Strona 1 z 1

Muli,przerywa, nie ma mocy

PostNapisane: 2012-03-18, 16:01
przez crxJLC
Siema

Od jakiegos czasu hondzina zaczela przerywac , zamulac i tracic moc.
Wczoraj wymienilem jej swiece i jest troszeczke lepiej ale dalej przerywa.
Dodatkowo zaczela troszke wiecej palic . Po miescie spala 10 litrow przy spokojnej jezdzie a palila 8. Co to moze byc ? Kable ? kopółka ? filtr paliwa ? cewka ? sonda ? Pytam bo nie chce wszystkiego po kolei wymieniac bo to nie ma sensu..
Na niskich obrotach tak do 5 tys potrafi przymulic , cos jakby przerywalo a potem juz normalnie idzie. I dodam ze to nie zawsze sie dzieje tylko raz na jakis czas ale coraz czesciej.
Pomocy

PostNapisane: 2012-03-18, 17:10
przez dawidzio1987
Sprawdz sonde i wszystkie przwody od podcisnienia, mialem podobne objawy bo zsunal mi sie jeden przewod od podcisnienia z map sensora, moze tez byc jakas nieszczelonosc w tych przewodach.

PostNapisane: 2012-03-18, 20:09
przez Balcer
kopułka i palec na pierwszy ogień

PostNapisane: 2012-03-18, 20:28
przez bms
Też tak miałem. Czyszczenie styków kopułki (wewnętrznych i zewnętrznych) + palca i jest ok. Przejedź papierem ściernym i będzie git.

PostNapisane: 2012-03-18, 23:06
przez mr073k
Jak muli Ci w przedziale 2-3 tys, tak ze dajesz gazu a nie ma reakcji, na gorze jest ok, To tylko sonda, zadne kopulki i map sensory, Od tego by nie chodzil tylko zgasl jak by mial nieszczelne podcisneinei od mapa.
Sonda na 100 %, odepnij ja calkiem, i jak wywali Ci checka to bd normalnie chodzil.

PostNapisane: 2012-03-19, 02:00
przez crxJLC
ok jutro bede walczyl , dzieki panowie , jak bedzie dalej lipa to bede pisal :)

PostNapisane: 2012-03-24, 20:24
przez crx1818
miałem cos podobnego na wiosne tak jakby sie dławił na niskich obr i paliwa nie spalał .
wymieniłem mu swiece i kable i jak nowy :D

PostNapisane: 2012-03-24, 20:37
przez Pablo575
U mnie palił 15-25litrów na 100km, zamulony z dołu , plus przerywanko i czarne świece, wymieniłem ze 4 sondy i wszystkie czujniki i dalej nic, dopiero przez przypadek zobaczyłem że mam pęknięty wężyk od map sensora , naprawa kosztowała 20gr. i problemy się skończyły :)

PostNapisane: 2012-03-25, 13:55
przez crxJLC
Pierwsze podejscie do wymiany sondy okazalo sie klapa :( brak odpowiednich kluczy + zapieczona sonda... macie jakies pomysly jak ja odkrecic ? czym zapsikac ? wd juz bylo i lipa :( jutro kolejne podejscie..

PostNapisane: 2012-03-25, 14:05
przez Balcer
Zrób podejście ale do kopułki!! Czy już to robiłeś? Kiedyś udało mi się odkręcić sondę więc się da. Dobry klucz, nie jakieś ciasto co się w ręku wygina, podnieś przód auta coby dało się jakąś rure dłuższą dopasować i nie poddawać się ;] Najłatwiej by było z palnikiem.

PostNapisane: 2012-03-25, 14:07
przez crxJLC
kopulka wymieniana , no nic zostalo mi tylko walczyc