Strona 1 z 1

Autko po gradobiciu.

PostNapisane: 2007-07-04, 16:08
przez jaeyez
Witam. Mam pytanko. Znajomy przyliczył gradobicie jak jechał do Włoch i troche powyginało mu karoserie w trudno dostepnych miejscach. Sprawa jest taka, że trzeba to zrobić perfekcyjnie bo auto to 4miesięczny Passat w full opcji z silnikiem od R32 i ma być jak nówka bo to oczko w glowie znajomego. Ponoć gdzieś pod poznaniem naprawiają to magnesami ale nie moge tego znaleść. Jesli możecie polecić kogoś kto naprawi takie autko perfekcyjnie bez malowania to prosze o pomoc bo nie wiem gdzie szukać (może byc kawałek od Lublina). Narazie znalazłem tylko http://www.mwalczak.com.pl/ . Pozdr

PostNapisane: 2007-07-04, 20:04
przez gruby126p1
a po co sie w to bawicie?? oddacie na szkode na AC i po sprawie, niech sie ubezpieczenie martwi.

PostNapisane: 2007-07-05, 15:13
przez jaeyez
No niby tak ale oni też nie mają pojęcia gdzie można to zrobić konkretnie a szkoda klepać dach,maske i klape i malować, jednak pewnie na tym sie w PZU skończy.. To nowe autko dlatego lepiej by było zrobić to bez młotka w bardziej ambitny sposób.

PostNapisane: 2007-07-06, 00:32
przez kruku85
sprobujcie sami suchym lodem albo sprezonym powietrzem a jesli nie da rady to dopiero szukajcie jakiegos magika

PostNapisane: 2007-07-06, 12:27
przez gruby126p1
kruku a powiedz mi co to jest ten suchy lod i na jakiej zasadzie to dziala

PostNapisane: 2007-07-06, 13:12
przez kruku85

PostNapisane: 2007-07-06, 16:11
przez gruby126p1
a na jakiej zasadzie to dziala ze wyciaga wgniecenia itp

PostNapisane: 2007-07-06, 16:39
przez SZama89
obniza bardzo temp blachy a za sprawa rozszerzalnosci temperaturowej blacha sie kurczy i "wciaga nierownosci" lub "wraca do pierwotnego ksztaltu", jak zwal tak zwal :P

PostNapisane: 2007-07-07, 00:07
przez kruku85
gruby tu masz filmik jak sie to robi:
http://www.wrzuta.pl/film/eLceCmFLdv/suchy_lod

PostNapisane: 2007-07-09, 17:06
przez Dr_
sprawdzałem ten sposob na minimalnym wgnieceniu i nie działa wcale ! .. kupilem specjalny zamrazacz w sprayu .... wg mnie nie ma szans na renowacje auta po gradobiciu takim sposobem ... suchy lód pewnie podobnie bo temp ma niewiele niższą . Nie wiem moze na duze gnioty to troche działa ale odradzam

PostNapisane: 2007-07-09, 17:08
przez koniu
Dr_, a grzaleś wczesniej blache ?

PostNapisane: 2007-07-10, 14:42
przez Dr_
tak i robilem to wielokrotnie ... całą puszkę tego zamrazacza zużylem i dupa więc na podstawie wlasnych doświadczeń stwierdzam ze to nie dziala...

PostNapisane: 2007-07-11, 18:57
przez majster1010
ja mialem swojego rexa przyprowadzonego ze swajcarii po gradobiciu..... dolki jak po mlotku,.,,,,,, jedzilem wszedzie i mowili mi zeby nie kombinowac tylko szpachla i ogiebn po calosci :) na masce mialem ok 190 dolkow :)) ale po troszku dalo sie zrobic,,,, blacharze polecali mi szpachle z alu. ale cena mnie przerazila i zrobilem normalna/wykonczeniowka/natrysk i jak narazie 3 lata juz jedzi...

PostNapisane: 2007-07-12, 14:24
przez martii
czest po gradobiciu elementy jez ciezej naprawic niz po dzwonie, ostatnio byla u nas clio po dzwonku i koles jedyna maske jaka mozna bylo znalezc i byla po gradobiciu... latwiej bylo zrobic ta po strzale, bo tylko w jednym miejscu szpachlowana i nie po calosci