Strona 1 z 1

adapter do kierownicy

PostNapisane: 2009-07-11, 22:14
przez ggh
Witam.
Jakiś czas temu pojawił mi się problem z manetkami od kierunkowskazu i postanowiłem je wymienić. żeby zdjąć stare manetki muszę najpierw zdjąć kierownicę. Kierownica była zmieniona przez poprzedniego właściciela na mniejszą więc wymagała adaptera. Problem polega teraz na tym że nie potrafię zdjąć samego adaptera. Może ktoś z was wie jak sobie z tym poradzić?
Z góry dziękuję za pomoc.

PostNapisane: 2009-07-11, 22:30
przez pirul
A na czym konkretnie polega problem? Nie chce zejść z wieloklinu czy coś innego? Odkręciłeś kierownicę i została sama naba czy kierownicę masz jeszcze przykręconą i tylko klakson zdjęty?

PostNapisane: 2009-07-11, 22:35
przez ProLans
adapter znaczy się naba? to on się trzyma na jednej śrubie jak dobrze pamiętam 17 albo 19... ten sam rozmiar co ma klucz do kół i ta śruba znajduje się na środku pod klaksonem.

PostNapisane: 2009-07-12, 01:56
przez ggh
klakson zdjęty cała obudowa kolumny kierownicy też, o samej kierownicy nie wspominam. Problem polega na tym że siedzę przed kolumną, główna śruba (pod klaksonem) zdjęta i nie wiem co dalej. Siłuję się w jedną i drugą stronę a adapter (naba) nie chce zejść. jutro strzelę parę fotek to może coś więcej wyjaśni.
Spokojnej nocy.

PostNapisane: 2009-07-12, 06:20
przez ProLans
kierownicę nie kręć na boki tylko prosto do siebie ciągnij

PostNapisane: 2009-07-12, 07:17
przez sebas
przykręć teraz samą kierę do naby i ciągnij za nią :) w końcu puści

PostNapisane: 2009-07-12, 09:49
przez dawidzio1987
Jezeli ta naba nie chce zejsc z wieloklinu to wez mlotek i lekko obstukaj od tylu do okola.Mialem tak w swoim rexie i po kilku minutach zeszlo :D

PostNapisane: 2009-07-12, 10:10
przez Bolsik
Pamietaj ! Tylko do siebie ciągnij, bo jak ruszy sie troche i zaczniesz dawac lewo prawo to mozesz rozwalic naciecia w nabie, jezeli odkreciles oczywiscie srube ktora jest "w" nabie

PostNapisane: 2009-07-12, 11:56
przez ggh
Ok.
Wielkie dzięki. Szybkie śniadanko i idę walczyć z nabą ;)
Jak już wszystko się uda to napiszę co i jak.

PostNapisane: 2009-07-12, 15:18
przez pirul
Podstawa to przykręcić z powrotem kierownicę bo samą nabą sobie nie poradzisz chyba, że jakimś ściągaczem. A tak zapierasz się kolanami o deskę i ciągniesz kierownicę do siebie, a jeszcze lepiej gdyby ktoś w tym czasie lekko uderzał Ci przecinakiem w ośkę, z której odkręciłeś główną śrubę przez otwór w klaksonie, wtedy od udaru szybciej się podda.

PostNapisane: 2009-07-17, 13:02
przez ggh
Dopiero teraz odpisuję bo lekki problem z netem miałem.
Naba faktycznie lekko się sklinowała na kolumnie i trzeba było pare razy szarpnąć (oczywiście z wyczuciem). pomysł z przykręceniem kiery strasznie ułatwił sprawę.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.

PostNapisane: 2009-07-18, 02:24
przez sebas
no to piwku każdemu :rotfl: albo pomógł czy jak ;) jak się ma ściągacz do łożysk na przykład to też ułatwia zadanie