DelGrzechu napisał(a):W PL jest to wysokość podatku czyli 23% ceny części plus "usługa" celna czyli bodajże 50zł i bujanie się na cargo.
Nieprawda. Cło nalicza się wg kategorii towaru, jeśli nadawca nie zgodzi się na to żeby oznaczyć paczkę jako prezent to celnicy mogą (ale nie muszą, w rzeczywistości to loteria) w przypadku wątpliwości co do przeznaczenia celnego zatrzymać paczkę i wysłać do ciebie pismo o podanie wartości oraz kategorii towaru przy czym musisz się podeprzeć wydrukiem z aukcji, potwierdzeniem przelewu z paypala itd. Na tej podstawie obliczają ci cło i VAT do zapłaty. I teraz tak:
- jeśli chodzi o części samochodowe kwota cła to 3,5% naliczane od wartości samego towaru,
- VAT wiadomo - 23% naliczany od wartości towaru
łącznie z kosztami przesyłki czyli 23% od całej kwoty, jaką przelałeś kolesiowi w US.
Jeśli nie zapłacisz odeślą paczkę do nadawcy.
Tym schematem łatwo można przewidzieć ile będą Cię kosztować graty zza oceanu jeśli paczka trafi na cło. O ile nie zamawiasz zbyt często jest szansa na to, że puszczą paczkę. Ale jak zamówisz trzy-cztery w ciągu jednego miesiąca to już możesz wypatrywać listonosza z pismem z UC.
Jeśli chodzi o UK to być może celnicy mają inne taryfikatory, z pewnością jest inny odpowiednik VATu, musisz się dowiedzieć jak to tam działa, ja opisałem procedurę w Polsce. Nie wiem też jak oni podchodzą do dopuszczania towarów do obrotu ze zwolnieniem z obowiązku celnego czyli jak często zatrzymują paczki, może to być bardziej restrykcyjne niż w Polsce.