LEXUS LS400 4.0 V8 (pierwsza generacja, lift)
Jeśli jestesmy włascicielami innych samochodów spod znaku Hondy to tutaj. I tutaj dajemy tez opisy pojazdów innych marek oraz jednosladów, itp

Posty: 12   •   Strona 1 z 1
Avatar użytkownika
dj-napster
 
Posty: 1168
Dołączył(a): 2011-04-05, 01:44
Lokalizacja: Piła - okolice
Samochód: EE8 VTEC 1990

LEXUS LS400 4.0 V8 (pierwsza generacja, lift)

przez dj-napster » 2018-10-28, 23:07

Po sprzedaży Volvo S80 i wielu przemyśleniach szukałem auta na co dzień (Accord VIII, Avensis III, Citroen C5 II) serce wygrało z rozumem i kupiłem jednak LS400, jestem pod ogromnym wrażeniem jakie to jest! ten samochód mocno spełnia moje oczekiwania dotyczące komfortu podróżowania, po przesiadce z Volvo S80 D5 przeskok jest jakby o dwa segmenty :)

Interesował mnie tylko i wyłącznie UCF20 z lat 97-00r dlatego że jest większy niż jego starsze wersje i dużo bardziej dopracowany mechanicznie.
Praca silnika to poezja dla uszu, pneumatyczne zawieszenie robi mega robotę w trasie (bez tego nie kupuje się LS'a !), na nierównościach nic nie trzeszczy a materiały we wnętrzu są wysokiej jakości. Przy spokojnej jeździe mam wrażenie że jadę samochodem elektrycznym bez silnika spalinowego, skrzynia pracuje niesamowicie gładko.
Całe to auto jest motoryzacyjnym dziełem sztuki, żałuję że tak późno kupiłem LS400, to moja nowa pasja :)

To jest ciężkie auto luksusowe a silnik 4.0 V8 spala w trasie z wioskami poniżej 10L/100km co mnie zaszokowało! , porusza się lekko jakby ważył tyle co CRX :)


DANE TECHNICZNE:
rok produkcji: 2000 (polift, ostatni rok produkcji)
przebieg w dniu zakupu: 235.000km
silnik: 4.0 V8 + VVTi (zmienne fazy rozrządu), wytrzymuje przebiegi powyżej 1 mln. km.
moc: ~284KM, 400Nm
0-100km/h: 6.9s
v-max: ograniczone elektronicznie do 250km/h
skrzynia: klasyczny automat 5-biegowy (wytrzymuje 700 tyś. km.)


Wyposażenie:
- elektrycznie składane lusterka + podgrzewanie + fotochrom
- telefon
- nawigacja z dotykową obsługą multimediów i klimatyzacji
- el regulowane fotele (wraz z odcinkiem lędźwiowym i zagłówkiem)
- el regulowana kierownica (odjeżdża przy wyjęciu kluczyka i podjeżdża przy włożeniu kluczyka)
- pamięć fotela kierowcy, lusterek i kierownicy
- el. regulacja pasów
- światła ksenonowe
- spryskiwacze lamp
- pneumatyczne zawieszenie
- możliwość ręcznego zwiększenia prześwitu
- amortyzatory aktywne ze zmienną siłą tłumienia (działają automatycznie)
- czujnik zmierzchu
- lusterko wewnętrzne fotochrom
- ..........................
- aksamitnie pracujące V8 :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

idealny duet :ok:
Obrazek
Ostatnio edytowano 2018-11-08, 00:27 przez dj-napster, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
bms
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2007-12-07, 22:49
Lokalizacja: Krk
Samochód: EE8

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez bms » 2018-10-29, 09:05

Da się uruchomić taki telefon w dzisiejszych czasach?

Wysłane z mojego XT1092 przy użyciu Tapatalka
http://www.honda-crx.info/viewtopic.php?t=54213 bms - EE8 .

Avatar użytkownika
Masny
 
Posty: 1003
Dołączył(a): 2015-01-05, 16:32
Lokalizacja: CTR
Samochód: CRX 91'

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez Masny » 2018-10-29, 10:30

Ty mnie tu zdjęciami nie czaruj tylko daj posłuchać jak to 4-litrowe V8 pracuje : >

Avatar użytkownika
dj-napster
 
Posty: 1168
Dołączył(a): 2011-04-05, 01:44
Lokalizacja: Piła - okolice
Samochód: EE8 VTEC 1990

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez dj-napster » 2018-10-29, 10:41

bms napisał(a):Da się uruchomić taki telefon w dzisiejszych czasach?


z tego co mówi internet to niby jest to możliwe, jest gniazdo na kartę SIM, jest zestaw głośnomówiący i odbieranie z kierownicy, kiedyś się z tym pobawię. Trzeba na pewno u operatora dostać drugą kartę SIM.

Masny napisał(a):Ty mnie tu zdjęciami nie czaruj tylko daj posłuchać jak to 4-litrowe V8 pracuje : >


to musisz na żywo posłuchać, żaden film nie oddaje jak to gładko pracuje. Silnik jest zaprojektowany pod maksymalnie cichą i równą pracę, co zresztą potwierdzają filmy nagrywane po ok 25 latach: https://www.youtube.com/watch?v=Ppv82pBkW8o

Cardsta
 
Posty: 9
Dołączył(a): 2018-09-07, 09:18
Samochód: Honda CRX II

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez Cardsta » 2018-10-30, 13:05

Naprawdę ładny i zadabny samochód. Szerokości i Gratuluję.

Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 243
Dołączył(a): 2013-05-22, 18:41
Lokalizacja: Tarnów
Samochód: Zelazko

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez Hitman » 2018-10-30, 22:47

Fajna limuzyna, ale jednak szkoda, że nie czarny i te felgi by sie przydało odnowić 8) btw. Legenda nie brałeś pod uwage ?

Avatar użytkownika
orzech007
 
Posty: 683
Dołączył(a): 2011-05-06, 23:17
Lokalizacja: Warmia Mazury
Samochód: CRX EE8

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez orzech007 » 2018-10-31, 20:02

Legend to nie ta polka. Mialem KA9 i nie moge powiedziec ze auto nie bylo komfortowe. Rozwiazanie kwestii napedowych w KA9 to strzal w kolano.
Reszta ok.
Jezdzilem ucf10 i komfort lepszy niz w Legendzie.
Jezdzilem tez Acura rl kb1 i bylem rozczarowany tym autem. Auto mialo 200kkm a zawieszenie w porownaniu do KA9 lipa. Naped sh awd to wielki plus dla Hondy.
Sam mam mocne parcie na lexa ale ls430 polift w wersji president.



Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Części EE8/EE9

Avatar użytkownika
dj-napster
 
Posty: 1168
Dołączył(a): 2011-04-05, 01:44
Lokalizacja: Piła - okolice
Samochód: EE8 VTEC 1990

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez dj-napster » 2018-10-31, 21:55

Hitman napisał(a):Fajna limuzyna, ale jednak szkoda, że nie czarny i te felgi by sie przydało odnowić 8) btw. Legenda nie brałeś pod uwage ?


czarny był dostępny ale nie miał pneumatycznego zawieszenia a bez tego Lexusa się nie kupuje ;) poza tym drugiego czarnego już nie chciałem bo zaraz się zakurzy i nie robi roboty. Szary to był mój najgorszy kolor ale zmieniłem zdanie jak zobaczyłem na żywo tą szara perłę. Można latać po piachu i nie widać na nim kurzu.
Felgi będą odnowione bo fabryczna farba już odpada, to jedyny mankament wizualny bo na żywo lakier nie ma żadnej wgniotki i rysy, jest po prostu taki o jakim każdy kupujący marzy :)



orzech007 napisał(a):Legend to nie ta polka. Mialem KA9 i nie moge powiedziec ze auto nie bylo komfortowe. Rozwiazanie kwestii napedowych w KA9 to strzal w kolano.
Reszta ok.
Jezdzilem ucf10 i komfort lepszy niz w Legendzie.
Jezdzilem tez Acura rl kb1 i bylem rozczarowany tym autem. Auto mialo 200kkm a zawieszenie w porownaniu do KA9 lipa. Naped sh awd to wielki plus dla Hondy.
Sam mam mocne parcie na lexa ale ls430 polift w wersji president.


a jeździłeś tym UCF10 z zawiasem pneumatycznym i z regulowaną twardością amorów? bo bez tego nie poznasz jak komfortowo jeździ LS400.
Poza tym ja mam UCF20 po lifcie a to auto jest większe, jest też bardziej dopracowane zawieszenie i jeszcze lepiej tłumi.

Legend to jest segment E a ja chciałem przejść na luksusową limuzynę.
Co do Legend to jest tylko dla fanatyków z klapkami na oczach, nie ma on nawet podejścia do Volvo S80 które wcześniej miałem.
Blacharka w Legend jest śmiesznej jakości, to taka puszka jak Accord i według opinii mojego mechanika (pmperformance) ten samochód jest upierdliwy w naprawie. Jest to auto głośne, dużo pali, nie ma łatwo dostępnych części.

Po przejściu na LS400 jestem w innym Świecie, ten samochód jest po prostu idealny dla mnie, jest niesamowicie dopracowany, wspaniale wybiera nierówności, mistrzowsko wyciszony, dotykowy panel jak w nowych autach, silnik to dzieło sztuki, napęd na tył i skrzynia 5-biegowa+VVTi to coś pięknego w praktyce. Już nie wspomnę że karoseria jest ocynkowana a spalanie jest śmiesznie niskie jak na tą klasę i masę auta.

LS400 z lat 89-96 mi po prostu nie podchodzi, wygląda dużo gorzej, wnętrze jest ciaśniejsze a gąbki w fotelach mniejsze. Oglądałem na żywo jak stały obok siebie i to nie jest to, technicznie tez jest lekko zacofany bo skrzynia 4-biegowa zamula, auto ma kiepskie hamulce.

Najbardziej dopracowany jest UCF20 po lifcie czyli 97-00r, jeżeli komuś się nie do końca podoba na zdjęciach to musi obejrzeć na żywo, robi mega robotę ten przód, widać że to auto luksusowe.

Do LS430 próbowałem się przekonać ale nie dało rady w żaden sposób, ten przód jest po prostu okropny! (polift nie pomaga) nawet amator powie że ten samochód jest brzydki. Do 430 zachęciło mnie mega wyposażenie tylnej kanapy i dociąganie drzwi+klapy bagażnika. Z przodu wentylowane fotele.

P.S. nie ma to jak kultowa klasyka czyli pierwsza generacja :ok:

Cardsta
 
Posty: 9
Dołączył(a): 2018-09-07, 09:18
Samochód: Honda CRX II

Re: LEXUS LS400 (pierwsza generacja, lift)

przez Cardsta » 2018-11-07, 15:13

No świetny samochodzik. Gratuluję i życzę bezawaryjności.

Avatar użytkownika
Miniol
 
Posty: 588
Dołączył(a): 2008-11-24, 23:10
Lokalizacja: Poznań

Re: LEXUS LS400 4.0 V8 (pierwsza generacja, lift)

przez Miniol » 2018-11-11, 11:23

Też chodzi mi po głowie taki Lex, jesteś w stanie na PW zdradzić ile kosztował Ciebie ten egzemplarz? Oraz kilka porad przed zakupowych?

Gratki zadbanego egzemplarza :ok: ;) :diabelek:
Czasami na drodze spotyka sie szaleńców, pędzą na złamanie karku, wbrew rozsądkowi... naprawde.. czasami aż ciężko ich wyprzedzić.

Avatar użytkownika
dj-napster
 
Posty: 1168
Dołączył(a): 2011-04-05, 01:44
Lokalizacja: Piła - okolice
Samochód: EE8 VTEC 1990

Re: LEXUS LS400 4.0 V8 (pierwsza generacja, lift)

przez dj-napster » 2018-11-11, 12:20

Miniol napisał(a):Też chodzi mi po głowie taki Lex, jesteś w stanie na PW zdradzić ile kosztował Ciebie ten egzemplarz? Oraz kilka porad przed zakupowych?

Gratki zadbanego egzemplarza :ok: ;) :diabelek:


- bez 40 tyś nie ma co podchodzić do ładnego z lat 97-00
- mimo że jest ocynk to ruda atakuje tylne nadkola i dach w okolicy szyby przedniej (te tańsze mogą to mieć)
- najbardziej kosztowne w tym samochodzie jest zawieszenie pneumatyczne, jak nie jest w pełni sprawne to lepiej nie brać takiego egzemplarza, auto na postoju nie może opadać, na odpalonym sprężarka nie może pompować co chwilę miechów (jest ona w prawym przednim nadkolu). Jak chcesz mieć spokój i nie zależy tobie na max komforcie i tapczanie to ładujesz zwykłe amory i masz chyba najbardziej bezproblemową limuzynę na Świecie. Zawias przerabiasz wkładając zwykłe amory więc nie ma co szukać egzemplarza który fabrycznie nie miał pneumatycznego zawieszenia (komfort się pogorszy ale polepszy znacznie prowadzenie).
- pompa wspomagania ma zmienną siłę i lubi być wymęczona w tych autach, w ładnym nie ma prawa się nic dziać ale trzeba sprawdzić czy nie wyje, kierownicę kręcisz na postoju palcem wskazującym
- psuje się w tych autach podświetlenie licznika, wypala się stopniowo podświetlanie licznika, wskazówek i nawigacja ma to samo. Mocno to wyprzedza swoją epokę więc nie ma tak że zakładasz nowe żaróweczki i działa. Na szczęście to stara szkoła i kupujesz drugie, podpinasz i działa. U mnie przy przebiegu 238 tyś wszystko działa i świeci idealnie.

Resztę sprawdzasz normalnie jak w każdym innym samochodzie, podwozie nie może być pordzewiałe (normalnie nie gnije), skóry wytrzymują duże przebiegi, skrzynia jeżeli nie jest katowana i olej zmieniany to wytrzymuje bardzo duże przebiegi rzędu 700tyś+. Silnik bez problemu przyjmuje LPG nie waląc błędami. Oryginalne części rozrządu kosztują ok 1050zł., oleju wchodzi 5L.


P.S. :ok:

3x Japonia, 3x tył napęd
Obrazek

Avatar użytkownika
Miniol
 
Posty: 588
Dołączył(a): 2008-11-24, 23:10
Lokalizacja: Poznań

Re: LEXUS LS400 4.0 V8 (pierwsza generacja, lift)

przez Miniol » 2018-11-12, 19:37

Dobra, zmotywowałeś mnie do pokazania swojego Daily ;)
Czasami na drodze spotyka sie szaleńców, pędzą na złamanie karku, wbrew rozsądkowi... naprawde.. czasami aż ciężko ich wyprzedzić.

Posty: 12   •   Strona 1 z 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość