchawę. Masakra, nie wiem już o co tu chodzi. Piszę Ci PW spurek, co byś napisał co mam mierzyć. Czekam na dalsze sugestie.

PostNapisane: 2010-05-13, 13:36
przez badam
zmierz bierny pobór pradu