Strona 1 z 1

Latający dach w del sol - jak porządnie naprawić w 5 minut

PostNapisane: 2008-03-30, 01:55
przez pirul
Przy okazji rozbierania auta do innego zabiegu przypomnialem sobie, ze z reguły każdy świeży właściciel sola pyta o stukający dach, na innych forach byl jakis tutorial ale po angielsku i znow co drugi nie wiedzial, co tam jest napisane albo zdjecia wygasly, krazyly mity ze trzeba niewiadomo co zdejmowac i odkrecac zeby to naprawic i polsrodkami wciskano w zamek jakies tulejki gumowe z castoramy tymczasem w piec minut mozna to porzadnie zrobic a nie upychac farfocle do srodka.

Będą nam potrzebne:

śrubokręt płaski (mały)
śrubokręt gwiazdka
klucz oczkowy 12
4 podkładki grubości najlepiej 1,2-1,5 mm z otworem pod gwint M8

Zwykle słysząc uderzający na nierównościach dach wiemy, z której strony dochodzi dźwięk, a jeśli nie, to żeby się zorientować wystarczy przy otwartych obydwu szybach i zamkniętych zamkach złapać dach dwoma rękami najpierw po jednej, następnie po drugiej stronie samochodu i spróbować nim poruszać w stronę maski/bagażnika, jeśli występuje luz wiemy, za którą stronę się zabrać, u mnie stukało po stronie pasażera, nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, w której komuś stukały obydwie strony ale wszystko jest możliwe. Żeby nie było wątpliwości - cały zabieg dotyczy tylnych zamków dachu i tylko je się 'poprawia' - przednich nie ruszamy.

Kontrolnie ruszamy dachem na boki żeby zapamiętać, jak duży mamy luz (przyda się później), zdejmujemy dach, chowamy do bagażnika i krok po kroczku:

- najpierw lampka - podważamy płaskim śrubokrętem szkiełko w miejscu do tego przeznaczonym,
Obrazek


- po zdjęciu szkiełka odkręcamy gwiazdką śrubkę zaznaczoną małym czerwonym kółeczkiem po czym płaskim śrubokrętem podważamy lampkę jak na focie Z TYŁU bo z przodu mniej więcej w miejscach zaznaczonych na zdjęciu są takie głębokie zaczepy, że próbując lampkę wyjąć od tej strony na 99% coś złamiemy zanim wyjdzie,
Obrazek


- lampka może sobie wisieć na kabelkach bo nie jest ciężka, oczywiście można ją odpiąć ale niekoniecznie :) teraz zdejmujemy górny plastikowy panel z pałąka, nie ma żadnych śrub, jest na samych zatrzaskach ale trzeba go umiejętnie odpiąć żeby wszystkie wyszły bez uszkodzeń. Robimy to w ten sposób, że przednią część panelu zawiniętą aż nad zamki odchylamy lekko do przodu jednocześnie spychając cały panel w dół (ciągnąc tylko w dół połamiemy zaczepy znajdujące się na zawiniętej do góry części), przekładamy przez otwór wiszącą lampkę,
Obrazek


- i to już wszystko co musimy z auta zdemontować, żeby się dostać do zamków. Jak już się napatrzymy, jak to wszystko wygląda, odpinamy kostkę zaznaczoną na zdjęciu i pamiętamy, żeby ją później wpiąć bo nam będzie piszczeć kontrolka!
Obrazek


- kluczem oczkowym 12 odkręcamy śrubę i nakrętkę zaznaczone na zdjęciu,
Obrazek


- i mamy zamek w ręce. Układamy na nim po dwie podkładki w miejsach, gdzie przechodzą śruby (NA zamek, nie pod śruby :) ), jeśli podkładki są cieniutkie można więcej niż dwie, docelowo nie powinno być grubiej niż jakieś 3mm,
Obrazek


- umiejętnie ustawiamy zamek z powrotem na swoim miejscu tak, żeby nie pogubić podkładek i skręcamy z powrotem, na końcu WPINAJĄC KOSTKĘ :) tak to ma wyglądać:
Obrazek


Zanim założymy panel przymierzamy dach i sprawdzamy czy wszystko gra, zapinamy z wyczuciem (jeśli jest za dużo podkładek będzie się zapinał ciężko i dużo ściągał w dół, wtedy trzeba zmniejszyć ilość podkładek) i obserwujemy, czy dach przy zamykaniu dociska się do uszczelek obniżając troszkę, sprawdzamy na boki czy luz zniknął ewentualnie o ile się zmniejszył (stąd sprawdzanie na początku) jeśli się zmniejszył ale nadal występuje dokładamy podkładkę ale bez przesady :) jeśli po założeniu ok. 3-4mm podkładek nadal jest luz mamy auto po dachowaniu albo naciągane...

Jeśli wszystko gra i dach siedzi ciasno chowamy go jeszcze na chwilę do bagażnika i zapinamy panel odwrotnie w stosunku do czynności zdejmowania czyli po przełożeniu przez otwór wiszącej lampki najpierw zakładając brzeg od przodu następnie dopychając do góry aż wszystkie zatrzaski zaskoczą; wciskamy z wyczuciem lampkę na swoje miejsce (najpierw przednie zaczepy później tył lampki dopychamy do góry), przykręcamy śrubkę i zakładamy szkiełko. Ostatnia rzecz - pytamy się czy aby na pewno wpięliśmy kostkę z powrotem (bo później się posypią na forum pytania o piszczący dach mimo zamkniętych zamków) i zadowoleni z siebie wyruszamy na przejażdżkę lub pijemy piwko.

Choć to bardzo prosty zabieg starałem sie pisać przystępnie nawet dla 'leworękich' więc chyba każdy sobie poradzi :)

pozdrowionka

pirul

Re: Latający dach w del sol - jak porządnie naprawić w 5 min

PostNapisane: 2008-03-30, 13:08
przez wiecznygosc
pirul napisał(a):- kluczem oczkowym 12 odkręcamy śrubę i nakrętkę zaznaczone na zdjęciu,
[url=http://images24.fotosik.pl/186/86cdcce0d2ac99cam.jpg]Obrazek[/URL]



pozdrowionka

pirul


Widzisz...... u mnie np - tej nakretki sie nie dalo odkrecic tak sie mocno zapiekla - z nakretki zrobilo sie idealne koleczko - wiec juz na pewno jej nie odkrece - a moj pomysl( gumowe tulejki) trwa 15 sec, nie trzeba rozmontowywac czesci - ryzykujac lamanie zaczepow itd... a efekt ten sam , dziala i jest ok - wiec nie pisalbym o nim jako micie , a Twoim sposobie jako jedynym slusznym.. ;)
co nie zmienia faktu ze to pewnie pomocny tips i naleza Ci sie podziekowania dla tych co go uzyja, pzdr

PostNapisane: 2008-03-30, 15:46
przez pirul
napisalem tak nie bez powodu, sam na poczatku wcisnalem tulejke i owszem, pomoglo, ale po jakims czasie do wymiany mialem gumke oslaniajaca zamek bo sie wypchnela przez tulejke, ktora byla schowana pod spodem i zdarla od wkladania dachu, generalnie sposob z tulejka powoduje inne dzialanie dachu niz z podkladkami bo wciskajac tulejke zmniejszamy przestrzen na dach i robi sie ciasniej, podkladki powoduja, ze przy zamykaniu dach sam sie dociaga w dol i dlatego nie lata i to jest solidniejsze rozwiazanie, nie jest to jak to okresliles 'moj' sposob, ja go tylko zobrazowalem, nie wymyslilem :) tulejka to raczej dorazne rozwiazanie a w perspektywie czasu naraza na koszta, niewielkie ale jednak
pozdro

PostNapisane: 2009-05-16, 16:25
przez men3L
Sposób świetny, działa w 100%. 4 podkładki, po 1 na każdą śrubę i w środku cisza :rotfl:

PostNapisane: 2009-06-19, 13:02
przez Silniczek
Ze tak sie glupio spytam.. patrzyl ktos w hondziez ile te gumki kosztuja do dachu?
Probowaliscie namierzyc co sie zuzylo? Jeszcze u siebie tego nie rozbieralem ale tak patrzac po fotkach i logicznie myslac sa to te gumy w ktore wchodzi bolec z dachu, lub jakis element zamka w dachu.
Lata mi ten dach troche i chyba dzis lub jutro bede z tym walczyl, jakby ktos mi dal numer katalogowy tej gumki w uchwycie to zadzwonie i sie spytam co i jak i za ile.
Pozdro!

PostNapisane: 2009-06-19, 14:44
przez Ketiw
ja podłozylem po 3 (!) na jedna strone i dalej go slychać... nie tak jak wczesniej ale słychać :nieok:

PostNapisane: 2010-02-07, 13:52
przez pusty24
pouzylem sposobu pirula i pomoglo w 100% :ok:

PostNapisane: 2010-02-09, 14:57
przez Diups
Zrobić te gumki z poliuretanu i byłoby pro !
ja bym się na to pisał
może bikopur czy jak im tam by to zrobili

PostNapisane: 2010-02-12, 19:20
przez biały_delsol
Może to moje subiektywne odczucie ale po użyciu podkładek przez jakiś czas (tydzień?) było ok a teraz jakby znowu... a było konkretnie zero dźwieków ze strony dachu.

PostNapisane: 2011-08-13, 14:08
przez Vermilion
Po nałożeniu po 2 podkładki o łącznej grubości dokładnie 3mm. Było ok przez tydzień. Dach zapina się stosunkowo ciężko, ale bez przesady. Po upływie 2 tygodni dach dalej się cieżko zapina, do tego chyba coś się wykrzywiło, bo po odpięciu jednej strony tą katapultuje samą w górę jakby było gdzieś z drugiej bardzo mocno naprężona, a wali tak samo jak waliło wcześniej, albo i mocniej. Zwłaszcza przy przednich mocowaniach, bo tylne siedzą dość sztywno. Także sposób działa rzeczywiście na krótką metę :) Przynajmniej u mnie :) Czas chyba zrobić X-bar za siedzeniami jak u Sebasa i usztywnić budę pełnoletniej już dupy.. :)

PostNapisane: 2011-08-14, 03:36
przez sebas
Vermilion napisał(a):Po nałożeniu po 2 podkładki o łącznej grubości dokładnie 3mm. Było ok przez tydzień. Dach zapina się stosunkowo ciężko, ale bez przesady.


Posmaruj sobie bolce które zapinają dach smarem oraz napchaj trochę smaru w otwory w które wchodzą.

Vermilion napisał(a):Po upływie 2 tygodni dach dalej się cieżko zapina, do tego chyba coś się wykrzywiło, bo po odpięciu jednej strony tą katapultuje samą w górę jakby było gdzieś z drugiej bardzo mocno naprężona, a wali tak samo jak waliło wcześniej, albo i mocniej. Zwłaszcza przy przednich mocowaniach, bo tylne siedzą dość sztywno. Także sposób działa rzeczywiście na krótką metę :) Przynajmniej u mnie :)


U mnie już działa ponad rok i jest cały czas ok. Regularnie psikam uszczelki silikonem w sprayu bo jak są suche to wtedy głośniej słychać. Dodatkowo przednie uchwyty również obniżyłem tyle samo co tylne ;)

Vermilion napisał(a):Czas chyba zrobić X-bar za siedzeniami jak u Sebasa i usztywnić budę pełnoletniej już dupy.. :)


Ja miałem rozbudowany B pillar w kształcie V a nie X ;) Rzeczywiście z tym dach ciszej pracował. Już nie mam bo sprzedałem (za bardzo ograniczał mi odsuwanie foteli do tyłu). Muszę wymyślić coś lepszego żeby mocowało szelki na odpowiedniej wysokości i nie przeszkadzało w przesuwaniu fotela do tyłu (pomysł już jest).

PostNapisane: 2011-11-24, 21:35
przez bin
dawno temu zrobilem i wali caly czas, normalnie sie wygina chyba dziurach, czy x-bar pomaga? planuje delikatna klatke, czy moze ona przy okazji rozwiazac problem"?

PostNapisane: 2012-08-23, 08:55
przez ANARVIN.KAROL
ja sie moze troche podepne pod temat ale mam problem z dachem w solce... glownie chodzi o to ze jak wsadze go do bagaznika i zapne na "zaczepy" to komputer widzi ze jest dach sciagniety i ze nie ma go w bagazniku. w sumie denerwujace jest to piszczenie jak sie rusza ktore po chwili gasnie ale wolal bym to zrobic... ma ktos pomysl.. sprawdzalem juz kostke czy sie nie odpiela co w bagazniku do czujnika jest podpinana ale sam czujnik w ogole nie reaguje. mial ktos podobna sytulacje moze?

PostNapisane: 2013-07-27, 08:42
przez bether
Śliczne dzięki za tutorial :-)
Czy można prosić o zdjęcia, bo linki wygasły?