Strona 1 z 2

Zimowanie CRX-a

PostNapisane: 2011-10-19, 22:03
przez Vincent
Część z nas postawi nasze hondy i nie będzie rujnować je przez zimę-sól,kamienie i darmowe odśnieżanie ulic.Postawienie hondy i myślenie że wszystko załatwione jest mylne.Jeżeli są jakieś pytania ,chętnie poradzę jak przechować autko :)

PostNapisane: 2011-10-19, 22:25
przez Okti
To ja się chętnie dowiem, jeżeli jesteś w stanie udzielić takich rad. Auto w garażu przez całą zimę, odpalane maksymalnie co 2 tygodnie do zagrzania na jałowych. Ewentualne pomachanie lewarkiem we wszystkie biegi. Jakieś ale? Coś doradzisz?

PostNapisane: 2011-10-19, 22:37
przez Mibars
Tutaj znalazłem garść porad co do zimowania poczciwego Dużego Fiata:

http://fiacik.pl/obsluga.html#PRZECHOWYWANIE

Mimo, że z dzisiejszego punktu widzenia część porad wydaje się być wręcz śmieszna, to wydaje mi się, że zastosowanie się do wszystkich zaleceń pozwoliłoby na utrzymanie samochodu w stanie jak z fabryki :)

PostNapisane: 2011-10-19, 23:20
przez Gość
Mibars napisał(a):Tutaj znalazłem garść porad co do zimowania poczciwego Dużego Fiata:

Takie zabiegi niech robią nasi ojcowie i fani fiatów :rotfl:
1-wentylowany ,nie koniecznie ogrzewany,ale byłoby super
2-suche ,czyste autko
3-odłącz akumulator
4-ruchom ,niech pracuje do zagrzania-może być raz na dwa tygodnie
5-doładuj akumulator prostownikiem
6-brak śniegu na ulicach ,wyprowadż i przejedż kilka kilometrów(smarowanie skrzyni biegów i uniknięcie śniedzenia czujnika paliwa)
7-przestaw autko żeby zmienić położenie kół
8-uruchom na pracującym silniku cały układ chłodzący(ogrzewanie)
To główne zasady żeby przez 3-4 miesięcy(zima)utrzymać autko w gotowości do startu w marcu :)

PostNapisane: 2011-10-19, 23:25
przez Gość
Sorka w pt 1 chodzi o garaż lub magazyn :)

PostNapisane: 2011-10-19, 23:31
przez Okti
Dokładnie tak jak wyżej robiłem w poprzednią zimę i w tą mam zamiar poczynić tak samo. Pod koła podkładam jeszcze chodniczki samochodowe, żeby choć trochę odizolować opony od podłoża.

PostNapisane: 2011-10-19, 23:32
przez filip
Uszczelki czymś przesmarować?

PostNapisane: 2011-10-19, 23:33
przez Okti
Wazelina lub gliceryna.

PostNapisane: 2011-10-19, 23:43
przez pirul
Okti napisał(a):Pod koła podkładam jeszcze chodniczki samochodowe, żeby choć trochę odizolować opony od podłoża.


Powinno się samochód postawić na kobyłkach, odpoczną koła, a przede wszystkim zawieszenie.

PostNapisane: 2011-10-19, 23:43
przez Gość
Mam kilka aut, które służą mi jako zabawki i nie jeżdże nimi od listopada do kwietnia.
Staram się przestrzegac kilku zasad, dzięki którym, sa zawsze w idealnym stanie, mimo że nawet nie odpalam ich ani razu przez zime (Honda to nie Fiat 125p)

Najważniejsze, aby auto nie rdzewialo po wstawieniu na dluzszy czas do garazu, trzeba je odpowiednio przygotowac. Po pierwsze musi byc bezwzglednie czyste i suche. Dotyczy to rowniez wnetrza, materialów obiciowych w bagazniku, dywanikow, zakamarkow podwozia itd. W nieogrzewanym garazu warto postawic pochlaniacz wilgoci aktywny lub pasywny. W drugim przypadku nalezy pilnowac regularnej wymiany wkładów.
O kondycje akumulatorów dbam w ten sposób, że na stałe podłączam "opiekunki aku" np: http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/lidl_pl ... _22110.htm
Opony pompuje do 2.8 bar i co jakis czas kontroluje cisnienie - dzięki temu sie nie odkształcają.
I to by było na tyle 8)

PostNapisane: 2011-10-19, 23:48
przez Matti5d
Ten gosć powyżej to ja ;)

Jeszcze jedno - odpalanie samochodu w garazu "żeby sie zagrzał" to niezbyt trafny pomysł - w ukł. wydechowym zbiera sie tyle wilgoci, że po zimie może wyskoczyć dziurka tu i ówdzie. Wygrzać ukł. wydechowy bez jazdy w zimie, w nieogrzewanym garazu = to se ne da.

PostNapisane: 2011-10-19, 23:51
przez Okti
Chyba, że się nie ma seryjnego układu wydechowego :) Poza tym staram się wkładać szmatę w wydech...

O kobyłkach to wiem, ale mam ciasny garaż i mało wykonalne to jest.

PostNapisane: 2011-10-19, 23:58
przez Matti5d
Wkładasz szmatę przy odpalonym silniku? :)

Chodzi o to, że jak odpalisz w zimie - to spaliny rozgrzewając ukl wydechowy skraplają się wewnątrz. Po zgaszeniu, bez jazdy i porządnego rozgrzania woda juz nie odparuje i korozja chrupie az miło - a przy zatkaniu szmatą to dopiero :)

PostNapisane: 2011-10-20, 00:03
przez Vincent
Przestawienie kół ma za zadanie nie odkształcania siatki stalowej.Mogą być kobyłki uwolnią zawieszenia i opony-tak jak pisze pirul.Smarować uszczelek nie ma po co -autko stoi w garażu.Odpala się autko w garażu przy otwartych drzwiach :)

PostNapisane: 2011-10-20, 00:10
przez Gość
okti chyba miał na myśli z tą szmatą podczas tej 2 tyg przerwy jak silnik nie pracuje :razz:

przykrywać czymkolwiek auto?pokrowiec/folia/koce? moj rex stoi w blaszaku nie izolowanym i temp są tam różne :blee: