Strona 1 z 2

Atak okleiną/folią całego rexa

PostNapisane: 2012-06-09, 17:26
przez Matyn
Zamiar mam okleić całe auto zamiast je malować.

Jestem o tyle do przodu że z kumplem przyciemniliśmy w kilku autach szyby a podobnie to działa. Oraz w przeciwieństwie do Tutoriale na youtube ja będę wszystkie możliwe elementy zdejmował.

Bawił się ktoś w to albo ktoś posiada obklejone autko? Zastanawiam się nad trwałością tej "okleiny/folii" oraz żywotnością w sensie kiedy zmatowieje.

Typa też potrzebuje który sprzedaje przyzwoitą folie.

Też myślę nad tym by znaleźć wszystkie oznaki rdzy i je wyeliminować następnie całe auto przelecieć konserwacją polera papierem i dopiero całego rexa folią.

Opłacalne?
Mądre?

Re: Atak okleiną/folią całego rexa

PostNapisane: 2012-06-09, 17:37
przez sebas
Matyn napisał(a):Też myślę nad tym by znaleźć wszystkie oznaki rdzy i je wyeliminować następnie całe auto przelecieć konserwacją polera papierem i dopiero całego rexa folią


Po takich zabiegach i jak auto rozebrane to już lepiej polakierować ;)

PostNapisane: 2012-06-09, 20:07
przez pirul
Widziałem ostatnio dwa oklejone samochody, w Austrii 911 turbo, w Polsce 350Z. Obydwa już jakiś czas jeżdżą oklejone. Porsche było czarne, oklejone czarną folią ze złotym brokatem, na każdym rogu, załamaniu widać jak folia się odkleja. Z daleka jest ok bo nie widać szczegółów, ale jak podejdziesz do samochodu nie wygląda to dobrze. Nissan był biały, oklejony na niebiesko, tutaj to już w ogóle porażka zwłaszcza jak otworzysz drzwi czy maskę. Ja oklejałem trochę elementów u siebie folią karbonową 3M i teraz ze wszystkiego to zrywam i oddaję do lakiernika bo co trzy dni musiałem poprawiać i już miałem tego dosyć. Za każdym razem jak zostawisz samochód w słońcu folia puchnie i zaczyna odłazić z zakamarków. Jeśli jesteś estetą to nie polecam.

PostNapisane: 2012-06-09, 20:19
przez kremat0r
To ja widziałem parę oklejonych i było gołym okiem widać które były oklejone profi, po dwóch autach jakbym nie wiedział, że są oklejony, to w życiu bym nie poznał.

PostNapisane: 2012-06-09, 21:31
przez Matyn
To widzę że nauczę się malować pistoletem :D

Dziękuje bardzo.

PostNapisane: 2012-06-10, 17:38
przez KraWik
tylko nie maluj na czarno, najtrudniejszy kolor w lakiernictwie ;)

PostNapisane: 2012-06-10, 18:08
przez pusty24
KraWik napisał(a):tylko nie maluj na czarno, najtrudniejszy kolor w lakiernictwie ;)


chyba se jaja robisz

poczytaj o sreberku i chmurkach oraz o zółtku kolego :ok:

[ Dodano: 2012-06-10, 18:08 ]
a w temacie foli to odpusc Matyn szkoda zachodu i kasy bo i tak skonczy sie na lakierowaniu ;)

PostNapisane: 2012-06-10, 18:30
przez Ryba88
Ale czarny najtrudniejszy do późniejszego utrzymania w przyzwoitym stanie ! Sam muszę się pucować, ze swoją ciemną czerwienią, miałem już czarną maskę ... :nieok:

PostNapisane: 2012-06-10, 19:01
przez Karol_ee8
Lepiej zrób lakier jakiś fajny kolorek, bo folia to syf... I tak musisz rozbierac całe auto jak chcesz czyścić ze rdzy

Pirul, kupowałeś folie 3M z allegro ?

PostNapisane: 2012-06-10, 19:02
przez KraWik
Ryba88 napisał(a):czarny najtrudniejszy do późniejszego utrzymania


zgadzam sie, rysy, brud - wszystko widać jak na dłoni.

PostNapisane: 2012-06-10, 20:02
przez pirul
Karol_ee8 napisał(a): Pirul, kupowałeś folie 3M z allegro ?


Nie, kupiłem w Austrii. Oryginał jeśli o to pytasz, loga, kanaliki, grubość, faktura, wszystko tak jak ma być. Zresztą napisane było, że to oryginał, a to znaczy, że to oryginał :) Problem w tym, że to się po prostu nie nadaje do małych elementów, jest zbyt grube i pod wpływem temperatury "wstaje" w miejscach gdzie było zawinięte jak narożniki, ostre ranty itd. Mam jeszcze oklejoną listwę ze zderzaka, dobrze dogrzałem, ładnie się ułożyła, wszystko było fajnie do pierwszego słonecznego dnia kiedy samochód stał poza garażem. Mógłbym wkleić foto ale nie chce mi się do garażu schodzić.

PostNapisane: 2012-06-10, 20:40
przez Karol_ee8
No właśnie o to mi chodziło bo to co z allegro to podróbka, ostatnio od kolegi dowiedziałem

PostNapisane: 2012-06-11, 10:44
przez pangałuszka
Ja się podepnę :) Chciałem sobie okleić folią 3M z allegro parę elementów wnętrza. Czy china allegro da radę? Bo wiadomo, że na elementy zewnętrzne nie, bo są narażone na większe ciepło, zjawiska atmosferyczne itd... Ale czy do środka zda to egzamin? ;)

PostNapisane: 2012-06-11, 10:55
przez KraWik
pangałuszka, moim zdaniem lepiej zmatowić te plastikowe elementy i psiknąc lakierem strukturalnym lub czarnym matem do plastików.

PostNapisane: 2012-06-11, 13:05
przez sajfer
Ja miałem 3 lata oklejonego busa w normalnej firmie, oprócz tego że po 3 latach folia trochę wyblakła (ale niewiele) to nie można było się do niczego przyczepić. Nigdzie nic nie odchodziło, nie puchło, nie było bąbelków, było to też dość rozsądnie zrobione że nie było mocno widać przejścia między końcem folii a lakierem.
Miałem też kilka rajdówek oklejonych, ale tam zazwyczaj folia na rok była i zmiana
Zatem wszystko zależy. Kilka samochodów pooklejanych w czarne maty itp też oglądałem i raz ledwo można było się zorientować że to oklejenie, a nie lakier, było zrobione super profi.

Jak folia puchnie, odchodzi itp to albo ch** folia, albo ktoś spartolił robotę. Ponownie prawdziwe okazuje się stare polskie przysłowie - "albo tanio, albo dobrze" :)

Folia ma jeszcze tą zaletę że chroni lakier :) Często treningówki okleja się folią bezbarwną do połowy boku.