Strona 1 z 1
maska laminat-jak to pasuje?

Napisane:
2008-07-28, 09:30
przez Val23
witam
pytanie do tych którzy już mają i jeźdźą na niej od jakiegos czasu
więc jak ta maska pasuje do naszych auteniek?
czy nic nie peka po pewnym czasie?
czy lakier nie złazi?
i ogólnie na temat maski od Qowaxa?

Napisane:
2008-07-28, 09:46
przez celmix
jak samochod prosty, szpary rowne ,to pasuje idealnie .wykonanie takie sobie .nic nie peka ,mocnijesze od blaszanej ,wybor nalezy do ciebie

Napisane:
2008-07-28, 09:48
przez d15z5
maska od Qowaxa jest OK. Jezeli chcesz ja malowac to trzeba przed tym albo recznie cala szpachla pociagnac lub szpachle w natrysku czy jak to tam sie nazywa. Bynajmniej u mnie musialem to zrobic bo byly takie jakby dziurki od powietrza chyba a na czarnym lakierze strasznie bylo by to widac. Ooglne wykonanie maski OK. Co do pasowania jej do auta jest to zalezne od auta czy bylo cos robione, u mnie nie pasuje idealnie troche odstaje na rogach przy szybie ale nie ma problemu i widac to tylko z bliska.Wszystko zalezy od auta mi sie juz nie chcialo bawic w pasowanie tej maski zalozylem i jazda. Spokojnie wytrzymuje predkosci powyzej 200 delikatnie tylko widac ze sie unosi. Seryjny zamek daje rade ja utrzymac. Dla wiekszej pewnosci mozna zalozyc zapinki. Jezeli bedziesz malowal maseczke to przed tym wywierc dziury na spryskiwacze i powieksz otwor tam gdzie wchodzi zamek. Ja tego przed malowanie nie zrobilem i dupa


Napisane:
2008-07-28, 11:52
przez pirul
a nie mieliscie takich wzdluznych garbikow po formie na masce, ktore trzeba bylo wyrownac? takie wzdluzne faldy grubosci palca przez cala maske w kilku miejscach, wysokie na jakies 2mm, moze do ed9 jest lepiej dopracowana forma bo ja w solu takie mialem, zeszlifowałem trochę ale po oklejeniu i tak to jeszcze widać, rzecz do ograniecia jak najbardziej no ale u mnie takie sie zdarzylo, jakby ktos chcial jezdzic z surową to niezbyt fajnie to wyglądało, po mojej masce moge tez powiedziec ze zapinki to raczej koniecznosc bo od 120 maska chce odfrunac, cala 'furkocze' i strach jechac szybciej, z zapinkami jest spoko, nie wiem tylko komu to oddac do lakierowania zeby mi nie spieprzyl

Napisane:
2008-07-28, 12:48
przez d15z5
u mnie takich fald nie bylo. Co do malownia to nie mam pojecia. Biora roznie mi 300 zl wzial za wszystko razem z tym podkladem wyrownujacym. Ale slyszalem tez ze biora 500zl. Malo lakiernikow mialo do czynienia z laminatem. U mnie seryjny zamek daje rade w trasie 150-170 widac ze maska sie unosi ale jakos nie czuje zagrozenia ze sie otworzy. Pare razy byly predkosci 200 i wiecej i tez nie bylo nic. Ja jak ja zakladalem to bardziej wlasnie patrzylem zeby dobrze lezala na lampach i zderzaku. Mimo wszystko moim zdaniem oryginalny sprawny zamek powinien spokojnie dawac rade sobie z ta maska.

Napisane:
2008-08-20, 07:32
przez Val23
a jak rozwiązaliście problem z podpórką maski bo widze że nie ma w niej tych otworów na podpórkę, i co z tymi gumkami które sa wkręcane w maskę aby ustawić jej poziom?
pozdro

Napisane:
2008-08-20, 10:13
przez d15z5
Val23 napisał(a):a jak rozwiązaliście problem z podpórką maski bo widze że nie ma w niej tych otworów na podpórkę, i co z tymi gumkami które sa wkręcane w maskę aby ustawić jej poziom?
pozdro
niechcialem wiercic w masce wiec gumki przykrecilem to tej blachy nad swiatlami nie wiem jak to sie dokladnie nazywa. i na tym maseczka sie opiera. Do tego ze starej uszczelki pokombinowalem i tam gdzie sie przykreca blotniki po bokach gdzie sa sruby tez podoczepialem gumki zeby maska na calej dlugosci pracowala na gumie.U mnie to zdaje egzamin. Co do podporki maski to ja takowej nie mam cos tam zawsze sie znajdzie zeby podlozyc

chodz warto bybylo cos pomyslec moze np nad amortyzatorami ale przy wadze maski kazdy bedzie ja rwal do gory jak szalony

Napisane:
2008-08-20, 22:56
przez pirul
co do odbojów mam podobnie jak d15z5, na błotnikach je przykleiłem, podpórkę w solce opieram o zawias bo tam wystaje takie coś, że można o to oprzeć i maska stoi wtedy pionowo, nie wiem jak to w 2gen wygląda

Napisane:
2008-08-21, 00:41
przez tommywie
ale przynajmniej po ostatnim gradzie maska w aucie taty wyglada jak po strzelaninie a na mojej nie ma nawet sladu


Napisane:
2008-08-21, 01:33
przez APOL
jak kogoś kłuje w oko pęknięcie czy obłupujący się narożnik to niech sobie nie kupuje bo nie będzie mu pasował do mokasynów i białych skarpetek