Strona 1 z 1

Klima ciąg dalszy.

PostNapisane: 2011-04-27, 16:07
przez Pawlo_j23
Robi się ciepło więc zaczynam działać przy klimie :D Mam dość szukania osoby która pospawa mi rurki, myślałem żeby dać same końcówki do zakucia w gumowe przewody, co o tym myślicie? brakuje mi w sumie dwóch rurek alu. Muszę też wymienić węże które idą od kompresora. Jeden jest przetarty, drugi wymienię dla pewności. Mam już nowe oringi zielone do klimy. Mam nadzieję że kompresor jest sprawny.. wymieniałem w nim łożyska ale dosyć długo stał bez przewodów :( Myślałem nad zamontowaniem klimy z jakiegoś innego auta ale nie chciałbym przekroczyć wtedy 800zł wiec wątpie że coś takiego bym dopasował. Jeśli ktoś ma jakieś spostrzeżenia to prosiłbym o wypowiedzenie się :)


Pozdrawiam !

Re: Klima ciąg dalszy.

PostNapisane: 2011-04-27, 21:32
przez McRancor
Pawlo_j23 napisał(a):Robi się ciepło więc zaczynam działać przy klimie :D Mam dość szukania osoby która pospawa mi rurki, myślałem żeby dać same końcówki do zakucia w gumowe przewody, co o tym myślicie?


Ja bym tego nie robił, z jednolitej rurki zrobisz dwa złącza, które mogą zawieść. Niepotrzebna komplikacja, a rurki na upartego sam polutujesz, możesz też kupić całe. Wymieniaj wszystkie połączenia do jakich masz dostęp. Ja składałem klimę która kilka miesięcy stała sucha i wszystkie oringi które były nie ruszane puściły.

Pawlo_j23 napisał(a): Mam nadzieję że kompresor jest sprawny.. wymieniałem w nim łożyska ale dosyć długo stał bez przewodów :(


Skoro stał kilka miesięcy bez przewodów to na 50% uszczelnienia puszczą po napełnieniu, a jeśli nie był zalany olejem to zapewne zaworki też trzeba będzie wymienić bo rdza. Na pewno nabij klimę najpierw azotem i sprawdź po kilku dniach czy trzyma. Ja bym kompresor od razu regenerował - wymienił uszczelnienie czołowe i uszczelnienia korpusu, może zaworki też w zależności od ich stanu, bo napełnienie czynnikiem za 200zł żeby potem zobaczyć zielone paskudztwo na uszczelkach to serce pęka...

PostNapisane: 2011-04-27, 23:08
przez chmiel90
Dla mnie to wogole abstrakcja jest miec klime w ed9, szacun kolego bo na europe to rarytas byl.

PostNapisane: 2011-04-27, 23:22
przez Małek
ja tez taki rarytas bede ratowal bo mam w standardzie wiec piszcie, piszcie spostrzezenia :ok:

PostNapisane: 2011-04-28, 08:18
przez Pawlo_j23
No właśnie problem w tym że już próbowałem lutować i nie wyszło, dalej są mikroprzecieki. Koszty takiej regeneracji sprężarki chyba nie są niskie ?... Tak jak mówię rozbierałem całą klimę łącznie z częścią pod deską, nowe oringi itd :] Najchętniej oddał bym auto do speca który mi ogarnie rurki i kompresor ale boję się że będą to spore koszta..

[ Dodano: 2011-04-28, 08:22 ]
P.S nie wiecie gdzie na śląsku dobrze ogarniają takie rzeczy ?

Czytam sobie teraz temat gdzie pisza żeby spróbować samemu wymienić oringi i uszelniacz na wałku w sprężarce, chyba znowu wyjmę ją z auta i spróbuje ;]

PostNapisane: 2011-04-28, 09:29
przez McRancor
Ja robiłem to sam, jeden dzień i daje sobie gwarancję, bo to diabelnie proste w budowie urządzenie. ;)

Musisz mieć:
- tool-a do nałożenia uszczelniacza czołowego, który go wstępnie rozepcha i przeprowadzi bezpiecznie nad wieloklinem - to bardzo ważne!
- ściągacz który pomoże ściągnąć łożyska, koło itp. ja zrobiłem to zwykłym łożyskowym, ale puścił bardzo łatwo, śrubokrętem by to zrobił...
- zestaw uszczelnień korpusu i uszczelnienie czołowe - kupuje je się normalnie jako zestawy naprawcze pod konkretny typ kompresora, żaden problem, tylko pilnować bo mogą mieć różne kształty przy wieńcu do podłączenia węży!
- olej PAG ileśtam - konkretny typ (liczbę ISO) dobiera się do konkretnej sprężarki - wszystko musisz robić w oleju, smaruj i nie żałuj. Nie niszczy rąk aż tak bardzo ;)
- super czysty stół - najmniejszy syfek wewnątrz może uszkodzić zaworek, albo zapchać zawór rozprężny.

W moim przypadku zaworki były w idealnym stanie i nie trzeba było wymieniać w nich uszczelnień. Zaworki to takie blaszki dociskające się do dziurek - pilnuj żeby nie wsadzić ich odwrotnie bo będzie kaplica!

Robota do ogarnięcia w jedno popołudnie, miejsca gdzie wchodzą oringi w korpus przeczyść z osadów, przeleć papierem wodnym i przed nałożeniem oringa nasmaruj olejem. Pewnie dostaniesz w zestawie mosiężne podkładki pod śruby skręcające korpus - po dociągnięciu tych śrub (tak żeby nie ukręcić) walnij w nie kilka razy młotkiem z góry i dociągnij jeszcze raz - wtedy podkładki się dobrze ułożą.

Wszystkie uszczelnienia, toole, olej kosztowały mnie w sumie 200zł.

PostNapisane: 2011-04-28, 09:57
przez Pawlo_j23
Rewelka :) wreszcie jakieś konkretne info :) masz może jakiś namiar na numer tej sprężarki albo sklep gdzie kupowałeś uszczelki? Na moim niestety żadnych numerów nie ma..