Parowanie/zamarzanie szyb wewnątrz

Napisane:
2012-01-19, 00:13
przez koniu
Karwa!!!
Mam taki problem który pojawił się zeszłej zimy kiedy zacząłem mocniej eksploatować swojego crxa, że w okresie gdzie temperatura oscyluje w granicach zera strasznie mi parują szyby a jak jest mróz to ta para zamarza i nici z jazdy, póki samochód się nie nagrzeje. Środek samochodu jest suchy, pewnie nie idealnie jak to w crxie, ale wcześniej nie było takiego problemu. Pytanie co może być przyczyną...dywany są suche, nie widzę żeby woda ubywała z nagrzewnicy czy była nieszczelna. Plastiki i tapicerki są kompletne, a jedyna rzecz jaka nie jest zasłonięta tapicerką to szyberdach. Czy on może być powodem takiego parowania ? Nie mam już pomysłu...smarowałem już szyby, wykładałem gazety

i dupa.

Napisane:
2012-01-19, 00:14
przez Góral
A na nagrzewnicy jaką masz opcję włączoną? Nagrzew powietrzem z wewnątrz czy zewnątrz?

Napisane:
2012-01-19, 00:17
przez M!R@S
To nie wina nagrzewnicy. Po prostu jak długo się nie używa auta to wilgotnieje, a jak odparuje ci wszystko z auta jak jedziesz to się skrapla w zakamarki, a na 2gi dzień znowu paruje. Mi jak pracowalem w CCC to wyniosłem sobie pół worka tych woreczków do butów co wchłaniają wilgoć i wjebłem pod dywaniki i problem jak palcem odjął


Napisane:
2012-01-19, 01:06
przez pirul
Masz pod boczkami drzwi na stelażach przyklejone folie czy goła blacha?

Napisane:
2012-01-19, 01:12
przez eithray
Osuszacz powietrza powinien w znacznym stopniu ograniczyć problem.

Napisane:
2012-01-19, 08:14
przez koniu
pirul napisał(a):Masz pod boczkami drzwi na stelażach przyklejone folie czy goła blacha?
folia oryginalna...chociaż w miejscach montażu siłowników do centralnego niekompletna.

Napisane:
2012-01-19, 13:51
przez Dymek
Obstawiam wilgoć w aucie i to sporą , ja się jej pozbyłem wpadając do znajomego do ciepłego garażu , pierw porządnie nagrzałem auto w środku , wjechałem do garażu , zostawiłem otwarte drzwi i klapę bagażnika, powyciągałem dywaniki poodchylałem wykładziny ( pierw wyciągałem fotele ) , postało tam kilka godzin , woda odparowała , powtórzyłem to dwa razy i auto wyschło. Od tamtej pory nic się nie dzieje. Warto też posprawdzać uszczelki szyb , drzwi , klapy tylnej , żeby woda nie miała się jak w razie czego dostawać do auta.

Napisane:
2012-01-19, 14:08
przez pusty24
na 100% wilgotne bądz nawet mokre są filcowe wygluszenia pod dywanem
tak jak dymek radzi,gruntowne suszenie


Napisane:
2012-01-19, 14:16
przez Adi1990
weź zwykłą puszke po brzoskwiniach porób w niej dużo dziurek śrubokrętem i wrzuć do niej dużo gazety czarno-białej i zobaczysz ile wilgoći ta puszka wyciągnie

Napisane:
2012-01-19, 15:08
przez Marker
kup sobie pierwszy lepszych pochlaniacz wilgoci, taki chemiczny. Kiedys byly w Biedronce po ok 10 zl

tylko pamietaj zeby przed ruszeniem autem usunac z niego wode i zamknac jakos puszke bo Ci znowu rozleje
a to ze szyberdach jest nie osłonięty to tylko szybciej tracisz ciepło z auta


Napisane:
2012-01-19, 15:57
przez Dymek
Nie jestem pewien czy takie lekkie " pójście na łatwiznę " w postaci pochłaniacza ze Stonki rozwiąże sprawę ...

Napisane:
2012-01-19, 16:24
przez koniu
Tylko gazety rozkładałem w samochodzie i są po prostu suche..czy to w bagażniku czy na podłodze. Wilgoć złapana przez te gazety była znikoma, rzekłbym że nawet niezauważalna. Poza tym skąd miałoby się wziąć tyle wody żeby aż tak parowało, jak w Krakowie kilka miesięcy deszcz nie padał, a później przyszła naprawdę bardzo lekka zima


Napisane:
2012-01-19, 16:27
przez Marker
rozwiązać może nie rozwiąże skoro woda się dostaje/zbiera to na pewno ja częściowo chociaż wciągnie... Kolega nie napisał czy auto garażuje czy jak ma suszyć itp
no i to "pójście na łatwiznę" jest rozwiązaniem szybkim, niskobudżetowym i tylko podpowiedzią jak to można spróbować zrobić.
Mialem podobny problem w accordzie i pomoglo
