Strona 1 z 3

Wbicie LPG w dowód

PostNapisane: 2013-12-22, 18:02
przez Ryba88
Mianowicie założyłem gaz do auta. Instalacja nowa, wszystko legalnie, mam oryginały:
- świadectwa homologacji butli,
- świadectwa montażu i homologacji poszczególnych części, z których składa się instalacja,
- fakturę za montaż.
Czyli do tej pory wszystko ok.

Jednak dowód rejestracyjny jest na poprzedniego właściciela, a ja samochodu nie przerejstrowałem i nie zamierzam tego robić. Pytanie jest proste !

Czy w moim WK wbiją mi gaz w ten dowód, który mam czy będą kazali przerejestrować ?
Czy ewentualnie można ich jakoś zagiąć, znacie jakieś paragrafy ?

PostNapisane: 2013-12-22, 18:51
przez pirul
Załatwisz to upoważnieniem od właściciela z dowodu rejestracyjnego, będzie Cię to kosztować 18pln jeśli właściciel z dowodu nie jest Twoim krewnym. Potrzebujesz numer jego dowodu osobistego, adres zameldowania i pesel do upoważnienia + podpis samego właściciela na upoważnieniu. Oczywiście musisz się skontaktować z właścicielem, nie wchodzi w grę fałszowanie podpisu, preparowanie upoważnienia itd. pomimo faktu, że nikt autentyczności tego dokumentu w WK nie sprawdzi... ;)

PostNapisane: 2013-12-22, 22:56
przez Ryba88
Właściciel widniejący w dowodzie to Leasing przez bank wbk :D Chyba tak to się nie uda :rotfl2:

PostNapisane: 2013-12-22, 23:09
przez pirul
Aaaa no to może być problem :razz: a czemu nie chcesz zgłosić tego do leasingodawcy? Nie pozwolą? Jak to zrobisz za ich plecami to możesz mieć problem jak się leasing skończy bo dowód będzie potrzebny żeby cofnąć cesję banku na auto przy wykupie...

PostNapisane: 2013-12-22, 23:35
przez Ryba88
Jutro pójdę do WK, zobaczę co i jak, bo pewnie jak zwykle jest tak, że nie ma jednoznacznej procedury, bo dużo zależy od "widzimisię" urzędasa w okienku :dupa:

Mogę próbować zwrócić się do leasingodawcy, ale to nie jest tak prosta sprawa, gdyż auto było najpierw w leasingu, po spłaceniu na własność przejęła go firma, po wypadku odkupił go gość skupujący auta z licytacji ubezpieczeniowych i komorniczych, u niego auto stało sobie rok, a od niego wziąłem ja. Tak więc w krótkiej historii auta jetem już ?? 4 właścicielem, a dowód dalej jest na leasing :rotfl:

Ja też nie zamierzam przerejestrowywać, bo to jak wyrzucanie pieniędzy do kibla, nikomu i do niczego nie potrzebny sponsoring urzędasów :diabeleknie: W każdym innym "normalnym" kraju auto ma 1 tablice od początku do końca żywota, a wszelkie zmiany są bezpłatne, tylko u nas niby trzeba kupić 2 blaszki, naklejeczkę i papierek za ponad 200 zł :nieok:

PostNapisane: 2013-12-22, 23:50
przez pirul
No nie do końca tak jest z tą jedną tablicą czy jednym numerem ale wiem o co Ci chodzi, pytanie czy warto zaoszczędzić teraz 180pln na konto kłopotów jakie Ci się mogą zdarzyć gdybyś - odpukać - się gdzieś zagapił i klepnął komuś w furę... W ogóle to firma, która leasingowała to auto jako pierwsza może się zorientować, że coś jest nie tak bo ubezpieczyciel pewnie co roku się upomina o zapłatę OC, Ty sobie płacisz gdzieś u kogoś innego ale z urzędu nie przyszła żadna informacja do pierwszego ubezpieczyciela, że samochód zmienił właściciela...

Daj znać co załatwisz, ciekaw jestem jak to będzie wyglądać.

PostNapisane: 2013-12-22, 23:50
przez atom1
chcesz cfaniakowac to nie dziw sie ze bedizesz mial po gore, zrob to tak jak przepisy nakazuja i nie bedzie zadnego problemu, mozna czasem zydzic kase ale to juz lekka przesada

PostNapisane: 2013-12-23, 09:15
przez Ryba88
W razie "W" nie będzie żadnych problemów. Przerabiałem na własnej skórze ten temat w obie strony.

Przypadek pierwszy - sprzedałem Seicento, a za 1,5 miesiąca przychodzi mi pismo od likwidatora szkód, żeby wysłać opis uszkodzeń, ksera dowodu, polisy itp, bo ruch tego pojazdu spowodował szkodę na innym pojeździe. W dowodzie auto na 1 właściciela (czarne blachy), ja byłem 3, szkodę spowodował 4. Napisałem maila z informacją, że dnia XX sprzedałem auto panu YY, załączyłem zeskanowaną umowę K-S i po sprawie. Na drugi dzień otrzymałem odpowiedź:
"Szanowny Panie,
Uprzejmie dziękujemy za przesłaną informację.
Dane dotyczące sprzedaży przez Pana pojazdu zostały uzupełnione na polisie w systemie Towarzystwa Ubezpieczeniowego. W szkodzie również wprowadzono dane nabywcy pojazdu.
Przepraszamy za powstałe niedopatrzenie i wszelkie związane z tym niedogodności."

Przypadek drugi - jechałem autem kolegi i dostałem strzała w tył. Auto kolegi, OC na niego, dowód na poprzedniego właściciela. Przy spisywaniu danych 0 jakiś pytań, dociekań od policji czemu tak, czemu kto inny kieruje, na kogo innego OC, a kto inny w dowodzie. Odszkodowanie wypłacone również normalnie - przyjechał likwidator itp., a kolega dostał kasę na konto :ok:

PostNapisane: 2013-12-23, 10:11
przez newuser
A to nie jest tak, ze na stacji diagnostycznej przechodzisz badanie, diagnosta daje kwitek ze ok, maszerujesz do WK a oni wbijaja to w dowod? Kogo to obchodzi w czyj dowod i kto wbija? Dajesz dowod, przeglad instalacji i laski nie robia, maja wbic. A na wymiane dowodu masz chyba miesiac, ale uwaga: za niewymienienie dowodu w terminie nie ma ZADNYCH kar. Jak babka nie zechce wbic gazu w niewymieniony dowod, spytasz jaka ma podstawe prawna do odmowy.

PostNapisane: 2013-12-23, 10:12
przez SpookyAga
Nie pytają się o OC bo nie musi go wykupywać koniecznie właściciel pojazdu. Jeśli reszta danych się zgadza to nie ma problemu. Nie wydaje się ponad 200zł na rejestrację, bo 180, chyba, że auto jest z tego samego miasta to mniej bo tablice zostają, jeśli są współwłaściciele dopłaca się 17zł za upoważnienie jeśli nie jest obecny przy rejestracji, a nie jest osobą spokrewnioną.
Do tego później dochodzi skarbówka, ale jeśli umowa jest na kwotę poniżej 1000zł nie powinni naliczać podatku.

Nie jestem jedynie pewna czy załatwisz to u siebie w urzędzie, mogą się krzywić, choć skoro masz papiery to ich obowiązkiem powinno być dopisanie tego aby było to zgodnie z prawdą... ;)

PostNapisane: 2013-12-23, 22:26
przez Sebastian_O
Najbardziej chore w tym kraju w którym za byle pierdołę lepią mandat jest właśnie brak kar za nieprzerejestrowanie... I potem robią się takie patologie i takie cwaniactwo / szmacenie się - tylko za te marne 180 zł... Dowód i tak nie jest wieczny bo ma 5 miejsc na przegląd, więc tak czy owak wymienić go będziesz (kiedyś) musiał... Domyślam się że "czysty" nie jest więc wiele pól przeglądowych już nie zostało, a skoro montujesz gaz, to chyba nie masz zamiaru się go pozbyć za pół roku... Więc tak cię uszczęśliwi trzymanie tych 180 zł w portfelu przez rok czy dwa ?
Ja jak kupuję samochód (a czasami się to zdarza:) ) to zazwyczaj na drugi dzień po zakupie go przerejestrowuję... Bo po co czekać... Załatwione i do widzenia... Mam spokój...

PostNapisane: 2013-12-23, 22:41
przez atom1
Sebastian_O, myslisz sie, jak sie dowod skonczy to dostajesz kartke od diagnosty z przegladem ..wsadzasz ja w dowod i jezdzisz dalej... :-)))))))) takze dowodu nie trzeba wymieniac nigdy.. ale kupic takie auto to masakra z 5 umowami 3 przegladami itp poprzedniej zimy kupilem takiego peżota ale byl wart 1000 wiec i ja olalem rejestracje

PostNapisane: 2013-12-23, 22:49
przez newuser
Poza tym jeśli dla kogoś wydać 180 zł to nie problem to bardzo dobrze, ale niestety taka kwota w budżecie niektórych osób czasem stanowi poważny wydatek. My na przykład utrzymywaliśmy się z żoną przez pewien okres czasu za kwotę 1400 zł miesięcznie, z czego 500 zł szło na stancję... Nie sądzę że powstrzymanie się w tym przypadku od wywalenia 180 zł na papierek zasługuje na miano "patologii" Sebastian...

PostNapisane: 2013-12-23, 22:59
przez atom1
nie oto sie rozchodzi, jak nie masz hajsu to jezdzij rowerem autobusem itp, teraz tez mialem takiego klienta bez kasy zrobilem mu auto stalo tydzien bo czekalem na kase potem przyszedl mowi ze dziecko by chcial zawiezc do szpitala i potem znow mi to auto przywiezie...ale to bez sensu i juz mu oddalem woz i licze ze odda kase bo bez auta na pewno jest ciezko a jak stoi u mnie to tylko plac zajmuje, trzeba mierzyc sily na zamiary

PostNapisane: 2013-12-23, 23:04
przez Grzechu85
Ale bzdury piszecie, skoro ktoś kupuje auto nawet za choćby i te 1000zł i zamierza nim sie poruszać po ulicach a w dodatku montuje w nim gaz (i pewnie jeszcze sekwencję) to totalną bzdurą jest żydzenie 180zł na wyprostowanie papierów (zarejestrowanie). Ma się wtedy czyste sumienie i żadnych problemów później a nie jak to robi jakiś cwaniak jeden po drugim a później ukazują się takie cyrki jak w tym temacie że nie wiadomo od czego zacząć bo każdy był kombinatorem z resztą to tylko Polska więc czego tu oczekiwać.