Strona 1 z 1
Szyba nie wchodząca pod uszczelkę

Napisane:
2012-10-19, 11:59
przez The Doctor
Mam kłopot z obydwoma szybami. Mianowicie przy zamykaniu drzwi nie wchodzą mi one pod ten taki mały kawałek plastiku w tylnej części otworu na drzwi. Próbowałem regulacji szyby, próbowałem smarowania uszczelek silikonem i nic! Z prawej strony szyba nie wchodzi, więc po zamknięciu drzwi trzeba ją opuścić i podnieść, a z lewej wchodzi ale zauważyłem, że troszkę podcieka. Co robić? Możliwe, że w zły sposób przeprowadziłem regulację tych szyb i coś pominąłem. Byłbym wdzięczny za jakiś kurs czy też opis w jaki sposób poprawnie wyregulować szyby. Dzięki wielkie z góry!

Napisane:
2012-10-19, 22:42
przez INO
Najprawdopodobniej masz pęknięty biały plastik odpowiedzialny za maksymalne położenie górne szyby lub też nie masz go wcale.
W jednych drzwiach są 2 sztuki - przód i tył.
Jeżeli z przodu są dobre to spokojnie możesz je przełożyć na tył.
Przednie nie są praktycznie potrzebne jeżeli z tyłu są OK.

Napisane:
2012-10-20, 01:06
przez The Doctor
Ok dzięki wielkie, a jeszcze jakbyś mógł mi powiedzieć gdzie znajdę ten plastik? W którym dokładnie miejscu może on być?

Napisane:
2012-10-20, 01:15
przez Vincent
To nie jest wina uszkodzonych plastików ,tylko trzeba zrobić prawidłową regulację prowadnicy od str zamka drzwi.
[ Dodano: 2012-10-20, 01:16 ]
Poprostu zmienić kąt podnoszenia szyby.

Napisane:
2012-10-20, 01:30
przez The Doctor
Zrobiłem to... Nawet w najniższym położeniu tej śruby szyba nie zamyka się do końca. Chodzi o prawą. Lewa w najniższym położeniu zamyka się ale wtedy leje się woda do środka. W minimalnie wyższym położeniu już nie zamyka się.

Napisane:
2012-10-20, 12:35
przez INO
Po zdjęciu boczka przy zamkniętej szybie szukaj w małych okrągłych otworach nakrętek na 10' nasadkową.
Przy zamkniętej będzie łatwiej zlokalizować bo mechanizm właśnie o nie się zapiera.
Ale regulacje już przy opuszczonej.....
Każdy otwór jest zaraz pod linią szyby z lewej i z prawej jej strony.
Swego czasu też się z tym mordowałem i poprzedni właściciel też bo te czarne "pletwy" miałem poodginane do góry. Aż pewnego dnia zlokalizowałem na dnie drzwi kawałek tego właśnie plastiku i zacząłem szukać skąd to odpadło ....

Napisane:
2012-10-22, 03:00
przez The Doctor
Ok, dzięki będę próbował
[ Dodano: 2012-12-02, 23:55 ]Niestety i to nie pomogło... Czy macie jeszcze jakieś pomysły jak pozbyć się tego problemu?