Strona 1 z 3

Atomowe SyReno

PostNapisane: 2012-02-17, 23:12
przez atom1
Marka i model pojazdu: Syrena 105 Lux wyróżniająca się miedzy innymi od reszty tym ze dzwignia hamulca recznego oraz biegów zostala przeniesiona na podloge, rozkladanymi siedziskami i jeszcze kilkoma smaczkami :szok:

Silnik: prężny zmodyfikowany trzycylindrowiec z motopompy o pojemnosci skokowej 842ccm i mocy 40 koni :-)

rok produkcji auta : 1978


Zmiany mechaniczne - jest ich niewiele ;-) glowna to alternator zeby dalo rade jezdzic w dzisiejszych warunkach

Zmiany stylistyczne: glownie kolor mojej 16 letniej wtedy fantazji, pozniej doszedl bialy dach - i efekt jest calkiem fajny


Fotki :D moje ulubione:
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obrazek
Obrazek

co pod maska?
Obrazek

Przed remontem:
Obrazek
Obrazek
(lol jeszcze nie bylo cyfrowki!:))
Jest to mój pierwszy woz na ktory zachorowalem po wyscigach w toruniu kiedy skarpety braly jeszcze w nich udzial :-)) w wieku 16 lat otrzymalem zolty pojazd ktory z czasem przechodzil metamorfozy, takze jest juz ze mna kupe czasu i raczej zostanie do konca!

PostNapisane: 2012-02-17, 23:19
przez pusty24
eh ,gul skacze za kazdym razem jak ją widze ;)

PostNapisane: 2012-02-17, 23:23
przez Pinio
atom1, dobra furmanka, już zapomniałem tego zapachu spalin ;)

PostNapisane: 2012-02-17, 23:33
przez atom1
no tak dzwiek i zapach w srodku, spalin tez w sumie jest niepowtarzalny, a najlepsze kręci bąki z wydechu na lux10 :D

czasem bywa tez woz na zlotach :
Obrazek

PostNapisane: 2012-02-17, 23:48
przez sebas
Dużo o niej słyszałem ale widzę 1 raz - piękna bestia ;)

PostNapisane: 2012-02-17, 23:53
przez bar_oo
hehehe mój rocznik :P

PostNapisane: 2012-02-18, 00:41
przez dawidcrx2
piekna syrenka :ok: ja z kolega w wolnych chwilach budujemy warszawe z 1963r. pracy od groma ale efekty ciesza:D

PostNapisane: 2012-02-18, 00:56
przez Kodzak
Ładnie odrestaurowana-Graty fury :poklony:

PostNapisane: 2012-02-18, 00:56
przez Jeff
Pogratulować takiego auta, pięknie go zrobiłeś. Sam miałem kiedyś i to 103, 104 i 105. Dziurawa podłoga, a kogo to obchodziło... głębsza kałuża, to tylko nogi trzeba było unieść aby nie przemoczyć i fotele podeprzeć płaskownikiem, aby nie wypadły na jezdnię. Problemem były zwrotnice na gwintach żarówkowych, jak się tam syf dostał to trzeba było dwóch do obracania kierownicą. Przeguby też z piekła rodem, ale wymienić na trasie, żaden problem. Rdzewiało to, szczególnie na przednich błotnikach na spojeniu koło reflektorów. Ale dźwięk i zapach niepowtarzalne... Łożyska wału odrębna historia, ale była w Warszawie firma regenerująca wały. Silnik z kumplem robiliśmy w dwa wieczory, było tylko problemem czy odpali we właściwym kierunku. Ale pozostał sentyment.

PostNapisane: 2012-02-18, 05:38
przez gryzon
Widziałem macałem - świetna syrena jest :rotfl:

PostNapisane: 2012-02-18, 09:36
przez Ryba88
Też kiedyś miałem syrenkę ... co prawda bez silnika, skrzyni stała u prababci na działce, a ja wchodziłem do niej i udawałem że jedę (max 6 lat :rotfl: ).

Twoja wygląda super ... powiedz jak się jeździ - czy się często nie psuje :D ?

PostNapisane: 2012-02-18, 10:05
przez atom1
zawsze sie psuje taki jej urok i za to ja lubie ;-) nie sa to duze awarie ale w bagazniku walizek sie nie wozi tylko czesci ;-))

generalnie to albo nie ma wolnych obrotow albo sie przegub urwie albo wody braknie albo sie przewod ham zerwie albo .. juz nic ;-)

jest klimat w tym wozie i ta nutka niepewnosci ;-) warszawa tez jest piekna moze jeszcze kiedys kupie, polonez fiat czy nawet zuk i nysa- to dobre nasze krajowe wozy ale takie bezproblemowe, wsiadasz i wiesz ze dojedziesz z a do b

a tu wsiadasz i zastanawiasz sie czy w ogole zapali 8)

PostNapisane: 2012-02-18, 10:24
przez Ryba88
atom1 napisał(a): polonez fiat czy nawet zuk i nysa- to dobre nasze krajowe wozy ale takie bezproblemowe, wsiadasz i wiesz ze dojedziesz z a do b


No nie wiem ... mój kolega miłośnik FSO ma 125p i też różne historie opowiadał (a to nie jakiś złom tylko z silnikiem 2,0 i air ride - doinwestowany 1 słowem) ... teraz kupił poldka z 2000 r to w drodze do łodzi wyszedł 18L/lpg na 100 km ( max 110 w trasie w 5 osób); wiało tak do wewnątrz, że szyby zamarzały od środka, mimo ogrzewania na full, a w drodze powrotnej siadł alternator ... to było jakieś 2 tygodnie temu

Wczorja pisał, że brakło hamulcy :rotfl: Jak to mówią ... życie :rotfl2:

PostNapisane: 2012-02-18, 10:26
przez polkar
Piękna, tez o niej słyszałem chyba tu na forum kilka lat temu.
Czemu nie wrzucsz zóltych tablic? Wiem, ze jest z tym troche biegania, ale zawszeładniej wygladaja w takim klasyku...

PostNapisane: 2012-02-18, 10:30
przez Matti5d
atom1, wcale Ci sie nie dziwie, że nie chcesz się z nią nigdy rozstawać :ok:
Musi wzbudzac niezłe emocje wsród innych uczestników ruchu.