pangałuszka napisał(a):Na początku wydawało się wszystko ok, sprawiał wrażenie rzetelnego i konkretnego. Dopóki nie wystawił mnie 3 dni pod rząd, kiedy to miał przyjechać na oględziny i nie przyjechał. Po 5 dniach się łaskawie zjawił. Po spotkaniu czekałem ponad 3 tygodnie na wycenę, ponieważ "zgubił mu się mój numer" ...
Mój zaczyna robić to samo. Umówił się ze mną, że do wczoraj wyśle mi na maila wycenę rynkową wartości auta. Miał na to cały ubiegły tydzień. Mało?
Dzisiaj do niego dzwonię i pytam, co z moją sprawą? Może podjadę i porozmawiamy.
"Niestety zaraz wyjeżdżam, ale spojrzę do Pańskiej teczki i za chwilę oddzwonię".
OK Czekam.
Zobaczymy , co będzie dalej.
Oby też nie zgubił mojego numeru, albo jeszcze gorzej: nie zrobił mi jakiegoś numeru
