Strona 1 z 1

nie odpala...

PostNapisane: 2013-03-24, 15:10
przez FMike
Witam, tak jak w tytule, trochę rozwinę;

-pompa paliwa pracuję, przekaźnik pompy paliwa pstryka, iskra jest, aparat zapłonowy czyściutki, brak jakiejkolwiek wilgoci/osadu gdziekolwiek...
-przez ostatnie kilka dni temperatura poniżej zera, zarówno w dzień jak i w nocy...mimo iż olej zgęstniał i kontrolka wewnątrz akumulatora wskazuję na dobry jego stan, to coś mi tu nie gra ponieważ wcześniej nie spotkałem się z podobnym problemem i to w zdecydowanie niższych temperaturach.

I tak po wypróbowaniu kilku technik odpalania, przewertowania forum jeszcze raz (mimo iż się nie udzielam to jestem "na bieżąco" ) postanowiłem się poddać i podzielić z wami swoją troską :cry: będzie lżej na sercu :)

Chciałbym się zapytać czy macie jakieś sugestie?
Osobiście czekam aż się ociepli w najbliższym tygodniu, jeśli nic się nie zmieni uderzam na warsztat do zachodnich mechaników (aktualnie mieszkam w Niemczech).

p.s. jest to auto należące wcześniej do Bartka

PostNapisane: 2013-03-24, 15:18
przez axa1994
sprawdzi błędy

PostNapisane: 2013-03-24, 16:12
przez DIAMENCIK
Sprawdż czy paliwo dochodzi do listwy.Wystarczy poluzować przewód doprowadzający paliwo do listwy.Przekręc kluczyk i zobaczysz ,czy pompa daje odpowiednie ciśnienie.

PostNapisane: 2013-03-24, 17:04
przez kamil328
skoro pompa pracuje i reszta ok to może wtryski sprawdź błędy tak jak ci pisze axa1994 :)

PostNapisane: 2013-03-24, 23:10
przez atom1
jak jest iskra a nie zapala to... nie ma paliwa :-))) o ile dobrze sprawdziles ze jest, jak swiece sa suche to paliwa niet.. jak mokre i nie zapala mimo iskry to ... :-) jest to niemozliwe, sprawdz podlaczenie kompa i reszty kabli od czujnikow, oraz czy nie ma bledow

PostNapisane: 2013-03-25, 11:18
przez Dymek
a jak masz kółeczka rozrządu ustawione ? dobrze są ?

PostNapisane: 2013-03-26, 16:01
przez FMike
Aktualizacja;

Wczoraj przy próbie odpalenia, przekaźnik pompy paliwa zaczął szalenie pstrykać...odpuściłem i przekręciłem kluczyk na zero gdy z komory silnika usłyszałem dźwięk jakby się coś "przewijało"...co to było nie mam pojęcia, aczkolwiek po kilkunastu sekundach (podczas których moja wyobraźnia szalała niesamowicie ), jeszcze raz próbuje i ...odpalił, od strzała. Przejechałem potem ok 50km, zatrzymując się kilka razy, gasząc i odpalając, problemu ani żadnych skutków ubocznych nie zauważyłem.

Dziś kolejny raz odpalam...za drugim razem się udało bezproblemowo, wcześniej po pierwszej nieudanej próbie, przekręcając kolejny raz na zapłon musiałem poczekać jakieś 5 sekund na kontrolkę ciśnienia oleju, nigdy wcześniej nie czekałem, zawsze zapalała się idealnie w tym samym czasie co kontrola ładowania akumulatora...również zrobiłem małą rundkę, powtarzając obserwację z wczoraj, wszystko grało.

Za kawałek uderzam do pracy, jestem ciekawy jutra czy mnie czymś zaskoczy czy jednak przypomni sobie z jakiego kraju jest...


I dziękuję wszystkim za wsparcie i rady.

Komputer nie pokazuje żadnych błędów (przy zapłonie raz mrugnie i po wyłączeniu raz, ale ten raz to nie błąd o ile wiem...poprawcie mnie jeśli się mylę).

PostNapisane: 2013-03-26, 20:16
przez pawel84
nie mylisz się,jest ok

PostNapisane: 2013-03-26, 21:09
przez M!R@S
przekaźnik się naprawił :D a ten dziwny dzwięk to paliwo się uzupełniało w listwie :P

PostNapisane: 2013-03-27, 17:26
przez FMike
"przekaźnik się naprawił :D ", raczej tak, dziś za drugim odpaliłem, w porządku ale lekki niedosyt pozostał, muszę to jakoś usprawnić.

Jeśli więc przekaźnik okazał się "przyczyną" to czy jego wymiana może być dobrą profilaktyką na przyszłość?

PostNapisane: 2013-03-27, 17:35
przez vit
Możesz go wymienić lub naprawić czyli przelutowac kilka lutów i ok zrób to jak najszybciej bo może nie zadziałac w najmniej oczekiwanym momencie mi np kiedys na przegladzie tech na stacji diagnostycznej heh ,walenie w kokpit nie pomogło dopiero jakja spychałem i samochód podskoczył na progu załapał :D

PostNapisane: 2013-04-04, 14:29
przez FMike
to nie koniec...

Z nowym przekaźnikiem kilka pierwszych odpaleń (i kilometrów) wszystko w aucie grało, przed chwilą jednak nie ruszyłem z miejsca...nie kreci wałem, myślę że to coś z rozrusznikiem a wcześniej były tylko tego wstępne oznaki.

PostNapisane: 2013-04-04, 17:46
przez Vincent
Zanim dobierzesz się do rozrusznika ,posprawdzaj masowe końcówki(oczyść)

PostNapisane: 2013-04-04, 18:46
przez FMike
Wszystkie widoczne końcówki przeczyszczone, mam w planie prześledzeniem całego przewodu ale przydałby mi się do tego jakiś kanał...i tu pojawia się mały problem natury logistycznej gdy nie można ruszyć a auto stoi na trzecim piętrze parkingu...ale coś wymyślę i dam znać jak sprawa.

[ Dodano: 2013-04-10, 14:48 ]
Przyczyna okazałą się lekko przypalona kostka i kabelek we wiązce...