Strona 1 z 2

POBRUDZILI AUTO PRZY OCIEPLANIU BLOKU

PostNapisane: 2013-04-21, 13:19
przez misia
witam!

Tak jak sam temat wskazuje, ocieplają blok obok, ściany były najwidoczniej źle zabezpieczone, bo mam CAŁE auto w malutkich kropkach farby. Wygląda to tragicznie, cała maska, bok, przednia szyba, bagażnik... Auto jest koloru morskiego, a kropki żółtego więc widać na maksa. Czy ktoś wie czy mogę z tego tytułu dochodzić jakiegoś odszkodowania? Jutro planuję iść do spółdzielni i pogadać, ale tak naprawdę nawet nie wiem czego mogłabym żądać, czy coś mi się w ogóle należy. Proszę o pomoc ;) Pozdrawiam

PostNapisane: 2013-04-21, 14:19
przez akMe
benzyna ekstrakcyjna + papier do dupny i jazda. :ok:

PostNapisane: 2013-04-21, 15:42
przez pusty24
nie dotykaj

idz do spółdzielni i żądaj usuniecia szkody
muszą to zrobic


znajomy mial taką sytuacje i auto bylo na usówaniu farbyi polerowaniu na koszt spółdzielni ;)

PostNapisane: 2013-04-21, 15:46
przez pirul
Zmywanie tego papierem i rozcieńczalnikiem = parę stów na porządną polerkę po skończonej zabawie.

PostNapisane: 2013-04-21, 16:02
przez Vincent
Możesz zgłosić policji ,jest to uszkodzenie mienia.Policja ustali wykonawcę.Wykonawca powinien być ubezpieczony.Dostaniesz dane i zgłosisz szkodę.Likwidator zrobi kosztorys i dostajesz kasę na usunięcie i ew polerowanie powłoki lakierniczej.

PostNapisane: 2013-04-21, 16:48
przez Karol Trelka
dokładnie jak chłopaki wyzej mowia oprócz akMe :rotfl2: takim zestawem jak ci napisał bedziesz miała cały samochod w rysach po tym papierze zalezy jaki uwzglednił komfort czy zwykły z recyklingu :razz:

PostNapisane: 2013-04-21, 18:39
przez akMe
Mialem tak ujebane auto i niema sladow. czarny lakier. nie potrzeba polerki.
Walka z polska biurokracja jest jak strzelanie slepakami wiec tam gdzie mozna omijam walke z systemem. Po co sie denerwowac i meczyc jak mozna to samemu zrobic w 30min. Ale wiadomo, sa ludzie ktorym to wisi ale sa tez nadumani ktorzy glosza "zjebales to napraw" i glowa w gorze. :rotfl:

PostNapisane: 2013-04-21, 18:44
przez Karol Trelka
owszem mozna samemu zrobic :razz: ale to kobieta kazesz jej latac z papierem i benzynka moze to i sexownie by wygladało ale skoro ktos czegos nie dopilnował to po co misia ma za to płacic ? ;)

PostNapisane: 2013-04-21, 21:10
przez Vincent
akMe napisał(a): sa tez nadumani ktorzy glosza "zjebales to napraw" i glowa w gorze

O czym Ty piszesz?Kobieta ma sprawcę tj wykonawca robót,Nie spółdzielnia,bo to zleceniodawca.Zglasza uszkodzenie pojazdu (lakieru) .Musi parkować w tym miejscu gdzie nasąpiło uszkodzenie ,przyjedzie policja i będą rozmawiać ze sprawcą.Nie trzeba ganiać z żadnymi papierami.Zniszczyli i ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy.

PostNapisane: 2013-04-21, 21:14
przez bar_oo
ty masz akme podejście, że nie powiem :)

leć tam gdzie to robili, pokaż jak wygląda i niech to usuną na własny koszt, zgłoś do odpowiednich władz niech ruszą sami tych którzy to zrobili i tyle

PostNapisane: 2013-04-21, 21:45
przez newuser
Nie chcę być pesymistą, ale mam obawy że "polska sprawiedliwość" niestety nie zadziała...:/ Co z tego że na zdrowy rozum widać że auto zachlapali jak malowali fasadę? Dziewczyna nie ma świadków, równie dobrze to bar_oo albo ja mogłem pobiec ze sprejem i pomalować w kropki auto...:/ Sąd pewnie umorzy śledztwo ze względu na "zbyt mały materiał dowodowy" albo "niską szkodliwość społeczną czynu"... :( Jakby chociaż jeszcze ze dwa auta były zakropkowane, to pozew zbiorowy można by było zrobić. Jest też opcja że pan Henio z budowy powie w sądzie "Wywiesilim przecie kartkie żeby nie parkować bo malujem" i co z tego że kartka powisiała z godzinę bo wiatr ją zdjął (albo w ogóle jej nie było) jak cała ekipa potwierdzi słowa pana Henia?
Nie chcę mówić że na pewno tak będzie, tylko Polska to dziwny kraj więc nie rozczaruj się że będziesz musiała sama auto polerować :/

PostNapisane: 2013-04-21, 21:54
przez spurek
1. Zgłoś sprawę na policje - żebyś miał podkładkę do, że takie wydarzenie zaistniało.
2. Idź do spółdzielni - poinformuj ich o zaistniałym fakcie. Nie będą robili problemów..(tym bardziej ,że powiesz że sprawa jest zgłoszona na policję). Każde prace wykonywane przez spółdzielnie (podwykonawców itp) są ubezpieczone. Podadzą Ci ubezpieczalnie w której maja wykupione ubezpieczenie OC
3. Idziesz do ubezpieczalni... umawiasz się na oględziny.

Problemów nie będzie żadnych. Trzeba znac swoje prawa..i nie bać się z nich korzystać. :ok:



....a tabliczki to sobie mogą wywieszać- i one nic nie zmieniają. Jeżeli uszkodzili mienie.... to trzeba zadośćuczynić szkody.

PostNapisane: 2013-04-24, 21:24
przez misia
dziękuję bardzo za odpowiedzi ;))

Pojechałam na policję i pan stwierdził, że to nie ich sprawa, do nich powinnam się zgłosić wtedy kiedy zauważyłabym, że pan Rysiu z budowy idzie i sobie pędzlem macha i specjalnie mi macha pędzlem :)

Udałam się do kierownika budowy, który palcem pozmazywał wszystko ^ ^ i stwierdził, że jeśli coś jeszcze będzie nie tak to wtedy mam zgłosić się do firmy i ewentualnie zasponsorują mi polerkę ;)

PostNapisane: 2013-04-24, 21:32
przez uaz555
Żadna benzyna, żadne nitro... NAJLEPSZĄ opcją jest glinka bilt hamber na forum kosmetykaaut już był taki "pacjent" glinka dawała najlepszy rezultat przyczym nie rysuje lakieru:)

PostNapisane: 2013-04-24, 22:39
przez sebas
miękka mikrofibra i benzyna ekstrakcyjna będzie równie skuteczna i też nie porysuje :) glinka fajna ale trzeba się przy glinkowaniu całego nadwozia namęczyć...