Strona 1 z 1

Łatanie poszycia tylnego błotnika

PostNapisane: 2012-08-31, 12:47
przez newuser
Witam!
Mam na prawym tylnym błotniku dość spore wgniecenie. Mniej więcej w tym miejscu tylko po drugiej stronie: http://imageshack.us/photo/my-images/145/bokv.jpg/
Problem w tym że jest nieregularne i dość głębokie i nie bardzo nadaje się pod szpachlę. Stąd moje pytanie: czy można wyciąć ten kawałek poszycia i wstawić z innego REX'a? Ewentualnie którędy najlepiej poprowadzić linię cięcia? Przez spawy czy można pionowo od szyby w dół? I czy ewentualnie można to załatać bez cięcia? Żywicą, innym typem szpachli? Uderzenie jest naprawdę głębokie - ktoś rzucił cegłą :/

PostNapisane: 2012-08-31, 13:21
przez dj-napster
a próbowałeś od wewnątrz wypchnąć? miałem w podobnym miejscu wgniecenie, od wewnątrz palcem popchnąłem blachę i wyskoczyła

Obrazek

PostNapisane: 2012-08-31, 13:36
przez AdolFowy
od srodka wyjdzie a jak nie to banieczki... podkładke spawaj i wyciagaj...

PostNapisane: 2012-08-31, 17:36
przez newuser
Dzięki za porady! I właśnie problem jest w tym że wgniecenie nie jest takie jak u Ciebie dj-napster, tylko głębokie i kanciaste :( Poprostu cegła wkomponowała się bokiem w nadkole :wrrr: nie mam jak zrobić foty :( Bardzo podobnie jak na pożyczonej fotce tylko wyżej i głębiej, przy listwie nie jest uszkodzone.

PostNapisane: 2012-08-31, 22:18
przez Okti
Znajdź dobrego magika co usuwa wgnioty. Ten jest bardzo duży i domniemam, że nie zrobi tego na fabryke, ale na pewno dużo poprawi. I ewentualnie wtedy lekko podszpachlować. Zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż wycinać i wspawywać nową blache... Tylko nie oddaj do byle jakiego blacharza, tylko poszukaj osoby, która się tym zajmuje.

PostNapisane: 2012-08-31, 23:29
przez AdolFowy
gruszka i tyle.. i od srodka ile sie da pozniej spawy zeby blacha sztywna sie zrobila i kitem

PostNapisane: 2012-08-31, 23:36
przez newuser
:poklony: za porady!
Zapomniałem dodać, że ten bok już był robiony u poprzedniego właściciela i jest na nim szpachli w ch*uj :wrrr: Prawie 1 cm tak na oko było... I właśnie zastanawiam się czy da radę to odratować bez cięcia bo widzę po rozebraniu boczków że już coś tam było klepane od wewnątrz. Więc skoro było kombinowane i mimo to tyle szpachli nawalili to blacha wytrzyma ponowne targanie?

PostNapisane: 2012-08-31, 23:56
przez Okti
Jak już był ten bok robiony, czyli prostowany, szpachlowany, malowany to kiepsko... Jedyne co to spróbować wypchnąć ile się da i ponownie wygładzić szpachlą. Lub tak jak piszesz, wspawać nowe poszycie. Musisz dobrze przemyśleć, które rozwiązanie będzie lepsze. Bo jak będziesz to wyciągał to od środka będzie widać, że było robione, chyba, że jeździsz z boczkami to nie będziesz na to patrzeć. Jak wspawasz nowe poszycie to niby nie będzie tyle szpachli, ale będą sprawy od środka. Popytaj, poszukaj i przemyśl :)

PostNapisane: 2012-08-31, 23:57
przez Vincent
To nic, że było już robione(ktoś się nie wysilił)można to powyciągać ,i dużo mniej szpachli użyć ,tylko do wyrównania powierzchni.Poszukaj kogoś, kto lubi pobawić się blacharką.Spokojnie można to ładne wyprowadzić.W internecie znajdziesz opinie o lokalnych blacharzach-poszukaj.

PostNapisane: 2012-08-31, 23:58
przez Okti
Tak jak Vincent, napisał.