Strona 1 z 2

wstawiamy nowy tył w solce ;)

PostNapisane: 2011-04-30, 22:10
przez newbie
siema,

jak już może ktoś kojarzy z moich poprzednich postów dupa mojej solki jest w nienajlepszym stanie. ktoś polepił ją żywicą, do tego niedokładnie...nieważne.

mam prośbę o sugestie.

mianowicie, chciałbym wstawić cały pas tylni i od nowa, porządnie poskładać tył auta.

miał ktoś może do czynienia z taką sytuacją w swoim aucie ?? czy jest szansa żeby w ten sposób nadać hance drugą młodość ?? na tym właśnie mi zależy, bo jak kochać auta to na całego !! póki co, jest to miłość bez wzajemności ale bardzo chciałbym to zmienić.

mam na ten cel zamrożone 1.5k (pas tylni, nadkola, podłoga) wystarczy ??

być może jest jeszcze jakiś inny solidny sposób (prowizorka nie wchodzi w grę) żeby "odzyskać" samochód ??

pozdrawiam i dzięki za ewentualne podpowiedzi.

PostNapisane: 2011-04-30, 22:20
przez pusty24
na robote moze ci starczy niestety :razz: o blachy to
pogadaj z polkarem moze ma bude w dobrym stanie z anglika to sobie wytniesz co potrzebujesz

PostNapisane: 2011-04-30, 22:22
przez pirul
To jest właśnie ta droga, którą większość z was obiera - zamiast odżałować parę złotych więcej na porządne auto kupujecie jak najtaniej trupy i później się zaczyna ładowanie kasy we wszystko co tylko możliwe żeby to w ogóle jeździło. Ja to nazywam rzeźbieniem w gównie, za 1500pln to możesz sobie porządnie zrobić reperaturki i progi + lakier, a nie spawać pół auta, nic Ci nie da taka operacja bo buda i tak będzie osłabiona i auto składane z dwóch. Pisałeś, że silnik zalany minerałem niewiadomo jak długo, nie chcę być wyrocznią, złym prorokiem czy jak to można nazwać ale z tego co piszesz wydaje mi się, że zanim to auto doprowadzisz do porządku miałbyś pod maską wystrojone b18 z peryferiami + dobry zawias i hamulce... i po co było kupować strucla z lawety :nieok:

PostNapisane: 2011-04-30, 22:28
przez newbie
wiem, wiem moja wina.

niedokładnie sprawdziłem, nie wiedziałem gdzie zajrzeć itp.

wszystko na wariackich papierach jak to się mówi.

chodzi tylko o to, że coś z autem zrobić muszę, a nie mam sumienia sprzedawać jej komuś w takim stanie i świecić oczami. wystarczy, że mnie już ktoś zrobil w chu...

co począć...tak mi się trafiło.

poczekam chyba aż złom zdrożeje :cry:

PostNapisane: 2011-04-30, 22:42
przez pirul
Zrób jakieś zdjęcia tego tyłu od wewnątrz, całości z góry bez wykładzin i tych miejsc gdzie jest ruda i pokaż, może to się da jakoś uratować inaczej niż wycinając całą dupę. Tak czy tak koszta pewnie przekroczą te 1500pln.

PostNapisane: 2011-04-30, 22:50
przez newbie
forum/viewtopic.php?t=50962&postdays=0&postorder=asc&start=15

a'propos tego silnika: myślisz że po wymianie wszystkich uszczelek, ewentualnie pierścieni i uszczelniaczy i zalaniu go porządnym motulem jest do odratowania ??

rozumiem, że w tym przypadku powinienem zacząć od sprawdzenia kompresji ??

[ Dodano: 2011-04-30, 22:51 ]
no dobra mam 3.5k (silnik + dupa) ;)

PostNapisane: 2011-04-30, 23:13
przez pirul
No fabryka to to nie jest, pod tymi naklejonymi matami nieźle wszystko zmięte, ja pierdziu kto to tak ulepił :(

Tak wyglądała podłoga i tył u mnie w roczniku '92 zaraz po kupnie

Obrazek Obrazek


Nie piszę tego, żeby się chwalić - porównaj u siebie żeby zobaczyć czy dużo rzeczy jest poprzestawianych, zwłaszcza w pasie tylnym czyli jak zdejmiesz zderzak, u mnie wszystko pod zderzakiem jest na zdjęciu czarne bo sam zabezpieczyłem żeby nic złego się babci nie działo, fabrycznie było zapylone na niebiesko tak jak bagażnik, przy okazji zmiany belki zderzaka na nową od razu to zrobiłem, łorewer. Zdejmij swój tylny zderzak i zobacz czy mocno była walona. Jak masz jeszcze 3,5 tysiąca to może sprzedaj to auto uczciwie z jakąś tam stratą i kup coś w co warto inwestować bo w to ile włożysz tyle stracisz, każdy później przyjdzie i Ci powie, że to strup i Ty chcesz duże pieniądze bo nakupiłeś frutów do niego, a tymczasem buda się nadaje na toster.

PostNapisane: 2011-05-01, 10:25
przez newbie
dzięki pirul.

rzeczywiscie musze to przemyslec pod kątem ewentualnej straty, która pewnie na dłuższą metę i tak mi się opłaci ;)

ile niby powinienem wziąć za swoją solkę ?? rocznik 94 esi

PostNapisane: 2011-05-01, 10:45
przez Badej
popatrz sobie co jest na alledrogo, porównaj stan chociażby na foto (mimo że ciężko z nich odgadnąć stan auta) ale jakieś tam rozeznanie będziesz miał,potem wystaw i zostaje czekanie może ktoś się skusi.

PostNapisane: 2011-05-01, 11:01
przez Ryba88
Napiszę to samo, bo odpowiedziałem w złym temacie (a może i w dobrym)

Porównując zdjęcia dane przez Pirula i te Twoje oraz zakładając, że auto Pirula nie było uderzone w tył i tak wygląda oryginał, stwierdzam, że masz niezłą kupę. Najprawdopodobniej uderzone kiedyś w tył i wyciągnięte. Całą podłogę bagażnika masz zrobioną najprostszym systemem blacharza "baranek na wszystko", maty głuszące ponaklejane, aby ukryć fałdy, bądź wyklepane fałdy na podłodze. W tylnych nadkolach pianka budowlana.

Czyli teraz opcja super = wstawienie podłogi bagażnika - rozwiert na zgrzewach i nowa podłoga, podłużnice tylne mogą zostać te same, chyba, że po oczyszczeniu okaże się, że sito. Plus do tego pas tylny.

Opcja mniej super = nowy pas tylny, a podłogę oczyścić z baranka, porobić łatki jeśli trzeba, polakierować na nowo.

Koszty - samo wstawienie podłogi razem z pasem ~ 1000 + reperaturki 500 + lakierowanie jakieś 1500 (choć nie wiadomo jak liczyć sobie będą za bagażnik, bo jednak dostęp jest trudny, nawet bardzo i ja bym sobie doliczył za straty w kręgosłupie :nieok: )
+ do tego części i mamy okrągłą sumkę. Ceny takie orientacyjne, podaję na przykładzie aut robionych w warsztacie, gdzie pracuję dorywczo (jak nie mam szkoły).

PostNapisane: 2011-05-01, 11:59
przez sebas
Zrób po polsku czyli spróbuj go sprzedać i kup lepszego :rotfl:

PostNapisane: 2011-05-01, 14:23
przez newbie
:rotfl2:

mam do wyboru: oddać za bezcen albo świecić oczami ;)

PostNapisane: 2011-05-01, 14:41
przez DamianHonda
Z tego co widze po pozostałych twoich tematach to twoja honda jest wyeksploatowana do granic mozliwości pod kazdym względem. Nie wiem ile za nią zapłaciłeś, ale myśle że najlepiej będzie jak sprzedaż ją za tyle ile dałeś ( o ile to możliwe ) i kupisz lepszą-bogatszy w doświadczenia będziesz wiedział na co patrzeć. Możesz też jeżdzić taką do końca i jak jej piękny żywot dobiegnie końca to sprzedaż na części to co jeszcze będzie coś warte. Ja bym wybrał opcje nr. 1, chociaż znalezienie zadbanej solki z biegiem czasu będzie coraz trudniejsze, może być tak że zadna wystawiona dzisiaj na allegro nie jest warta kupna.

PostNapisane: 2011-05-01, 15:20
przez pusty24
moze byc tak ze jak juz rozbierzesz i zobaczysz jak to wyglada to nie bedzie sie juz oplacalo skladac
robilem kiedys ed9 ,mial byc robiony tylny blotnik i próg ,jak wyciolem blotnik pod reperaturke to wlasciciel zaczol dłubac srubokretem w blotniku wewnetrznym i sie podlamal :nieok: bo gdzie nie pchnol to wpadalo :szok:
ale ze to kumpel to posiedzielismy tam troche dluzej i edek smiga do dzis :ok:
rdza ktora jest w srodku gabarznika to prawdopodobnie sa wrzery od zewnatrz .wiec tam juz musi byc sito
sprobuj sprzedac,bo ratowac sie nie oplaca :blee:
albo jedzij do konca a pozniej na fanty jak juz ci radzili

PostNapisane: 2011-05-01, 17:37
przez newbie
no dzięki.

macie racje.

nastąpi próba uczciwego opchnięcia.

-2k od tego co chciałbym za nią wziąć.

pzdr :(