Strona 1 z 1

śmierdzi paloną gumą pod maską

PostNapisane: 2011-08-02, 22:04
przez bont
zauważyłem ostatnio taki niepokojący objaw, szczególnie podczas dłuższych tras, w czasie jazdy nic nie czuć wewnątrz auta, dopiero po zatrzymaniu daje się wyczuć smród palonej gumy, po otwarciu maski ewidentnie tam coś śmierdzi ale szybko sie wietrzy i trudno zlokalizować skąd ten zapach, macie może jakieś propozycje? Gdzie co szukać?Co sprawdzić i jak.

PostNapisane: 2011-08-02, 22:21
przez Zylka23oln
Zaglądałeś od spodu? Możliwe że coś Ci się przyczepiło koło kolektora i zaczyna się topić.

PostNapisane: 2011-08-02, 22:39
przez INO
1.Kumplowi olej kapał z michy na wydech....
W czasie jazdy nie czół nic bo cały smród uciekał pod samochodem,
ale za to na postoju capiło niemiłosiernie.....
2. Opon nie tnie od wewnątrz ?
3. U mnie przy większych prędkościach jedno nadkole kładło się na oponę - jak sie okazało nie było wcale przymocowane z przodu :szok:

PostNapisane: 2011-08-02, 22:41
przez Vincent
Sprawdz pasek alternatora ew pasek wspomagania,jak wygląda ?

PostNapisane: 2011-08-02, 22:51
przez M!R@S
Hehehe mi 2miesiące temu przykleiła się reklamówka do kolektora od biedronki i do tej pory śmierdzi i tak śmigam i mówie se "przepali się kiedyś :P" i se śmierdzi.

Kiedyś też śmierdziało jak olej kapał mi w z5 na kolektor, malowałeś coś ?, czyściłeś ropą czy czymś silnik ? bo przez to właśnie też cuchnie ;)

PostNapisane: 2011-08-03, 08:17
przez PL-Jasiek
Podczepie sie bo problem podobny - tyle że smierdzi mi przy predkosci powyzej 120km/h. Mysle ze to nie jest sprawa oleju bo spalpny olej ma specyficzny zapach a tu ewidentnie smierdzi jakby gume palono. Na poczatku myslalem ze przy robieniu konserwacji zakonserwowalem niechcacy dodatkowe sprawy :) ale konserwacje robilem rok temu - chyba by sie juz dawno wypalilo...
Bont - jak znajdziesz przyczyne daj znac moze mam to samo.

PostNapisane: 2011-08-03, 08:54
przez Johan
Mi uszkodzony alternator powodował straszny smród, ale do tego dochodził szary dym z pod maski i z alternatora.

PostNapisane: 2011-08-03, 12:55
przez Grażyna
A może po prostu temperatura silnika oraz pogoda robi swoje, pod maską robi się ze 100 stopni C. i przewody gumowe łapiąc temp. wydzielają swój zapaszek;p

U mnie tak jak kolega wyżej powiedział, przy sprawdzaniu stanu oleju zawsze kropelka spadnie i daje zapaszek;p